Plan (prawie) doskonały

Wczoraj wieczorem postanowiłem, że w niedziele się wyśpię za wszystkie czasy - plan iście szatański wiedząc, że Junior wstaje najpóźniej o 8:00. Wszyscy Ci, którzy mają dziecko w wieku 3-4 lata wiedzą, że takie szkraby nie potrafią docenić snu sprawiedliwego, który tak ceni Tatuś.

Tak więc plan powinien być przygotowany starannie - tak też go przemyślałem: komputer wraz z AP-kiem zostawiłem na noc włączony bowiem Bobas umie się zalogować na swoje konto, ale nie zna hasła potrzebnego do rozruchu komputera (i słusznie), wędlinka, jogurciki i serki wszelakie zostawiłem na niższej półce w lodówie żeby dziecko mogło dosięgnąć wszystkiego bez budzenia tatusia. Piciu też leżało w dostępnym miejscu. Wszystko pięknie, ładnie więc zasnąłem.

Niestety nie przewidziałem jednego - rozładowały się baterie w klawiaturze... O 8:00 obudził mnie tekst: "tatooooooooo, klawiatura nie klika". Argh.



Komentarze gości

  1.  RPM 17 września 2006, 09:48:41

    Pozostaje tylko zazdrościć ojcowskiej cierpliwości i wyrozumiałości :-)

  2.  Kermit 17 września 2006, 10:11:38

    następnym razem podepnij klawierkę przewodową :P

  3.  dely 17 września 2006, 10:15:30

    Niestety mając takiego szkraba nie jesteśmy w stanie *wszystkiego* przewidzieć. A klawiatur przewodowych nie toleruję odkąd mam zestaw wireless.

  4.  Kermit 17 września 2006, 10:16:20

    ale ze względu na owego szkraba możnaby było się w jedną taką tanią zaopatrzyć :P

  5.  dely 17 września 2006, 10:17:07

    Bardziej chyba by się przydał wskaźnik naładowania akumulatorów :D

  6.  Kermit 17 września 2006, 10:17:57

    też prawda :P ale chyba klawierki takiego bajeru nie mają (bynajmniej nie widziałem)...

  7.  dely 17 września 2006, 10:31:38

    Oj mają, tylko troszkę drogo kosztują :)

  8.  Krystek 17 września 2006, 13:20:58

    Pogratulować przezorności i przewidywania ;-)

Zostaw opinię.