Obudziłem się w V RP?

Nie pisałem nic o ogłoszonej wczoraj "Begergate" licząc na dzisiejsze wypowiedzi polityków PiS, którzy pewnie pogrążą się swoimi wyjaśnieniami. Nie pisałem o tym, co wszyscy i tak zaraz napisali, po co się powtarzać. No i dziś przed południem buchnęła wypowiedź z pierwszego szeregu:

- Mamy do czynienia z potężną prowokacja polityczną - powiedział szef klubu PiS Marek Kuchciński. [...] Jego zdaniem, stoją za tym siły określane teraz mianem centrolewicy, czyli lewica, postkomunisci i liberałowie.

Oho, jest dobrze, do komuchów dołączają liberałowie - zapomniano, chyba przez przypadek o cyklistach. Wszystko jest jednak tak jak sądziłem, nie sprawdziły się moje płonne nadzieje na chociaż odrobinę wyświechtanej "odwagi cywilnej", dzięki której od razu po opublikowaniu "lewackiej prowokacji" premier stanąłby na wysokości zadania i wyrzucił na zbitą twarz ministra Lipińskiego i sekretarza stanu Mojzesowicza. Zachowałby chociaż część twarzy, ponieważ nikt normalny chyba nie uwierzyłby, że nikt poza biednym Lipińskim nie wiedział o tym procederze. Ale sprawiłoby to wrażenie na części elektoratu PiS, że premier całkowicie się odcina od tej sprawy, ukarał winnych i ukręcił sprawie łeb.

A tak mamy dalszy ciąg nagonki na wszystkich i na wszystko. Wszyscy winni tylko nie my, wszyscy nam przeszkadzają, nie potrafią uszanować naszego procesu naprawiania państwa. Na szczęście kolejne "wyskoki" członków PiS powoli odkrywają jak ta naprawa wygląda i ma wyglądać.

Kończcie panowie, oszczędźcie większości, która na Was nie głosowała płaczu i zgrzytania zębami!


Poprzedni wpis: Koniec pewnej fikcji
Następny wpis: Układ, układ i jeszcze raz układ


Komentarze gości

  1.  scanner 28 września 2006, 06:47:50

    Odkąd tylko zacząłem w miarę świadomie pojmowac świat polityki uważam, że za wszelkie kłamstwa wyborcze, afery i inne tego typu zachowania poniżej pewnego moralnego zera powinno sie ustawowo karać cięzkimi robotami. Wtedy budowa autostrad i domów ruszyłaby z kopyta.
    a tak, nam szarym ludziom pozostaje tylko biadolenie we własnym szarym gronie. GTW, kogokolwiek by nie było wenątrz niej ma nas - wyborców tak głęboko w dupie, że moglibyśmy w migdałki ich połaskotać.

Zostaw opinię.