Przywracanie piłki dużym miastom

Dzisiejszy Przegląd Sportowy pisze, że:

Przywracanie ligowej piłki dużym miastom - z takim hasłem występują reformatorzy rozgrywek. Chcą forsować projekt utworzenia 18-drużynowej I ligi, w której znalazłoby się miejsce dla 15 zespołów z poprzednich rozgrywek i trzech z drugiego frontu.

Tak się składa, że z tym pomysłem "wyskoczyła" drużyna, która z wielkim hukiem z tejże I ligi spadła, a najbardziej popiera ją kolejna kamanda, która będzie grała w barażach o pozostanie w ekstraklasie.

Panowie włodarze z PZPN, czy z pewnością mamy 18 drużyn, które są w stanie zapewnić nam wrażenia na poziomie, który możemy nazwać "ekstraklasą"? Podpowiem - nie mamy. Niestety mój głos się nie liczy i pewnie za rok będziemy powiększać ligę do 20 drużyn.

Teen terror

W mieście Łodzi do szkoły podstawowej chodzi sobie uczeń, który:

najpierw upatruje ofiarę. Krąży wokół niej i powtarza np.: "jesteś głupia". Pstryka w ucho. Pryska wodą. Zrzuca z ławek piórniki. Zabiera bluzę i wyciera nią tablicę. Gdy ofiara zaczyna się bronić, obrywa. - Adam kopie, popycha, bije pięściami - mówią zdesperowane matki. Czasami pluje albo robi kulkę ze sreberka po czekoladzie, wbija w nią igłę i rzuca.

Nauczyciele nie reagują, bo:

Od kilku miesięcy bije też nauczycieli. - Na religii wywrócił ławki i uderzył w twarz katechetkę. Pięścią! Jak na filmie

No Panie ministrze Giertych, ma Pan doskonałe, szerokie pole do popisu ponieważ takich przypadków jest z pewnością więcej. Znając dzisiejszą młodzież kamery w klasach raczej nie pomogą, bo nastolatkowie będą raczej przed nimi pozować miast się ich przestraszyć.

Ja proponuję zamontować przy każdej nauczycielskiej ławce przycisk, po naciśnięciu którego będzie się pojawiał woźny i wyprowadzał wskazanego ucznia za ucho do kozy. Wiem, pomysł głupi, ale nikt jeszcze nie zaproponował lepszego.

Nauczyciele będą donosić

O takim projekcie posłów z komisji edukacji donosi dzisiejsze Metro:

Zgodnie z ich propozycją nauczyciele mieliby prawo zgłosić nieobecność ucznia na komendę policji lub straży miejskiej. Funkcjonariusze musieliby sprawdzić, gdzie przebywa i co robi poszukiwany. Np. będą musieli odwiedzić go w domu lub przeszukać miejsca, gdzie najchętniej przebywają małoletni. Złapany uczeń pod przymusem będzie doprowadzany do szkoły.

A czy przy okazji dostaną służbowe telefony żeby nie marnować darmowych minut na swoich własnych? Minister Giertych popiera ten pomysł, to pewnie z budżetu załatwi parę groszy.

Szkoda tylko, że panowie policjanci (których podobno i tak jest za mało na ulicach) miast łapać przestępców, pilnować porządku będą się uganiać za wagarowiczami. Z drugiej natomiast strony łatwiej będzie im zapełnić własne notesiki i pokazać przełożonym jak to się ciężko pracuje. Po raz kolejny: BRAWO CI PANOWIE!

Pamiątkowy medal

Wyborcza napisała, że:

Dwie gęsi i ich pastuch - taki wizerunek Polski widnieje na okolicznościowych medalach dla dzieci wybitych za zgodą FIFA na mistrzostwa świata w piłce nożnej.

No cóż, jak nas widzą, tak nas piszą. A do tego pan Czarnecki z Samoobrony dodał:

Proponuję tej firmie, aby zaproponowała nowe medale dla Niemców. Na przykład zamiast Bramy Brandenburskiej mógłby widnieć esesman z karabinem maszynowym albo grupka skinów bijących Murzyna. Można by też zamieścić podpalony dom dla azylantów.

Oj Panie Rysiu, jesteś Pan eurodeputowanym, wiceprzewodniczącym wydziału zagranicznego PZPN, było się wcześniej zainteresować sprawą, przed wybiciem tych błyskotek. Teraz to Pan możesz jedynie przykleić na nie naklejkę z czym Pan tam chcesz.

A co ciekawe, to w PZPN mówią, że:

Projekt nie był z nami konsultowany. Komentowanie tego nie leży w gestii związku.

