Jeden naród...

LPR przygotowała projekt ustawy zmieniającej ordynację wyborczą, dzięki której mniejszość niemiecka ma stracić mandaty w Sejmie RP. Zadziwiający jest fakt, że o wspomnianej ustawie przychylnie wypowiada się również PiS - czyżby to była riposta na wypowiedzi Eriki Steinbach, kąśliwego artykułu w "Tageszeitung", a może zemsta za projekt budowy gazociągu niemiecko-rosyjskiego?

Jeszcze bardziej dziwi mnie fakt takiego wyskoku w momencie kiedy nasze stosunki z Niemcami są, delikatnie mówiąc, dosyć średnie, Polskę uważa się cały czas za skansen, a bicie piany przez prawicowych polityków staje się coraz częstszym powodem do krytyki naszego rządu na arenie międzynarodowej.

Poseł Piłka z PiS usprawiedliwia powyższy projekt jako "kartę przetargową":

MSZ powinno wykorzystać kwestię ordynacji jako element przetargowy w rozmowach z Niemcami. Jeśli będą się upierać przy zachowaniu status quo, to należy znieść przywilej wyborczy dla ich mniejszości. Jeśli pójdą na ustępstwa - zostawić go.

Jakoś mi to bardziej pachnie szantażem, a nie przetargiem Panie pośle.

Informacja pochodzi z Rzepy, żeby przypadkiem nikt mi nie zarzucił znowu, że przeglądam tylko "Wybiórczą".



Komentarze gości

  1.  G 08 września 2006, 12:41:13

    Ale czy nas TO powinno dziwić?... :/
    Sami sobie bicz kręcą. Szkoda że jednak kosztem całego kraju.
    Mnie śmieszy inna wiadomość z dziś: "Samoobrona, LPR i PSL do wyborów bez PiS?".
    I niech się żrą. MIĘDZY SOBĄ.

  2.  Erwin 08 września 2006, 12:50:11

    Czy mniejszość polska w Niemczech ma swoich przedstawicieli w Bundestagu?

  3.  dely 08 września 2006, 12:51:44

    Najgorsze jest to, że potem przez pryzmat rządu i wyczynów prawicy są postrzegani wszyscy Polacy.

  4.  dely 08 września 2006, 13:11:25

    @Erwin: Zauważ, że mniejszość niemiecka w Polsce jest jakby "u siebie" ponieważ mieszka na tych ziemiach od setek lat (śląsk na przykład) natomiast Polacy to niestety "turystyka wyjazdowa".

  5.  Erwin 08 września 2006, 13:19:48

    147 000 - tyle jest w Polsce mniejszości niemieckiej.
    Liczbę Polaków w Niemczech można liczyć w milionach.
    Sądzę, że specjalne preferencje dla ludzi o pochodzeniu niemieckim, są w ustroju demokratycznym (czyli zakładającym równość obywateli), czymś niedopuszczalnym. W demokracji swoich przedstawicieli nie wybiera Niemiec, Żyd, czy Ormianin, lecz lud.

    PS. Drugą liczebnie mniejszością w Polsce są Ślązacy (bodajże 130 000), czy im też mamy przyznać parytety w Sejmie?

  6.  dely 08 września 2006, 13:37:35

    Polecam Ci przeczytać to co napisałem wyżej. Polacy nie są rdzennymi mieszkańcami Berlina czy też Monachium aby im przyznawać prawo do mniejszości. Co do Ślązaków - wg wykładni Sądu Apelacyjnego w Katowicach:

    "W funkcjonującej w Polsce tradycji, pojęcie mniejszości narodowej jest nadawane tym grupom, które mają swoją większość poza granicami kraju, inaczej mówiąc, mniejszość to taka grupa etniczna, która ma wsparcie w większości poza granicami kraju."

    Nie sądzę aby Ślązacy mieli większość poza granicami kraju.

  7.  jbg 08 września 2006, 13:38:30

    A mnie już chyba nic nie jest w stanie zdziwić! No chyba, że Giertych pójdzie siedzieć :D

    Po raz kolejny LPR chce pokazać,że kisimy się w ciasnej klatce horyzontów myslowych i fobii.

    I chyba zwyczajem Katona Starszego, każdą swoją wypowiedź będę kończył stwierdzeniem:
    Niech piekło pochłonie Wielkiego Edukatora.

