Nowy Wildstein
Autor bloga MyśloZbrodnia (którego czasami sobie, muszę przyznać, podczytuję) stworzył, UWAGA, listę donosów na Polskę, w której wylicza "antypolskie" wystąpienia polskich polityków.
Pisze tam, m.in., że:
Przeciwnicy obecnego rządu wykorzystują zachodnie media i inne fora międzynarodowe by przedstawić rządzącą koalicję i nasz kraj w najgorszych możliwych barwach.
Niecne typki no, wykorzystywać biedne zagraniczne gazety do publikowania paszkwilów na rządzącą koalicję i własnych rodaków. Ale teraz koniec tego dobrego, każdy będzie mógł przeczytać jak wstrętny Geremek czy Szczuka rzucają kalumnie na demokratycznie wybraną koalicję rządzącą.
Jedno jest pewne: sławy Bronisława TVP Wildsteina raczej kolega nie zdobędzie. Może lepiej było zacząć pisać reportaże do Trwam?
trackback
Spotkałeś się z CYWILIZOWANYM krajem, w którym były prezydent życzy oficjalnie w zagranicznej gazecie wszystkiego najgorszego swojemu zastępcy, a ex-minister wylewa swoją frustrację na łamach prasy w sąsiednich krajach? Ja nie.
NAWET Clinton, którego administracja zachowała się jak stado dresiarzy, niszcząc na swoje odejście wyposażenie biur, nie robi z krytyki Busha międzynarodowej szopki, tylko załatwia to we własnym kraju. NAWET Clinton, którego za wzór taktu (w przeciwieństwie do "PROFESORA" Geremka i "DOKTORA HONORIS CAUSA" Wałęsy) o nadmiar klasy posądzić się nie da.
No niestety taką mamy sytuację w kraju, że wymaga ona pomocy z zagranicy. Oby kiedyś nie wojskowej.
A konkretnie? Przyszło po Ciebie gestapo czy nieznani sprawcy udusili Ci kota?
Torero:
Jakiś link do tych rewelacji o niszczeniu biur?
I już z rozpędu: gdzie były prezydent życzył jak najgorzej swojemu następcy?
Torero: a według Ciebie to pewnie wszyscy wymienieni w powyższym linku to pewnie stali pod redakcjami zachodnich gazet i błagali na kolanach żeby im pozwolić "nadać" na TwinBrothaz? Poproszono ich o własne zdanie, to wyrazili opinie na temat co się teraz dzieje. Czy w którymś miejscu skłamali lub naopowiadali bzdur?
Powtórzę: czy gdziekolwiek w cywilizowanym państwie widziałeś przypadek, żeby politycy TEJ RANGI zachowywali się w wywiadach w ten sposób? Takie zachowanie przystoi od biedy Szczuce - ale nie byłemu prezydentowi czy ministrom!
Czyli według Ciebie politycy TEJ RANGI powinni w zagranicznych wywiadach mówić, że w Polsce jest cudownie, wszystko OK, kochamy nasz rząd bezgranicznie i wszystko co źle się mówi o Polsce to nieprawda i jest akurat na odwrót.
Tak się mówiło w poprzednim ustroju, ZSRR i do tej pory w Korei Płn oraz na Kubie.
Nie. Wywiadu / komentarza można odmówić. Z mojej strony EOT, bo najwyraźniej nie dociera do Was, że na pewnym poziomie obowiązują pewne standardy i Geremek czy Wałęsa mówiący w ten sposób nie różnią się wiele od Leppera.
Czyli mają odmawiać aż do zmiany koalicji rządzącej. Stary, pomyśl, może lepiej będzie w ogóle zabronić wyjeżdzać z kraju, albo wprowadzić bojkot względnie cenzurę zachodniej prasy. Zabraniasz ludziom możliwości swobodnej wypowiedzi, bo a nuż chlapną coś, co obrazi Ekipę Trzymającą Władzę.
Ja pierdykam, jak długo mam Ci tłumaczyć, żebyś zrozumiał, że to NIE zależy od władzy? Jak dla mnie Geremek, Wałęsa czy Bartoszewski są takimi samymi burakami jak ci z Ligii Republikańskiej, którzy rzucali w prezydenta jajami - niezależnie od tego, co sądzę o Kwaśniewskim.
Jak długo mam Ci tłumaczyć, żeby wreszcie dotarło, że NIE chodzi o obrazę tego czy owego, ale o pewne standardy zachowania czy kultury politycznej? NIEZALEŻNE od opcji politycznej?
Koleś - przepraszam - pierdzący publicznie w towarzystwie jest burakiem niezależnie od tego, czy jest czarny, czy czerwony. Polityk tej rangi wypowiadający się w ten sposób w zagranicznych mediach jest burakiem niezależnie od tego, czy to Jaruzelski, Kwaśniewski, Wałęsa czy Kaczyński.
Czy teraz wyraziłem się jasno, czy dalej będziesz opowiadał o gwałceniu wolności słowa i obrażaniu Kaczyńskich?
Milo mi, ze moj blog stal sie obiektem dyskusji ale szkoda, ze zamiar, ktory przyswiecal stworzeniu listy zostal przedstawiony nie do konca uczciwie. Trzeba bylo dac pelny cytat:
"Ci ludzie zdają się nie rozumieć, że niszczenie wizerunku Polski na arenie międzynarodowej będzie miało długofalowe konsekwencje za które wszyscy zapłacimy, niezależnie od poglądów politycznych. Prędzej czy później układ władzy w naszym kraju się zmieni ale zła opinia pozostanie a ja naprawienie będzie niezwykle trudne. Nasi partnerzy ale zarazem i konkurenci w Unii Europejskiej i poza nią dostają do ręki argumenty, którymi będą się posługiwać w różnego rodzaju negocjacjach (np. dotyczących podziału budżetu czy zezwoleń na pracę dla Polaków) jeszcze długo po ewentualnej zmianie koalicji rządzącej w naszym kraju."
@torero: Nie przekonują mnie Twoje argumenty. Przykładowo, żeby nie było, że jestem tendencyjny, nie jestem w stanie sobie uzmysłowić sytuacji, że jeśli ktoś pytanie mnie o MOJE ZDANIE na temat MOJEGO domu, to ja mu zawsze będę starał się mówić, że jest piękny, jestem z niego zadowolony i nie mam żadnych WŁASNYCH uwag do jego stanu. Przemilczę również, że czasem w zimę wieje przez jedno nieszczelne okno, że parkiet mógłbym sobie wymienić, a duży pokój wymaga interwencji malarza.
Jeśli ktoś mnie o coś pyta, to jest wielkie prawdopodobieństwo, że interesuje go stan mojego mieszkania, a odmówienie mu odpowiedzi (vide Twój komentarz o 11:05:16) WEDŁUG MNIE może spowodować potwierdzenie obiegowych opinii, że mieszkańcy mojego domu to bufony, brudasy i nadęte nicponie ;)
@dely: Ujme spraw inaczej: jesli jestes producentem jakiegos produktu to raczej nie bedziesz opowiadal wszem i wobec, ze jest to w gruncie rzeczy bubel, ktorego nie warto kupowac bo dosc szybko twoja firma zbankrutuje. Co innego podczas zebrania w firmie, w takiej sytuacji mozna i nalezy krytykowac bo to prowadzi do poprawy jakosci produktu. Dlatego uwazam, ze krytykowanie Polski zagranica jest dowodem GLUPOTY i wyrzadza szkode calemu krajowi a nie tylko rzadzacej koalicji.
A oni krytykowiali Polske czy rzadzacaych?