Po ostatnich aferach w naszej skopanej to nic dziwnego, że nikt nie chce z Panami rozmawiać. W sumie nie ma się co martwić, mogło być gorzej, np. na medalu mógł być Przemysław Edgar Gosiewski.

Minister zadba o odpowiedni rozwój psychiczny

Gazeta Wyborcza publikuje dzisiaj artykuł o tym, jak minister Giertych zamierza dbać prawidłowy rozwój psychiczny uczniów. Co ciekawe kasa na wspomniane w artykule filtry (oraz przy okazji monitoring szkół) ma pochodzić między innymi z:

Funduszu im. Komisji Edukacji Narodowej. To fundusz państwowy na wyrównywanie edukacyjnych szans uczniów z najbiedniejszych środowisk. Powstał w ubiegłym roku. Poza wpływami z budżetu trafiają tam także pieniądze z darowizn i spadków. Kontem dysponuje minister edukacji.

No, czyli biedniejsi uczniowie, niekiedy bez pieniędzy na podręczniki zapłacą za to, żeby bogatsze szkoły wyposażone w pracownie komputerowe z dostępem do Sieci miały uczniów z "poprawniejszą psychiką". Brawo ten Pan!

Do roboty!

Ostatnimi dniami sporo się mówi o naszej służbie zdrowia. Duża część szpitali postanowiła sobie zastrajkować i pracować w trybie ostrego dyżuru. Dlaczego - no bo wymyślili sobie, że za mało zarabiaja. Konowały te wykombinowały sobie, że skoro pełnią tak odpowiedzialną funkcję jak ratowanie i pielęgnowanie życia to muszą zarabiać bardzo dużo - znacznie więcej niż w tej chwili, bo jak nie to protestacyjnie wyjadą sobie z naszego kraju i będą leczyć helmutów, żabojadów względnie innych fajfokloków.

Normalnie szantaż, tylko czy przypadkiem nie pomyśleli sobie przed wybraniem zawodu, że mogą zarabiać tyle, ile zarabiają? "Ale moim powołaniem jest czynić dobro, leczyć, pomagać" - mówią protestujący. No co za bezczelność, jak się ma powołanie to się rezygnuje z przyjemności i się pomaga, leczy, czyni dobro, a nie płacze, że nie ma co do garnka włożyć!

Dzisiejsza Gazeta napisała, że:

Rząd zgodził się wczoraj na pomysł ministra Zbigniewa Religi, jak w ciągu trzech lat poprawić system ochrony zdrowia.

W ciągu trzech lat? Tyle czekania? Eeee:

Lekarze mówią jednak "nie". - Nie wiem, jak rząd wyliczył sobie te miliardy, ale to wymaga nowych ustaw. A nie ma jeszcze nawet projektów - powiedział Krzysztof Bukiel, szef Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy

Teraz, zaraz, już! Czemu jeszcze nie ma podwyżek na kontach, czemu już nie mamy nowych umów! Moja propozycja jest taka: Panie premierze siłowy Dorn, weź Pan ich wszystkich w kamasze, tudzież wyeksportuj ich do Anglii.

Komuna wróciła?

W dzisiejszej Gazecie można przeczytać, że:

Wicepremier Giertych przyjechał wczoraj do Żalna (Kujawsko-Pomorskie) na pogrzeb zamordowanego ponad tydzień temu ks. Henryka Krolla. - Kapłan zginął z powodów ideowych - mówił nad jego grobem. - Umarł 13 maja - w 25. rocznicę nieudanego zamachu na Papieża. Za zamachem stali komuniści, dlatego już sam wybór ofiary ma wymiar symboliczny.

Nie wiedziałem, że w Polsce są jeszcze jacyś komuniści. Skrajny przypadek paranoi.

Zmarł Kazimierz Górski

Odszedł kolejny wielki człowiek, twórca największych sukcesów polskiej piłki nożnej. Legendarny trener reprezentacji Polski w piłce nożnej zmarł nad ranem w Warszawie w wieku 85 lat.

Nie doczekał kolejnego występu naszej reprezentacji na mundialu. Świeć Panie nad jego duszą.

26 wolny

Minister Edukacji Roman Giertych wydał sobie rozporządzenie, na mocy którego dzień 26 maja 2006 r. będzie dniem wolnym od nauki w związku z pielgrzymką papieża Benedykta XVI do Polski.

W uzasadnieniu czytamy m.in., że:

Rozporządzenie zostało wydane aby umożliwić uczniom i nauczycielom udział we mszy świętej, którą ma w tym dniu odprawić na Placu Piłsudskiego w Warszawie papież Benedykt XVI.

