On po polsku, my po naszemu.
Wczoraj Prawo i Sprawiedliwość zgłosiło do laski marszałkowskiej własny projekt zmian w ustawie oświatowej. Mimo że kilka dni temu Giertych zapowiedział projekt rządowy (znajdzie się w nim m.in. zapis o obowiązkowych filtrach w szkolnych komputerach i monitoringu szkół). Propozycje PiS-owców różnią się od tego, co mówił wcześniej Giertych - zwłaszcza jeśli chodzi o edukację przedszkolną i tańsze podręczniki.
Tak Romciu, jesteś wicepremierem, oczywiście panie Romanie, jest pan przecież Ministrem, ale TO MY tu będziemy mówić jakie ustawy będziesz pan firmował, TO MY zadecydujemy dlaczego będą przeciw panu marsze nienawiści. A zresztą, panie kochany wicepremierze, po co będziesz się pan nadwyrężał w takim upale, my mamy gotowe ustawy, poza tym zawsze będzie można powiedzieć, że ja miałem lepszy pomysł, ale PiS kazał wprowadzić co innego. Nawet co innego niż mają w programie wyborczym.
I na koniec parafraza Kazika (nie, nie premiera), chyba wolno, bo nie był papieżem, nie?
"Panie Romku pan się nie boi, 2% wyborców za panem stoi"
trackback
Całe dwa procent? Niemożliwe :-)
A czemuś mnie nie dodał do bLoGaSkóW? :]