  8.  Erwin 08 września 2006, 13:48:37

    ,,Mniejszość narodowa - grupa ludzi zamieszkująca obszar danego państwa, posiadająca własny język, kulturę, pochodzenie etniczne bądź religię. Zbiorowość ta charakteryzuje się poczuciem własnej odrębności, a także chęcią zachowania i przekazania swojej kultury następnym pokoleniom. Prawo międzynarodowe gwarantuje przestrzeganie praw tych zbiorowości." - wikipedia

    I twój cytat:

    ,,W funkcjonującej w Polsce tradycji, pojęcie mniejszości narodowej jest nadawane tym grupom, które mają swoją większość poza granicami kraju, inaczej mówiąc, mniejszość to taka grupa etniczna, która ma wsparcie w większości poza granicami kraju"

    Nic nie ma o tzw. ,,zasiedzeniu". Widocznie mniejszość narodowa by być mniejszością narodową nie musi spędzić kilkuset lat w granicach obcego państwa.

  9.  g 08 września 2006, 14:09:57

    @dely: Ktoś ten projekt wymyśli, ktoś podjął, spora grupa ludzi teraz go popiera. Ludzi, którzy tak jak Erwin mają problemy z myśleniem i poprawnym rozumowaniem. I dlatego rzeczywistość nas otaczająca wygląda jak wygląda :(
    @Erwin: zanim odpowiesz, proszę przemyśl o czym my tu rozmawiamy. Historia. Geografia.

  10.  Erwin 08 września 2006, 14:14:57

    Podaję Ci definicję hasła: ,,mniejszość narodowa", (podważasz ją?) by dowieść, że przysługuje ono w równym stopniu Polakom w Niemczech, jak i Niemcom w Polsce. Potem zadaje pytanie, dlaczego w stosunkach na linii Berlin - Warszawa nie obowiązuje zasada wzajemności? Skoro mniejszość niemiecka w Polsce (147 000 osób), ma zarezerwowane dwa mandaty w polskim Sejmie, to dlaczego mniejszość polska w Niemczech nie może mieć również takich preferencji? Jeśli Berlin na to się nie godzi, to my się nie gódźmy na parytety dla Niemców w polskim Sejmie.

    ,,Ludzi, którzy tak jak Erwin mają problemy z myśleniem i poprawnym rozumowaniem." - Argument ad personam (jedyna broń dla tych, którzy już nie mają argumentów).

  11.  g 08 września 2006, 14:20:47

    @Erwin: Nadal nie rozumiesz. Nie można przyrównywać Niemieckich Ślązaków w Polsce do Polaków "przebywających" w Niemczech.
    Nie podważam definicji. "Zbiorowość ta charakteryzuje się poczuciem własnej odrębności, a także chęcią zachowania i przekazania swojej kultury następnym pokoleniom." Jest taka zbiorowość u nas. To jest właśnie Mniejszość Niemiecka. My takiej zbiorowości nie mamy w Niemczech. No, chyba że mamy, proszę o przykłady, tylko z porównaniem liczbowym...

  12.  dely 08 września 2006, 14:20:53

    @Erwin: Czy jeśli nagle do Wielkiej Brytanii wyjechało (wg ostrożnych szacunków) ok. 200 000 Polaków to znaczy, że mamy dostać automatycznie prawo głosu w Izbie Gmin? Wg Twoich kryteriów staliśmy się nagle mniejszością.

  13.  byte 08 września 2006, 15:03:59

    To już nawet nie o to chodzi czy ta lub inna mniejszość ma być preferowana w sejmie. Chodzi o to, że tak jest i już. Robienie z tego "karty przetargowej" w stosunkach międzynarodowych stawia nas na równi z Białorusią, którą nasze władze tak chętnie potępiają.

  14.  lewiS 08 września 2006, 21:24:22

    400 tysiecy, 400... To wedlug ostroznych szacunkow Home Office'u (czyli MSW).

  15.  c_s 11 września 2006, 17:08:52

    Ślązacy nie mają własnego języka, jeno gwarę, od biedy dialekt. Mniejszością narodową na prawach podobnych do niemieckiej mogliby być w Polsce (ale nigdy w tym kierunku nie działali) Kaszubi, a powinni, ale ze względu na historię po 45 roku nie są, Ukraińcy.

Zostaw opinię.