Nowy Wildstein

Autor bloga MyśloZbrodnia (którego czasami sobie, muszę przyznać, podczytuję) stworzył, UWAGA, listę donosów na Polskę, w której wylicza "antypolskie" wystąpienia polskich polityków.

Pisze tam, m.in., że:

Przeciwnicy obecnego rządu wykorzystują zachodnie media i inne fora międzynarodowe by przedstawić rządzącą koalicję i nasz kraj w najgorszych możliwych barwach.

Niecne typki no, wykorzystywać biedne zagraniczne gazety do publikowania paszkwilów na rządzącą koalicję i własnych rodaków. Ale teraz koniec tego dobrego, każdy będzie mógł przeczytać jak wstrętny Geremek czy Szczuka rzucają kalumnie na demokratycznie wybraną koalicję rządzącą.

Jedno jest pewne: sławy Bronisława TVP Wildsteina raczej kolega nie zdobędzie. Może lepiej było zacząć pisać reportaże do Trwam?



Komentarze gości

  1.  torero 20 lipca 2006, 09:05:33

    Spotkałeś się z CYWILIZOWANYM krajem, w którym były prezydent życzy oficjalnie w zagranicznej gazecie wszystkiego najgorszego swojemu zastępcy, a ex-minister wylewa swoją frustrację na łamach prasy w sąsiednich krajach? Ja nie.

    NAWET Clinton, którego administracja zachowała się jak stado dresiarzy, niszcząc na swoje odejście wyposażenie biur, nie robi z krytyki Busha międzynarodowej szopki, tylko załatwia to we własnym kraju. NAWET Clinton, którego za wzór taktu (w przeciwieństwie do "PROFESORA" Geremka i "DOKTORA HONORIS CAUSA" Wałęsy) o nadmiar klasy posądzić się nie da.

  2.  floorek 20 lipca 2006, 09:35:51

    No niestety taką mamy sytuację w kraju, że wymaga ona pomocy z zagranicy. Oby kiedyś nie wojskowej.

  3.  torero 20 lipca 2006, 09:39:19

    A konkretnie? Przyszło po Ciebie gestapo czy nieznani sprawcy udusili Ci kota?

  4.  byte 20 lipca 2006, 09:47:08

    Torero:

    Jakiś link do tych rewelacji o niszczeniu biur?

  5.  byte 20 lipca 2006, 09:48:51

    I już z rozpędu: gdzie były prezydent życzył jak najgorzej swojemu następcy?

  6.  dely 20 lipca 2006, 10:02:50

    Torero: a według Ciebie to pewnie wszyscy wymienieni w powyższym linku to pewnie stali pod redakcjami zachodnich gazet i błagali na kolanach żeby im pozwolić "nadać" na TwinBrothaz? Poproszono ich o własne zdanie, to wyrazili opinie na temat co się teraz dzieje. Czy w którymś miejscu skłamali lub naopowiadali bzdur?

  7.  torero 20 lipca 2006, 10:13:04

    Powtórzę: czy gdziekolwiek w cywilizowanym państwie widziałeś przypadek, żeby politycy TEJ RANGI zachowywali się w wywiadach w ten sposób? Takie zachowanie przystoi od biedy Szczuce - ale nie byłemu prezydentowi czy ministrom!

  8.  dely 20 lipca 2006, 11:01:17

    Czyli według Ciebie politycy TEJ RANGI powinni w zagranicznych wywiadach mówić, że w Polsce jest cudownie, wszystko OK, kochamy nasz rząd bezgranicznie i wszystko co źle się mówi o Polsce to nieprawda i jest akurat na odwrót.

    Tak się mówiło w poprzednim ustroju, ZSRR i do tej pory w Korei Płn oraz na Kubie.

  9.  torero 20 lipca 2006, 11:05:16

    Nie. Wywiadu / komentarza można odmówić. Z mojej strony EOT, bo najwyraźniej nie dociera do Was, że na pewnym poziomie obowiązują pewne standardy i Geremek czy Wałęsa mówiący w ten sposób nie różnią się wiele od Leppera.

  10.  dely 20 lipca 2006, 11:13:31

    Czyli mają odmawiać aż do zmiany koalicji rządzącej. Stary, pomyśl, może lepiej będzie w ogóle zabronić wyjeżdzać z kraju, albo wprowadzić bojkot względnie cenzurę zachodniej prasy. Zabraniasz ludziom możliwości swobodnej wypowiedzi, bo a nuż chlapną coś, co obrazi Ekipę Trzymającą Władzę.

