Publiczne zawłaszczenie
Nie milkną echa sobotniej Parady Równości. Wszystkie media aż się przepychają aby niemal ukamieniować prof. Joannę Senyszyn, która parafrazując słowa Jana Pawła II powiedziała "Niech ta Parada zmieni oblicze ziemi, tej ziemi".
Natychmiast dyżurny wszechpolak IV RP Wojciech Wierzejski zabulbonił się i zapowiedział skierowanie wniosku do Komisji Etyki Poselskiej o ukaranie posłanki Joanny Senyszyn:
Uważamy, że jest to jawne i publiczne szyderstwo z osoby Ojca Świętego Jana Pawła II. Prowokacja pani Senyszyn w zamierzeniu miała wywołać skandal poprzez sprofanowanie homilii Jana Pawła II z roku 1979, w której posłużył się on cytatem z Ewangelii.
Widać jak na dłoni, że w czasach obecnej Rzeczypospolitej to pan Wierzejski oraz Komisja Etyki będą decydować kto może cytować Papieża, a kto nie, jak można cytować Papieża i przy jakich okazjach. Pan poseł zapomina tylko, że Jan Paweł II był największym orędownikiem wolności i pojednania wszystkich nacji bez względu na to jaką wiarę wyznają oraz jakie mają poglądy i to właśnie Wojciech Wierzejski profanuje nauki Wielkiego Polaka szerząc swoje przyziemne poglądy.
trackback
Czyżby? Jak dla mnie, to może nie profanacja, ale na pewno nadużycie. Homoseksualizm nie jest poglądem, i jako taki NA PEWNO przez Jana Pawła II NIE był popierany.
Równie dobrze mozna nie popierac grawitacji. Homoseksualizm istnial od wiekow - dluzej niz religia chrzescijanska.
My tu mówimy o dewiacjach, a nie o prawach fizyki. Tu nie chodzi o zaprzeczenie istnienie - ten problem był zauważany... ale paradującywysuwają argumenty niczym mała dziewczynka, która nie lubi ziemniaków - i na to konto uważa, że na obiad należą jej się frytki. Pewne zmiany oczywiście należy uwzględnić, ale NIE MOŻNA traktować związku dwóch panów z małżeństwem.
Dlaczego nie można? Masz jakies sensowne argumenty,a nie tylko zabobony jednej lub drugiej religii?
Nie... to są ogólnie przyjęte normy; jak się komuś nie podoba, to niech to uzasadni.
Związki partnerskie dla homoseksualistów - tak. Dziedziczenie, wspólne rozliczanie - tak. Adopcja - NIE, bo to niezdrowe. Dziecko powinno mieć ohca i matkę.
Czyli dzieci ktore maja tylko ojca lub tylko matke sa zle wychowywane lub zyja w niezdrowym srodowisku? Moze trzeba je odbierac rodzicom i wsadzac do domu dziecka - tam na pewno wszystko bedzieok.
Na pewno nie w optymalnych warunkach. A posiadanie dwóch miziających się tatusiów jest chore - dziecku potrzebny jest męski wzorzec.
Bardziej chore od domu gdzie dwoch pijakow przepija wszystko co zarobi?
Bardziej chore od domu gdzie za byle przewinienie dostaje sie pasem?
To jest margines. Tak samo nie można porównywać komedii do filmu science-fiction. Ale tak jak oba mogą być kiepskie, tak te zdarzenia SĄ chore.
Dlaczego geje mają być uprzywilejowani? Czy równość to znaczy większe prawa dla tych, co są inni niż ogół?
Jak już wiele razy mówiłem, jestem przeciwko adopcji dzieci przez związki homoseksualne - dziecko musi mieć ojca i matkę. Tak samo destruktywne dla psychiki dziecka będzie posiadanie dwoch ojców czy dwóch matek (pomyślcie chociażby jak nasze "tolerancyjne" społeczeństwo będzie traktować to dziecko), jak wychowywanie dziecka tylko przez jedno z rodziców.
Dlaczego geje mają być uprzywilejowani?
Przeciez nie beda. Beda mieli takie same(podobne) prawa jak pary heteroseksualne.
Mogą mieć podobne, ale NIE takie same. NIE adopcji, ale inne prawa? Proszę bardzo, ja rozumiem, wiem, że partnerzy mają problemy typu nie można się dowiedzieć o stan partnera w szpitalu...
Wybaczcie powrót do początku dyskusji, ale akurat chrześcijaństwo wywodzi się z religii żydowskiej (Jezus BYŁ Żydem, bez względu na to co twierdzą różni ludzie). A jeśli już rozpatrujemy sprawę od strony religijności, to korzenie tejże (religii) sięgają praktycznie do momentu, w którym pojawił się człowiek (powtarzam - z punktu widzenia religii). A jedyne źródło obecnie dostępne, traktowane jako pewnego rodzaju autorytet w tych sprawach, nic nie wspomina o homoseksualistach w czasach Adama i Ewy. Tak więc religia ma głębsze korzenie niż homoseksualizm.
Przy okazji - w ww. źródle jest wspomniane i o samotnych rodzicach jak i o wielożeństwie, jest też niewolnictwo a także kilka innych rzeczy. Ale homoseksualizm (jak i inne formy seksualności nie skierowane do ludzkiego partnera płci przeciwnej) był zawsze potępiany.
@ronin: przywołując tego typu skrajności tylko przyznajesz, że homoseksualizm jest taką samą patologią jak ojciec znęcający się nad rodziną czy pijacka melina z siedmiorgiem niedożywionych i pozostawionych ulicy dzieci. :P
Nawiązując do tego co napisał Yano: Jezus, poza tym że był Żydem, był też komunistą.
I teraz czekam na atak "tró" katolików.
ZTCW to założenia komunizmu mają niewiele wspólnego z komunizmem, który znamy z historii. To raz. A dwa - jakoś nie mogę się doszukać analogii (choć z poglądem Jezusa-komunisty się już zetknąłem). Ale to już całkiem nie w temacie.
Raz - kapitalistą na pewno nie był.
Dwa - pomagał biednym, a nic nie brał dla siebie.
Trzy - chciał równości wszystkich ludzi
Mało?
@Bartini, kto powiedział, że adoptowane przez homoseksualistów dziecko będzie miało gorsze warunki do rozwoju niż wychowywane przez parę hetero? Czy prowadziłeś / masz dostęp do badań, które niezbicie to potwierdzą?
Nie mam dostępu do badań, dlatego też przytoczyłem tylko jeden argument - po prostu to dziecko zostanie zniszczone przez "tolerancyjne" społeczeństwo.
Zasadniczo jestem za stopniowymi zmianami, tzn. najpierw zalegalizujmy związki homoseksualne, a potem będziemy myśleć co dalej.
A dlaczego "tolerancyjne" społeczeństwo bardziej zniszczy dziecko niż np. społeczeństwo kreowane przez, daleko nie szukając, panów Giertycha i Wierzejskiego? Specjalnie drążę i dopytuje, bo wydaje mi się, że teoretyzujesz ;)
Właśnie o tym społeczeństwie mówię. Tak długo jak LPR, PiS i tym podobne dupki będą piętnować homoseksualistów, tak długo adopcja dzieci przez homoseksualistów nie dojdzie do skutku. Najpierw trzeba nauczyć społeczeństwa tolerancji.
"Tym podobne dupki". No tak, uczymy się tolerancji.