Tym ze Szczecina też? Już widzę, jak tłumy uczniów szkolnych pakują się w autokary i jadą na Plac Piłsudskiego, jeszcze bardziej widzę jak wszyscy grzecznie siedzą przed telewizorami i oglądają mszę.

Ahmadineżad nowym Hitlerem?

Dzisiejsza Wyborcza przynosi ciekawy artykuł, w którym pisze, że irański parlament przyjął ustawę, na mocy której:

Żydzi mają nosić opaski żółte, chrześcijanie czerwone, a zaratustrianie niebieskie

Uff, według mnie należy zakazać czytania Wyborczej Romanowi Giertychowi oraz Wojciechowi Wierzejskiemu ponieważ mogą wymyślić, że w Polsce homoseksualiści będą zmuszeni nosić opaski różowe, a członkowie SLD czerwone.

Ciekawe czy po takich pomysłach George Bush każe powoli rozgrzewać silniki w samolotach szturmowych US Air Force? Dalej we wspomnianym artykule można przeczytać, że:

Świat nie powinien tego ignorować. Świat przez wiele lat ignorował Hitlera, który był postrzegany jako demagog.

Miejmy nadzieję, że świat to nie tylko samoloty z białą gwiazdką na niebieskim kółku.

Oj Brown, podpadłeś meeeen

Dzisiejsza Trybuna pisze, że:

Politycy rządzącej prawicy przypuścili ostry atak na film „Kod da Vinci”, który wchodzi dziś na polskie ekrany. Senatorowie Ryszard Bender z Ligi Polskich Rodzin i Czesław Ryszka z Prawa i Sprawiedliwości sugerują, że film nie powinien zostać dopuszczony na polskie ekrany i domagają się postępowania prokuratorskiego wobec dystrybutora.

Zaraz, czy żyjemy w państwie wyznaniowym czy w świeckim? Chyba, że się coś ostatnio zmieniło? Co więcej, panowie Ryszka i Bender dodają, że:

film „obliczony jest na zasianie nieufności do nauczania Kościoła”.

No, a jak się go puści od tyłu to słychać wyraźnie wersety z Koranu, a nieco później pieśni pochwalne satanistów, natomiast kończy się przemówieniem przewodniczącego SLD.

Zastanawia mnie tylko fakt, że nagonka zaczęła się po ekranizacji powieści, a jakoś nikt nie zwrócił uwagi na tysiące sprzedanych książek o tym samym tytule i zawartości. Co chwilę przecież media trąbiły o rekordach sprzedaży bitych przez "Kod". Czyżby kościół i nasza kochana prawica uważały, że naród jest głupi i książki nie zrozumie - dopiero jak mu "rozrysują" na ekranie to będzie wiedział "o co kaman"?

Przeciwnik Giertycha to gej, a gej to pedofil

Takie zdanie o manifestujących ostatnio rodakach "złotousty" Wojtuś w tym artykule na łamach Gazety.

Wojciech również domaga się od rządu zbadania:

czy i jak dalece sięgają powiązania owych organizacji ze środowiskami pedofilskimi i zorganizowanym światem mafii narkotykowej; jakie są legalne i nielegalne źródła finansowania owych organizacji; jak daleko sięga penetracja tych organizacji w polskich szkołach

Uwaga cyklisto! Strzeż się. Pomimo tego, że Wojtek w ministerstwie nie pracuje, pracy mu ostatnio przybyło.

Czy ktoś mi może powiedzieć skąd się tacy biorą?

Premier na Prezydenta?

Otóż w dzisiejszej Trybunie można przeczytać artykuł o tym jaki to nowy, szczwany plan (prawdopodobnie) uknuł prezes współrządzącej partii.

Reporterzy rzeczonej gazety dowiedzieli się bowiem, że:

To nie Zyta Gilowska, jak podało wczorajsze „Życie Warszawy”, lecz premier Kazimierz Marcinkiewicz będzie kandydatem Prawa i Sprawiedliwości na stanowisko prezydenta Warszawy w zbliżających się wyborach

No ładnie, nic dziwnego ponieważ:

– To najpopularniejszy polityk w kraju – mówił mi w Sejmie jeden z posłów – poza tym stołeczni działacze nie mają dziś nikogo na miarę Lecha Kaczyńskiego. Rzeczywiście, z posłów o znanych nazwiskach kandydować mogłoby dwóch – Jan Ołdakowski i Paweł Poncyliusz.

