Obiegówka

No i wreszcie wiadomo dlaczego powstało obiegowe stwierdzenie "piździ jak w kieleckim na dworcu". Albowiem:

nadane zostało przez podróżnych z racji architektonicznego wyglądu owego obiektu. Kiedy podróżny wjeżdża na peron w Kielcach co widzi, co zastaje? Kilka tyczek i śmieszne zadaszenie. Pod tym daszkiem ledwo przed słońcem można schronić głowę, bo od wiatru lub brzydkiej aury raczej trudno. Siłą rzeczy na peronach hula wiatr.

Jest również druga hipoteza, która twierdzi, że:

Faktem jest, iż nawet w najbardziej ciepły i bezwietrzny dzień wieje tutaj wiatr. Nawet kiedy w całym mieście nie uświadczysz nawet lekkiej bryzy :), wystarczy udać się na dworzec, tam zawsze wieje. Ma to związek z formacjami geologicznymi. Miasto otoczone jest górami. Leży w dolinie. Dworzec natomiast usytuowany w takim miejscu gdzie powstają zawirowania magnetyczne.

Wszystko wiadome? Więcej o kieleckim dworcu można znaleźć pod tym linkiem.



Komentarze gości

Zostaw opinię.