Wyjazd

Za chwilę będą u mnie ziomy z grupy i po krótkim odpoczynku ruszamy wieczorem na party do Głuchołaz (Głuchołazów?) - nie będzie mnie do niedzieli.

Gdyby ktoś miał jakieś bardzo ważne sprawy to zawsze może do mnie zadzwonić, albo wysłać maila, będę się starał odbierać z raz na dzień.

Kiełbasa po raz kolejny

Koledzy Romana Wicepremiera zaczynają rozdawać nadzieje swoim przyszłym wyborcom:

Liga Polskich Rodzin rozpoczyna akcję "Kara śmierci dla pedofilów". LPR chce zebrać podpisy pod obywatelskim projektem zmian w kodeksie karnym. Miałby on wprowadzić karę śmierci za zabójstwo dziecka na tle seksualnym.

Kto mądrzejszy, to od razu się zorientuje, że w chwili obecnej wprowadzenie kary śmierci, choćby za zabójstwo z poćwiartowaniem oraz zgwałceniem tego co pozostanie nie jest w Polsce możliwe. No chyba, że PiS wyprowadzi Polskę z Unii Europejskiej.

Czego ludzie u mnie szukają

Ostatnio panuje moda na pokazywanie wyników statystyk, z których można się dowiedzieć, co trzeba wpisać w np. Google, żeby dostać się na daną stronę.

Oto więc czego m.in. szukają odwiedzający "czarnobiauą rzeczywistość":

  • gdzie mieszka artur boruc - teraz chyba w Glasgow
  • karamba pocaluj mnie w dupe - i vice versa
  • masturbacje mężczyzn - yyyyyy?
  • noc długich noży +mp3 - nie mam, ale może ktoś nagrywał dyktafonem dla potomnych?
  • co ściągnąć aby oglądać orange ekstraklase - najlepiej dekoder C+ z półki
  • czy można zrzec się polskiego obywatelstwa - nic dziwnego, taki kraj
  • drukarnia pieniędzy - uh, wreszcie się wydało
  • gg tomasza frankowskiego - sorry, mam, ale nie dam
  • gierki na calym swiecie za darmo - o SF piszę rzadko.

Kolejną partię obiecuję za miesiąc.

"Chrześcijańska Unia Jedności… ChUJ"

Lepiej sam bym nie wymyślił:

Czterdzieści lat temu mawiało się “kto nie z Mieciem tego zmieciem”. Dziś do opisu sytuacji znacznie lepiej pasowałoby powiedzenie “kto nie z Jarkiem tego lewarkiem”.

Znalezione u Olgierda.

Towarzystwo wzajemnej adoracji

Już wiemy komu zawdzięczamy dobrobyt i ogólną poprawę życia:

Nie byłoby tego, co teraz jest w Polsce, nie byłoby tej próby naprawy Rzeczypospolitej, gdyby nie ojciec dyrektor, ojcowie, siostry Nazaretanki i wszyscy, którzy prowadzą tę niezwykłą instytucję. Tak atakowaną, a tak bardzo zasłużoną dla Kościoła, ale także dla Rzeczypospolitej - powiedział premier Jarosław Kaczyński ojcu Tadeuszowi Rydzykowi

Ojciec Tadeusz nie był premierowi dłużny:

Dziękuję za to, że gdy był tak wielki atak na nas, pan premier, wtedy jako prezes PiS-u, bardzo jasno sprecyzował pewne zdania. Było bicie z wszystkich stron, a pan odważnie stanął, nie bacząc na to, że posypią się kamienie właśnie na pana. Za to z całego serca dziękujemy

Brak mi słów. Naprawdę brak. Łezka pociekła po moim policzku, biedny o. Rydzyk, tak go wszyscy atakują, biedny niemalże ukamieniowany Jarosław Kaczyński. Oni wytrwali na posterunku, Oni walczą o lepsze jutro.

Wybory samorządowe się zbliżają, ordynacja wspomagająca koalicję rządzącą tuż tuż, o. Rydzyk zapewne na falach radia również pomoże...

Koniec legendy?

Ale niespodzianka, sam zatrzymywał, aresztował i pogrążał przestępców, a teraz nagle stał się jednym z nich. O kogo chodzi - ano o szeroko znanego Krzysztofa R., którego zatrzymała Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Za co? Za to:

Krzysztof R. miał pomóc śląskiemu "baronowi paliwowemu" Henrykowi M. w "wypraniu" pieniędzy pochodzących z przestępstw paliwowych poprzez zgłoszenie w urzędzie skarbowym przyjęcia od niego fikcyjnej pożyczki w wys. 500 tys. zł. R., powołując się na wpływy między innymi w Sejmie RP i w organach ścigania miał też zapewniać Henryka M., że uniknie on odpowiedzialności karnej, a po zatrzymaniu Henryka M. obiecywał mu załatwienie wyjścia za kaucją i odpowiadanie z wolnej stopy.

