Tu nie trzeba walczyć, tu trzeba leczyć.

Ciekawie dzieje się w Polsce:

Polityczna afera rozpętała się w Miastku koło Bytowa na Pomorzu tydzień temu. W pobliskim kilkutysięcznym miasteczku Łodzierz jak co roku zorganizowano Powiatowy Dzień Sportu. Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie to, że jedna z konkurencji obraziła miejscowych radnych. Uczniowie i dyrektorzy miejscowych szkół rzucali w dal beretami. Na nieszczęście moherowymi. To do tego stopnia wzburzyło miejscowych rajców, że postulowali wręcz o zwolnienie dyrektorów, którzy ośmielili się brać udział w zawodach.

Tak! Zwolnić! Krwi! Dodatkowo radni twierdzą, że:

To było działanie celowe i skierowane przeciwko Kościołowi. Nie można robić sobie kpin z wiary.

Według mnie należy we wszystkich sklepach, w których prowadzona jest sprzedaż beretów wprowadzić tabliczki - "TYLKO DLA WIERZĄCYCH", ponieważ może się okazać, że sprzedawczyni rozpoznawszy nieświadomego członka SLD / SdPL pozwie go do sądu za działania skierowane przeciwko Kościołowi oraz obrazę wierzących.

A teraz na poważnie. Niewiele już dzieli nas od absurdu. Od kiedy żyjemy w państwie wyznaniowym? Czy moherowy beret został wpisany na listę przedmiotów kultu? Czy artykuł 25, punkt 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej został skreślony, a ja o tym nie wiem? Dlaczego w imię Kościoła wszyscy (łącznie z władzą) poniżają osoby o innych przekonaniach. Dlaczego pan marszałek Jurek występujący jako przedstawiciel wybranego demokratycznie przez wszystkich obywateli Sejmu publicznie całuje w rękę Papieża, a nie robi tego samego np. w przypadku prezydenta Czech? Dlaczego w instutucjach publicznych takich jak urzędy itp. na równi z godłem państwowymi wiszą krzyże?



Komentarze gości

  1.  byte 30 czerwca 2006, 12:28:06

    Bo TKM :)

  2.  mikey 30 czerwca 2006, 12:38:49

    Wlasnie ;)

Zostaw opinię.