Jarosław Sellin o Michalkiewiczu
We wczorajszym wywiadzie dla Tok.FM Jarosław Sellin powiedział, że:
Stanisław Michalkiewicz poza tym jednym niemądrym felietonem jest ciekawym publicystą
Panie Pośle, może Pan słuchał w swojej karierze tylko tej wypowiedzi, w razie czego służę kilkoma cytatami z "ciekawych felietonów" Pana Michałkiewicza.
trackback
No i co z tymi cytatami jest nie tak?
I jakie kryteria powinno się w zasadzie spełnić, żeby zostać dopuszczonym do rządowego radia?
Chyba troszeczkę zalatują antysemityzmem i jakąś fobią. A co do kryteriów dopuszczających do "rządowego" radia to chyba wystarczy potakiwać usłużnie rządzącym, nie narażać się niezależnymi tekstami oraz prezentować zgodność z jedynym słusznym programem.
Chodzi mi o to, jakie te kryteria powinny być, a nie jakie rzekomo są. Zresztą trudno usłużnie potakiwać rządzącym będąc członkiem konkurencyjnej wobec rządowej partii politycznej.
Powinna być bezstronność, jeśli chodzi o publiczne media, a duża doza rzeczowej (konstruktywnej) krytyki kiedy mówimy o media prywatnych.
Eh, marzenie ;)
To znaczy, że w ogóle nie może być publicystyki i żadnych opinii w publicznych mediach?
Czy bezstronna publicystyka równa się brak publicystyki? Według mnie błądzisz. Opinie oczywiście, że muszą być, ale jakoś nie wyobrażam sobie Michałkiewicza, który nie bujnie się w co drugim zdaniu skrajnie na prawo.
Bezstronna publicystyka = tylko opisywanie faktów? A opinie niejako z definicji są stronnicze.
Bezstronna publicystyka to siedzenie "na prosto", na przykładzie: zaproszamy prof. Senyszyn oraz senatora Niesiołowskiego i zadajemy im te same pytanie oraz drążymy w ich odpowiedziach zmuszając do udowodnienia ich racji. Odwrotność bezstronnej publicystyki: zapraszamy wyłącznie członków rządu, koalicji rządzącej (starannie wybierając aby żaden z nich nic nie chlapnął) i zadajemy pytania na które odpowiedzi są powszechnie znane.
Nawet nie wiesz, jak nazywa się człowiek, którego krytykujesz. Jak śmiesz?
Mea culpa, to był "skrót myślowy".
...czyli nie można mieć własnych felietonistów.
Nie rozumiem stwierdzenia.
Chodzi o to, że zgodnie z tym, co piszesz, bezstronna publicystyka dopuszcza zapraszanie gości i traktowanie ich po równo i rzetelnie - ale już dla publicystów prezentujących opinie jako dziennikarze stacji TV/programu radiowego (tak, jak będzie występował Michalkiewicz) nie ma miejsca.
Dziennikarz w publicznym radiu powinien zachować bezstronność i prezentować fakty bez własnej oceny. To nie ma być tuba propagandowa kogokolwiek. Jeśli ktoś jest tak, a nie inaczej ukierunkowany (a Michalkiewicz jest z pewnością) powinien wyrażać swoje opinie w mediach, które nie MUSZĄ nieść misji, tak jak to MUSI robić publiczne radio, względnie telewizja.
Ale dziennikarz zawsze jest jakoś ukierunkowany, zawsze ma jakieś poglądy. Zatem każdy felietonista publicznego radia, niezależnie od tego, czy to będzie Michalkiewicz, czy ktokolwiek inny, siłą rzeczy będzie robił za tubę propagandową.
Nie prościej postulować likwidację tego narzędzia reżimu, jakim są rządowe media?
A widziałeś kiedyś żeby np. w TVN24 (który to kanał śledzę często) ktoś powiedział:
"Izrael wkroczył na teren Libanu - A to Judajczyki agresory!"
Za Michalkiewiczem ciągnie się piętno antysemityzmu i chociażby dlatego nie powinien być odpowiedzialny za wizerunek Polskiego Radia. Jedno Radio Maryja wystarczy.
Czyli wracamy znów do początkowego pytania „Jakie poglądy można, a jakie nie można, głosić na antenie Polskiego Radia?”. I dlaczego jak poglądy są nasze, to wszystko jest cacy, a jak poglądy są nie nasze, to „nie powinien być odpowiedzialny za wizerunek Polskiego Radia”...
Po raz kolejny powtarzam: polityczna neutralność, bezstronność.
Rozumiem zatem, że z Polskiego Radia należy też wyeliminować publicystów, którzy są: lewicowi, postępowi, tolerancyjni, niewierzący, socjalistyczni, interwencjonistyczni, etatystyczni, totalniaccy itd. itp. Oni też nie są neutralni. (Zakładam, że SM rzeczywiście jest antysemitą, co do czego można mieć wątpliwości chociażby w świetle decyzji prokuratury).
A tak w ogóle, pozwolę sobie zamieścić odnośnik do komentarza samego zainteresowanego: http://michalkiewicz.pl/ncz_07-09-2006.php
W interesie Polski leży antysemityzm. Skoro to polskie radio, to w czym problem? W ogóle, dlaczego uważasz, że antysemityzm jest zły? Chodzi mi o "antysemityzm", powiedzmy, "polityczny". NIE mam na myśli bicia, tudzież przepędzania Judajczyków.