Całkiem spore zarzuty, ciekawe czy i teraz się wywinie.

Stary człowiek i może

Kombatanci są niestrudzeni:

- Byłem dzisiaj u lekarza i dowiedziałem się, że od lipca odebrali inwalidom wojennym refundację na niektóre leki - skarży się Jerzy Fijołek, emeryt z Tychów.

Skandal, ludzie Ci przelewali krew za ojczyznę i teraz odbiera im się jeszcze pieniądze, które będą musieli przeznaczyć na leki... Ale zaraz, o jakie leki "się rozchodzi" właściwie:

O viagrze nikt nie wspomina wprost. Dla inwalidów wojennych stanowi jednak niemały problem, bo jak wynika z analiz śląskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia, dotąd to właśnie oni zużywali jej najwięcej.

Zdarzali się przy tym inwalidzi, którym lekarze zapisywali po kilka tabletek viagry w tygodniu. Inni z zapałem się odchudzali, korzystając przy tym z preparatów po 800 zł za opakowanie!

No i co w tym dziwnego, dobiegający siedemdziesiątki inwalida wojenny tez człowiek i wyglądać tez musi, być zrelaksowany równiez.

Ale to nie koniec, pan Minister da, a raczej PiS da:

- W przyszłym tygodniu minister Religa spotyka się z przedstawicielami środowisk kombatanckich. Po tym spotkaniu będzie rozmawiał o ewentualnej zmianie decyzji w sprawie refundacji w funduszu - zapewnia Paweł Trzeciński, rzecznik resortu.

Panie Ministrze, a moze jeszcze jakie "Enlarge your penis" da się załatwić?

Echa dnia wczorajszego

Ha, a działo się działo. Ci którzy wczoraj (lub dziś rano) oglądali sobie różne serwisy informacyjne mogą sobie odpuścić cytaty i czytać tylko moje komentarze do wczorajszych wydarzeń.

Zacznę od genialnego pomysłu koalicji rządzącej jak dopuścić do rządzenia niemalże każdą partię - wszak demokracja to władza ludu i każdy (teoretycznie) może był panem i władcą:

Projekt Samoobrony, LPR i PiS ma zwiększyć szanse w wyborach do samorządu. Chodzi o wprowadzenie do ordynacji tzw. grup list. Kilka komitetów mogłoby zawrzeć umowę, że w wyborach wystawią własne listy wyborcze, ale po wyborach - jeśli wspólnie zdobędą ponad 10 proc. - ich wyniki się zsumują. Jeśli nie - każda lista dostanie mandaty oddzielnie.

Rulez. Rejestrujemy więc partię polityczną lub komitet wyborczy i szukami koalicjantów do bloku wyborczego. Jeśli nasze sondaże wskazują, że mamy szanse jedynie na 0.5% poparcia musimy znaleźć np. 20 takich samych komitetów wyborczych (o takim samym prognozowanym poparciu). Razem mamy ponad 10% i rządzimy. Łatwo i pięknie, czyż nie?

Kolejna sprawa to niezwykle pośpieszne przygotowywanie kolejnych stołków dla coraz szerszego (bo przecież trzeba się zapisać do rządzącej partii, to takie trendy) grona kolesi. Chodzi oczywiście o zmianę ustawy o Służbie Cywilnej:

Kluby koalicyjne w pośpiechu wzywały nieobecnych posłów do stawienia się na głosowanie. Niektórzy politycy opuszczali nawet telewizyjne programy na żywo (LPR wywołał z programu "Forum" w TVP1 swojego posła Daniela Pawłowca). Z kolei poseł PiS Artur Zawisza, który w Sejmie zawsze chodzi w garniturze i "pod krawatem", na głosowanie przybiegł w dżinsach i koszulce polo.

Uff dobrze, że pan Zawisza nie przybiegł prosto z sauny owinięty w ręcznik. Szkoda, że Sejm nie zajmuje się w tak wartki sposób ustawami mającymi na celu polepszenie życia ludności. A zamach na apolityczność Służby Cywilnej - no, tego można się było spodziewać, nic niezależnego nie będzie już wkrótce miało prawa bytu w IV RP, no chyba, że nie będzie podskakiwać. Trybunał Konstytucyjny podskoczył i co? Już będą zmiany.

A najbardziej rozbawiło mnie wczorajsze stwierdzenie, że Andrzej Lepper nie musi przepraszać Bronisława Wildsteina, za to, że ten pierwszy uznał, że Bronek nie nadaje się na prezesa TVP. Tak drodzy kochani czytelnicy. Teraz to premier i prezydent decydują za co należy przepraszać, kogo i w jaki sposób. Co jest obrazą, a co polityczną nagonką, zniesławieniem, oraz w którym momencie można legalnie dostać rozwolnienia.