A kto to są Ci panowie? Poza tym czy koniecznie musi być rodowitym warszawiakiem? A Przemysław Edgar Gosiewski? On się całkiem nieźle wypromował. Najciekawsze jednak w tym artykule jest podsumowanie autora:

Pytałem moich rozmówców z PiS-u, kiedy premier Marcinkiewicz ogłosi zamiar kandydowania? Usłyszałem: – Wszystko w rękach Jarosława Kaczyńskiego. Jeszcze.

Dziś pokazywano w telewizji, jak premier śpiewał hymn Unii Europejskiej - publicznie! Ciekawe czy się spytał p. Jarka czy może?

PS. Trybuna mogłaby raczej zainwestować w lepszy serwis online ;)

Znaleziono dziurę w całym

Dzisiaj Gazeta napisała, że:

W Bytomiu pojawiły się billboardy opatrzone zdjęciami Krzysztofa Wójcika, SLD-owskiego prezydenta miasta, Jana Kazimierza Czubaka, szefa SLD, oraz Aleksandra Sieronia i Juliusza Ursyna Niemcewicza - honorowych obywateli miasta. To element kampanii promującej Bytom. Przygotowała ją i prowadzi mikołowska firma Omix, wydawca pism pornograficznych i właściciel portali erotycznych.

Od razu opozycja wyniuchała możliwość dopieczenia "konkurencji":

Janusz Paczocha, lider bytomskiej opozycji, jest oburzony zaangażowaniem do promocji miasta firmy kojarzonej z seksbiznesem. - Pomysł prezydenta i przewodniczącego Rady Miasta jest nieprzyzwoity i moim zdaniem przekreśla ich jako osoby publiczne - powiedział wczoraj Paczocha.

Ha! Czyli pewnie prezydent oraz inni zasłużeni dla miasta prezentują się na tle roznegliżowanych panienek względnie gejów lub co najmniej okładek PeepShow. A billboard wygląda tak:

powiększ

Pewnie oglądany w ultrafiolecie / podczerwieni / obrócony o 23,98 stopni i w negatywie przedstawia kopulującą parę, albo jeszcze gorzej. Wychodzi na to, że przed zakupem mleka należy się spytać sprzedawcy czy przypadkiem: nie jest gejem, producent należy do SLD, poprzednim właścicielem krowy nie był Żyd.

Brawo ten pan!

Nasz kochany zausznik Ministra od Edukacji czyli Wojciech Wierzejski powiedział, że:

"nic mnie nie obchodzi, że mają przyjechać jacyś politycy z Niemiec."

Nie omieszkał również stwierdzić, że:

"To nie są żadni poważni politycy, tylko geje."

A żeby było mało to dodał:

"Jak dostaną parę pał, to drugi raz nie przyjadą. Gej to przecież z definicji tchórz"

No jasne, bo to pewnie pijacy są, a jak pijacy to z pewnością złodzieje, bo przecież każdy pijak to złodziej.

A teraz niech mi ktoś wytłumaczy dlaczego taki człowiek reprezentuje kogokolwiek w Sejmie?

Jestem od Ziobry...

...i dlatego nic dziś nie pisałem, bo przywiozłem od niego pismo. Jogger teraz będzie zamknięty. Na zawsze.

Nie bójcie się, to tylko parafraza słów panów posłów z ugrupowania wchodzącego w skład koalicji rządzącej. Brak słów.

Pierwsza kropla

Pewien Pan z miasta Łodzi tak się zdenerwował ostatnimi przetasowaniami w rządzie, ze postanowił zrzec się polskiego obywatelstwa.

Czy to pierwszy krok obywatelskiego nieposłuszeństwa, którym straszył Donald Tusk? Czyli, ze co... zaczną się wiece takie jak ten?

Kasa misiu, kasa!

Wirtualna Polska napisała, że:

Zmniejszenie zatrudnienia w administracji o 5-6 proc. przyniesie w 2007 roku oszczędności w budżecie na poziomie 1-2 mld zł - uważa premier Kazimierz Marcinkiewicz.

Tylko Pan premier zapomniał dodać, że ta kasa miast na pożyteczny cel zostanie przeznaczona na wynagrodzenia dla nowych wicepremierów oraz na nowe ministerstwa.

Szlag mnie trafia jak sobie pomyślę, że sporo dobrych (złych pewnie też, ale nie o to chodzi) urzędników pójdzie na zieloną trawkę dlatego, że taki Andrzej lub niejaki Roman mają mieć teki ministra.

Czy to koniec?

Tak. Koniec ma dwa imiona Andrzej i Roman.