Nauczyciele będą donosić
O takim projekcie posłów z komisji edukacji donosi dzisiejsze Metro:
Zgodnie z ich propozycją nauczyciele mieliby prawo zgłosić nieobecność ucznia na komendę policji lub straży miejskiej. Funkcjonariusze musieliby sprawdzić, gdzie przebywa i co robi poszukiwany. Np. będą musieli odwiedzić go w domu lub przeszukać miejsca, gdzie najchętniej przebywają małoletni. Złapany uczeń pod przymusem będzie doprowadzany do szkoły.
A czy przy okazji dostaną służbowe telefony żeby nie marnować darmowych minut na swoich własnych? Minister Giertych popiera ten pomysł, to pewnie z budżetu załatwi parę groszy.
Szkoda tylko, że panowie policjanci (których podobno i tak jest za mało na ulicach) miast łapać przestępców, pilnować porządku będą się uganiać za wagarowiczami. Z drugiej natomiast strony łatwiej będzie im zapełnić własne notesiki i pokazać przełożonym jak to się ciężko pracuje. Po raz kolejny: BRAWO CI PANOWIE!
trackback
To akurat mądry pomysł. wreszcie może zaczęło by się egzekwować obowiązki ucznia, a nie tylko ich "prawa". Inna sprawa, że jak nic innego się w szkołach nie zmieni (nauczyciel nie będzie mógł zrobić nic żle zachowującym się uczniom), to to nie wyszło by szkole na dobre... lepsi bandyci na zewnątrz niż w szkole...