Terroryzm
Od pewnego czasu (pewny czas = czas zbliżających się wyborów) można zaobserwować wyskoki szefów dwóch koalicyjnych partii skierowane przeciw "dużemu" koalicjantowi - PiS. Najpierw Andrzej Lepper straszy, że nie zagłosuje nad budżetem jeśli nie uda się wygospodarować dodatkowych funduszy na m.in. podwyżki w służbie zdrowia, podwyżki dla nauczycieli, coroczną waloryzację rent itp. Zachęcony takim tokiem sprawy Roman Giertych stawia na ostrzu noża sprawę podwyżek dla nauczycieli - jeśli ich nie będzie to LPR wyjdzie z koalicji oraz jako bonus on sam odejdzie z ministerstwa.
Panowie ministrowie, powiedzcie co osiągnęliście do tej pory na swoich stanowiskach? Jakoś nie widać tłumu rolników, którzy wynoszą pod niebiosa Andrzeja Leppera, ogólnie poza Renatą Beger i osobach, które dostały pieniądze "z teczek" nikt raczej go nie chwali. Jedyny plus, że podobno nic nie zdążył jeszcze popsuć.
Z kolei ministrowi Giertychowi jeszcze nic nie wyszło, a do tego jego pomysły budzą spore kontrowersje. Wystarczy przypomnieć kwestie matur, mundurków, monitoringu szkół, cenzury stron WWW, tanich podręczników itp. Nic dziwnego, że teraz chwyta się ostatniej deski ratunku i obiecuje podwyżki - nie wiem dlaczego, ale mam takie przeczucie, że będzie trwał przy swoim pomyśle aż do 12 listopada, a później będzie jak zwykle.
Obie "przystawki" zdążyły już chyba zauważyć, że ten rząd raczej długo nie wytrzyma, koalicja chwieje się już na wszystkie strony - ostatnia nadzieja w samorządzie, może coś ugramy? Jeszcze jesteśmy w rządzie, możemy terroryzować premiera, nie da pieniędzy - zabierzemy mu głosy niezbędne do forsowania własnych ustaw. Przy okazji coś obiecamy.
Nie wiem czy ktoś zauważył, ale tylu obietnic co ostatnio, nie serwował nam żaden dotychczasowy rząd. Niestety w dotrzymywaniu tychże obecny nie wyróżnia się wcale. Rzekłbym nawet, że tak szybko ze swoich obietnic nikt się jeszcze nie wycofywał. Znienawidzone przez wszystkich sformułowanie TKM zastąpiono łagodniejszym - TMK (Teraz My, Kaczyńscy), szkoda tylko, że łagodniejsza nazwa nie oznacza łagodniejszego przebiegu.
trackback