To nie jest złe, bo jest nasze!

Ostatnie dni to wielka nagonka, szczególnie katoprawicy, na noblistę Guntera Grassa, jeszcze nie pisałem o tym, co na ten temat myślę, więc jest ku temu znakomita okazja :)

Otóż prawicowi publicyści, politycy z Lechem Wałęsą na czele gromko domagają się zrzeczenia się przez Guntera Grassa tytułu honorowego obywatela miasta Gdańsk - to wszyscy wiedzą. Tylko jakoś ja tu widzę prawo Kalego - dlaczego atakowany jest Grass, a Benedykt XVI to już nie mimo, że należał do Hitlerjugend? Dlaczego niejaki Farfał mógł sobie pisać nazistowskie i antysemickie teksty w faszystowskim wydawnictwie, co później wytłumaczono jako błąd młodości i wybaczono momentalnie - Grass z kolei pewnie był już za stary żeby być młodym i jemu wybaczyć nie można.

Idźmy dalej - dlaczego mimo prawomocnych wyroków skazujących za fałszerstwa wyborcze, napaść, jazdę po pijanemu i inne przestępstwa oraz wykroczenia przedstawiciele Samoobrony siedzą sobie wygodnie w ławach sejmowych, a normalny szary człowiek dawno siedziałby w więzieniu. Głupi jestem bo nie potrafię tego zrozumieć.



Komentarze gości

  1.  KMK 23 sierpnia 2006, 18:52:46

    Problem z Grassem polega na czymś innym, niż sama jego przynależność do Waffen-SS. Ostatecznie przydział to przydział i idzie się tam, gdzie każą.

    Problem z nim polega na tym, jak się zachowywał jako cywil już po wojnie. Powtarzał przede wszystkim przy każdej okazji, że Niemcy powinni jasno mówić o swojej przeszłości i niczego nie zatajać - zatajając jednak przy tym własny przydział wojskowy z 1945 roku.

    Gdyby to powiedział wcześniej - a miał 10000 okazji, gdyż jest znanym działaczem antyfaszystowskim i często mówi oraz pisze na ten temat - wyszłoby mu to nawet na plus. A tak ujawnił tylko, że jest świnią i hipokrytą, który innych poucza o moralności, a sam się do własnych zaleceń nie stosuje.

    Co więcej, jestem w stanie się założyć, że wygłoszone przy okazji stwierdzenie, że "nawet ani razu nie wystrzelił" - jest kolejnym kłamstwem. Pokaż mi siedemnastoletniego chłopaka, który dostaje do ręki karabin i z niego nie strzela.

    No i czemu - skoro jego przynależność do SS była taka nieszkodliwa - zataił to na 60 lat ściemniając, że służył w Wehrmachcie?

  2.  c_s 30 sierpnia 2006, 11:54:43

    Nie jestem pewien, ale chyba Adolf Hitler wciąż jest honorowym obywatelem Gdańska. Tak a propos.

Zostaw opinię.