Koniec legendy?

Ale niespodzianka, sam zatrzymywał, aresztował i pogrążał przestępców, a teraz nagle stał się jednym z nich. O kogo chodzi - ano o szeroko znanego Krzysztofa R., którego zatrzymała Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Za co? Za to:

Krzysztof R. miał pomóc śląskiemu "baronowi paliwowemu" Henrykowi M. w "wypraniu" pieniędzy pochodzących z przestępstw paliwowych poprzez zgłoszenie w urzędzie skarbowym przyjęcia od niego fikcyjnej pożyczki w wys. 500 tys. zł. R., powołując się na wpływy między innymi w Sejmie RP i w organach ścigania miał też zapewniać Henryka M., że uniknie on odpowiedzialności karnej, a po zatrzymaniu Henryka M. obiecywał mu załatwienie wyjścia za kaucją i odpowiadanie z wolnej stopy.

Całkiem spore zarzuty, ciekawe czy i teraz się wywinie.



Komentarze gości

  1.  Olgierd 24 lipca 2006, 11:30:19

    Ja już jestem strasznie sceptyczny wobec takich megaoperacji. Było zatrzymanie w Orlenie (granda polityczna), były też procesy o korupcję, które kończyły się niczym.
    Jak było/jest/będzie z Krzysztofem R. - zobaczymy.

Zostaw opinię.