  11.  torero 20 lipca 2006, 11:19:43

    Ja pierdykam, jak długo mam Ci tłumaczyć, żebyś zrozumiał, że to NIE zależy od władzy? Jak dla mnie Geremek, Wałęsa czy Bartoszewski są takimi samymi burakami jak ci z Ligii Republikańskiej, którzy rzucali w prezydenta jajami - niezależnie od tego, co sądzę o Kwaśniewskim.

    Jak długo mam Ci tłumaczyć, żeby wreszcie dotarło, że NIE chodzi o obrazę tego czy owego, ale o pewne standardy zachowania czy kultury politycznej? NIEZALEŻNE od opcji politycznej?

    Koleś - przepraszam - pierdzący publicznie w towarzystwie jest burakiem niezależnie od tego, czy jest czarny, czy czerwony. Polityk tej rangi wypowiadający się w ten sposób w zagranicznych mediach jest burakiem niezależnie od tego, czy to Jaruzelski, Kwaśniewski, Wałęsa czy Kaczyński.

    Czy teraz wyraziłem się jasno, czy dalej będziesz opowiadał o gwałceniu wolności słowa i obrażaniu Kaczyńskich?

  12.  wirnik 20 lipca 2006, 11:20:20

    Milo mi, ze moj blog stal sie obiektem dyskusji ale szkoda, ze zamiar, ktory przyswiecal stworzeniu listy zostal przedstawiony nie do konca uczciwie. Trzeba bylo dac pelny cytat:

    "Ci ludzie zdają się nie rozumieć, że niszczenie wizerunku Polski na arenie międzynarodowej będzie miało długofalowe konsekwencje za które wszyscy zapłacimy, niezależnie od poglądów politycznych. Prędzej czy później układ władzy w naszym kraju się zmieni ale zła opinia pozostanie a ja naprawienie będzie niezwykle trudne. Nasi partnerzy ale zarazem i konkurenci w Unii Europejskiej i poza nią dostają do ręki argumenty, którymi będą się posługiwać w różnego rodzaju negocjacjach (np. dotyczących podziału budżetu czy zezwoleń na pracę dla Polaków) jeszcze długo po ewentualnej zmianie koalicji rządzącej w naszym kraju."

  13.  dely 20 lipca 2006, 12:05:23

    @torero: Nie przekonują mnie Twoje argumenty. Przykładowo, żeby nie było, że jestem tendencyjny, nie jestem w stanie sobie uzmysłowić sytuacji, że jeśli ktoś pytanie mnie o MOJE ZDANIE na temat MOJEGO domu, to ja mu zawsze będę starał się mówić, że jest piękny, jestem z niego zadowolony i nie mam żadnych WŁASNYCH uwag do jego stanu. Przemilczę również, że czasem w zimę wieje przez jedno nieszczelne okno, że parkiet mógłbym sobie wymienić, a duży pokój wymaga interwencji malarza.

    Jeśli ktoś mnie o coś pyta, to jest wielkie prawdopodobieństwo, że interesuje go stan mojego mieszkania, a odmówienie mu odpowiedzi (vide Twój komentarz o 11:05:16) WEDŁUG MNIE może spowodować potwierdzenie obiegowych opinii, że mieszkańcy mojego domu to bufony, brudasy i nadęte nicponie ;)

  14.  wirnik 20 lipca 2006, 13:32:23

    @dely: Ujme spraw inaczej: jesli jestes producentem jakiegos produktu to raczej nie bedziesz opowiadal wszem i wobec, ze jest to w gruncie rzeczy bubel, ktorego nie warto kupowac bo dosc szybko twoja firma zbankrutuje. Co innego podczas zebrania w firmie, w takiej sytuacji mozna i nalezy krytykowac bo to prowadzi do poprawy jakosci produktu. Dlatego uwazam, ze krytykowanie Polski zagranica jest dowodem GLUPOTY i wyrzadza szkode calemu krajowi a nie tylko rzadzacej koalicji.

  15.  kornik 21 lipca 2006, 17:52:40

    A oni krytykowiali Polske czy rzadzacaych?

Zostaw opinię.