Dlaczego nie było Prezydenta na wczorajszym expose?

Wyjaśnia nam to sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta:

Głównie z tego powodu, że zapewne media skoncentrowałyby się nie na treściach przekazanych przez premiera w expose, tylko na fizycznym podobieństwie obu braci. Obaj panowie uznali, że to nie jest taka okazja, żeby to ich braterstwo bliźniacze eksponować

No jak dla mnie jest to tekst miesiąca, a może nawet roku. Myślę, że moje 3-letnie dziecko lepszy powód by wymyśliło.

Nowy Wildstein

Autor bloga MyśloZbrodnia (którego czasami sobie, muszę przyznać, podczytuję) stworzył, UWAGA, listę donosów na Polskę, w której wylicza "antypolskie" wystąpienia polskich polityków.

Pisze tam, m.in., że:

Przeciwnicy obecnego rządu wykorzystują zachodnie media i inne fora międzynarodowe by przedstawić rządzącą koalicję i nasz kraj w najgorszych możliwych barwach.

Niecne typki no, wykorzystywać biedne zagraniczne gazety do publikowania paszkwilów na rządzącą koalicję i własnych rodaków. Ale teraz koniec tego dobrego, każdy będzie mógł przeczytać jak wstrętny Geremek czy Szczuka rzucają kalumnie na demokratycznie wybraną koalicję rządzącą.

Jedno jest pewne: sławy Bronisława TVP Wildsteina raczej kolega nie zdobędzie. Może lepiej było zacząć pisać reportaże do Trwam?

Państwo prywatne

Całkiem niedawno ze strony Ministerstwa Spraw Zagranicznych zniknęła podstrona "Media Zagraniczne o Polsce". Ciekawe dlaczego?

Postanowił się tego dowiedzieć Tadeusz Iwiński z SLD kierując do pani Minister zapytanie poselskie, które pozwolę sobie zacytować:

Szanowna Pani Minister!

Od pewnego czasu otrzymuję liczne sygnały o zablokowaniu przez MSZ dostępu internautom do podstrony informacyjnej MSZ – przeglądu „Media Zagraniczne o Polsce”. Budzi to ogromne zdumienie, gdyż – nie tylko dla młodego pokolenia – było to nieocenione źródło wiedzy o tym, jak środki masowego przekazu w Polsce i na świecie komentują oraz oceniają procesy zachodzące w naszym kraju. Takie rozwiązania są standardowe nie tylko w państwach UE.

Dlatego też pragnę zapytać: kto i dlaczego podjął taką decyzję? Czy ma to związek z ukazaniem się na tej stronie tłumaczenia głośnego i krytycznego pod adresem władz polskich półsatyrycznego artykułu na łamach niemieckiego pisma „Die Tageszeitung”? Gdyby tak było, to – w sposób nieunikniony – nasuwałoby to porównanie z przypadkami wydawania gazet w jednym egzemplarzu dla władców lub szefów ogromnych korporacji: tylko z dobrymi wiadomościami.

Poruszyłem tę kwestię na posiedzeniu sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych w dniu 13 lipca br. Wywołało to żywe zainteresowanie wielu posłów, nie pojmujących takiej sytuacji, ale obecny na posiedzeniu wiceminister spraw zagranicznych Stanisław Komorowski uznał się za niekompetentnego w tej materii. Stąd moje ostatnie pytanie – kiedy wspomniana kuriozalna decyzja zostanie uchylona?

Teraz tylko pozostaje czekać aż pani Minister pójdzie wiadomo gdzie się spytać wiadomo kogo czemu nakazała (?) usunąć tą informację.

Times New Roman

O decyzji Romana Wicepremiera Giertycha dotyczącej naciągania wyników matur, tak aby jak najwięcej osób ją zdało wszyscy napisali już raczej wszystko, nikt tylko jakoś nie zauważył, że przy okazji naciągnięto inną rzecz.

Otóż żadne prawo nie działa wstecz, a wszystkie projekty zmian w szkolnictwie ogłaszane są (i były) dotychczas z przynajmniej dwuletnim wyprzedzeniem. Ale co tam, dla chcącego nic trudnego.

Porządków w TVP ciąg dalszy

Kilka dni temu pisałem o pierwszych decyzjach Bronisława IPN Wildsteina, dzięki którym prędko nie zobaczymy jednych z najpopularniejszych seriali z czasów PRL.

