Teen terror
W mieście Łodzi do szkoły podstawowej chodzi sobie uczeń, który:
najpierw upatruje ofiarę. Krąży wokół niej i powtarza np.: "jesteś głupia". Pstryka w ucho. Pryska wodą. Zrzuca z ławek piórniki. Zabiera bluzę i wyciera nią tablicę. Gdy ofiara zaczyna się bronić, obrywa. - Adam kopie, popycha, bije pięściami - mówią zdesperowane matki. Czasami pluje albo robi kulkę ze sreberka po czekoladzie, wbija w nią igłę i rzuca.
Nauczyciele nie reagują, bo:
Od kilku miesięcy bije też nauczycieli. - Na religii wywrócił ławki i uderzył w twarz katechetkę. Pięścią! Jak na filmie
No Panie ministrze Giertych, ma Pan doskonałe, szerokie pole do popisu ponieważ takich przypadków jest z pewnością więcej. Znając dzisiejszą młodzież kamery w klasach raczej nie pomogą, bo nastolatkowie będą raczej przed nimi pozować miast się ich przestraszyć.
Ja proponuję zamontować przy każdej nauczycielskiej ławce przycisk, po naciśnięciu którego będzie się pojawiał woźny i wyprowadzał wskazanego ucznia za ucho do kozy. Wiem, pomysł głupi, ale nikt jeszcze nie zaproponował lepszego.
trackback
Woźnego pobije :) Nie no, to przestaje być śmieszne. Ochronę szkoły będą musiały mieć. Albo chociaż niech woźny będzie "mocarny" a nie emerytowany nauczyciel dorabiający sobie. Pracowałem w szkole przez parę lat, ale u nas był względny porządek i chyba nadal tam jest.
Wszystko przez opieszalosc sadow. Przeciez bicie kogos to przestepstwo, tylko jakos nikomu sie nie chce tego zglaszac.
I pozostaje kwestia sądzenia małoletnich. Wiek odpowiedzialności karnej powinien IMO zostać obiżony.
w stanach podobno w skzoalch nauczyciele maja przyciski bezpieczenstwa. a w ogole wrocmy do starej formuly woznego z nahajem:)