Humbak

Gazeta pisze, że:

Kiedy trzy dni temu gruchnęła wiadomość, że w pobliżu polskich brzegów pojawił się wieloryb, mało kto w to wierzył. Pierwsi zobaczyli go łowiący rybacy. Oglądana przez nich czarna część grzbietu miała blisko cztery metry długości, za płetwą grzbietową dały się zauważyć fałdowane zgrubienia skóry. Z tyłu głowy przez duży otwór nosowy wieloryb wyrzucał strumień pary sięgający trzech metrów wysokości.

Stary, spadaj stąd, bo powołają zaraz Komisję ds. Afery Wielorybiej, skażą Cię, a przy okazji okaże się, że to wina poprzedniego rządu.


Poprzedni wpis: Jak się należy zachować i jak nie
Następny wpis: No i stało się


Komentarze gości

  1.  lemiel 31 marca 2006, 11:12:49

    W Trójce mówili, że to wielorybica, która przypłynęła po becikowe.

Zostaw opinię.