Tymczasem zarząd TVP nie próżnuje i wytypował do odstrzału kolejne audycje: "Konfrontacja", "Linia Specjalna" oraz, niestety jeden z najbardziej rozpoznawalnych programów - "Wielka Gra". Widać walka z rekliktami PRL-u toczona jest na wszelkich frontach. Co ciekawe nie zginie program prowadzony przez Jana Pospieszalskiego ("Warto rozmawiać"), z którego aż wylewa się propaganda obozu rządzącego - zauważy to każdy, nawet osoba nie interesująca się polityką

Poza tym wieczorna Panorama zostanie przesunięta na 22:30 i skrócona do 10 minut (znany skondinąd Piotr "pożyczam nazwisko i adres" Farfał rzekł, że "Niewykluczone, że w przyszłości serwis w ogóle zostanie zlikwidowany"), a TVP 3 z telewizji regionalnej przekształci się prawdopodobnie w konkurencję TVN24 - TVP Info.

Drżyjcie dzieci, Wasza Wieczorynka może zostać przesunięta na 22:00 oraz zajmie się przyjazną dla najmłodszych indoktrynacją światopoglądową.

Koniec Klossa i Czterech Pancernych...

Myślałem, że wszystkie szczyty władzy pod sztandarem PiS mamy już za sobą. Ale okazało się, że mianowani przez katoprawicę ziomkowie mają jeszcze sporo w zanadrzu.

Otóż Bronisław IPN Wildstein ogłosił, że:

W jesiennej "ramówce" TVP nie będzie już "Czterech pancernych i psa" i "Kapitana Klossa", o co apelowali do władz telewizji kombatanci z Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych (POKiN) w Krakowie

Whoa! Faktyczna cenzura wraca ze zdwojoną siłą. A żeby tego było mało to jeszcze:

"podejmowane będą starania o realizację nowych filmów i seriali, pokazujących w sposób różnorodny, w oparciu o najnowszą wiedzę historyczną, skomplikowane losy naszej historii".

Ja się już boję, szczególnie jak zaraz media podadzą, że w kręcenie "nowych filmów i seriali" zaangażuje się Ministerstwo Edukacji Narodowej przy społecznej pomocy Młodzieży Wszechpolskiej.

Jesteś głupi - nie to TY jesteś głupi

Ostatnio nagłaśniana sprawa satyrycznego artykułu opublikowanego przez Tageszeitung wywołała burzę komentarzy, szczególnie wśród prawicy.

I tak oto słyszymy idealnie jednorodny chór krzyczący, że niszowe lewackie (wiadomo, jak lewackie to musi być niszowe - i odwrotnie jak niszowe to lewackie) pismo obraża Jego Najwyższą (hmm) Wysokość Prezydenta, a pani minister od kreowania wizerunku Polski na świecie, sterowana z fotela prezydenta nawet sugeruje podobieństwo Tageszeitung do faszystowskiego Stuermera! Pan Zbigniew Minister Prokurator Ziobro już wertuje księgi żeby sprawdzić jak można zaskarżyć wstrętnych lewaków o obrazę Głowy Państwa, a pan Przemysław Edgar aż nie mieści się w swoim przyciasnym garniturze ze złości. Nie wspomnę, że główny zainteresowany dostał z tego wszystkiego za przeproszeniem rozwolnienia i zrezygnował z wszystkich publicznych okazji, żeby zaprzeczyć temu co TAZ raczył napisać czym jeszcze bardziej utwierdził opinię publiczną w tezach stawianych przez wstętnych niszowych lewackich pismaków.

Heil Wojtek!

Przeżywająca ostatnio zmiany na kierowniczych stołkach Trybuna opublikowała kilka ciekawych cytatów z przemówień oraz listów b. europosła, radnego oraz wicemarszałka sejmiku mazowieckiego Wojciecha Wierzejskiego, aktualnie będącego naczelną tubą Romana Wicepremiera Giertycha (któremu jakoś nie wypada):

„Polską muszą rządzić Polacy z polskiej formacji politycznej, niezależnej od obcego kierownictwa. (...) Muszą strzec Państwa przed zakusami niemieckiego imperializmu i planami globalizacji naszego kraju”. (z listu „Akcja czyste ręce II” do członków Rady Naczelnej Młodzieży Wszechpolskiej z października 1999 r.)

„My będziemy rządzić, ale w polskim interesie a nie w interesie Żydów, czy Niemców. Rządy w interesie obcych nas nie interesują”. („Akcja czyste ręce II”)

„Nikt normalny na lewicę nie głosuje. Tylko patologia, dewiacja i prymitywizm obyczajowy. Nie znam żadnej porządnej rodziny, która by popierała komunę”.

To tylko, że tak powiem, "dzieła wybrane", więcej we wspomnianej Trybunie. Zastanawia mnie jedynie fakt, czemu tacy ludzie nie są publicznie izolowani? Strach pomyśleć co by się mogło stać, gdyby zaczeli samodzielnie rządzić krajem - namiastkę tego mamy w Ministerstwie Od Nauki.