Układ, układ i jeszcze raz układ
Powoli, po krótkim niebycie, wraca na "dziennikarskie salona" Przemysław Edgar Gosiewski. Oczywiście ze swoim ugruntowanym zdaniem na temat otaczającej go, a dokładniej jego klub, rzeczywistości. Podstępnej, zdradzieckiej i kierowanej przez UKŁAD.
To już niemal "kultowe" słowo nie mogło się oczywiście nie przewinąć podczas bijącej rekordy popularności "Aferze Begergate"1. Minister Edgar stwierdził bowiem, że:
sprawa nagrań tajnych rozmów Lipiński-Beger to "kolejna próba obrony układu". Do jego obrońców Gosiewski zaliczył Donalda Tuska (PO), Wojciecha Olejniczaka (SLD) i Andrzeja Leppera (Samoobrona).
Tak! Czekałem na to, kiedy przy obecnych wydarzeniach pojawi się UKŁAD. Zauważcie drodzy czytelnicy mojego bloga, że do UKŁADU dołączają kolejni szefowie ugrupowań sejmowych. Brakuje jeszcze p. Pawlaka oraz Romana Giertycha. Ale już niedługo!
1 Na dzień dzisiejszy korekta podkreśla mi zwrot "Begergate", ale myślę, że już wkrótce trafi do wszystkich słowników.
trackback
"W tej chwili najważniejsze jest (...), by utrzymał się rząd, który chce rzeczywistych zmian"
Rozumiem że opozycja chcę nierealnych zmian :D
Poza tym to brzmi jak usilne trzymanie się koryta, mimo że już i tak są politycznymi denatami.
Jeżeli ktoś nie wierzy w układ, to polecam poczytać http://foxmulder.blox.pl/2006/05/Jak-sie-rodzila-wladza-III-RP.html
@Bartini- jak SLD?
@Fear: co, boisz się komentarzy u siebie?
@G: A Ciebie mam się bać Panie "No Potatos"?
No to ja pytam czego się boisz że takie brednie popierając i pisząc o tym u siebie, wyłączasz komentarze?
Właśnie się boję takich fajerwerków intelektualnych jak Twoje komentarze i "No Potatos" ;)
Fear: nie tylko od G.
Dzięki takim ślepym politycznie jak Ty mamy taki rząd jaki mamy, który za podstawowe działanie postawił sobie sprowadzenie normalnych ludzi do poziomu kompletnych debili - w skrócie pisząc chcą więcej wyborców.
Hm... chyba nie musi.
Panowie na temat poproszę, bo będę się zachowywać jak katoprawica i zablokuję komentarze ;)
Na temat: materiał przedstawiony przez program "Teraz My" jest zerowej wartości dowodowej. Pytanie pierwsze brzmi: czy jakby Beger dostała stanowisko sekretarza stanu, ujawniłaby nagrania. Pytanie drugie brzmi: dlaczego podobnej senacji nie robiono rok temu, przy zawieraniu koalicji. Kamyczek do ogródka zaś brzmi: takie są efekty szukania kompromisu.
Bergergate pewnie wejdzie do słownika, ale u mnie będzie na poziomie "tet offensive effect".
Nie rozumiesz chyba na czym polegała korupcja w tym wypadku. Nie chodziło o to, że zaproponowano stołek po przejściu do PiSu, ale o to, że po odmówieniu stołka, zaoferowano pieniądze i rozwiązanie sprawy sądowej. To już jest korupcja jak najbardziej.
@Bratbud, nie mogłaby nie ujawnić, bo to właśnie TVN zaproponowało te spotkania. Ujawnili to Sekielski z Morozowskim.
@dely: chyba chciałeś napisać "TVN zaproponowało nagrywanie", bo wybacz, ale spotkania z inicjatywy PiS-u odbywały się od tygodnia czy coś, o czym wiedzieli wszyscy.
Tak, dokładnie tak chciałem napisać. To był skrót myślowy :)
@Bartini: http://wiadomosci.onet.pl/1409669,11,item.html - gratulacje, że jesteś mądrzejszy niż prof. prawa :)
We Włoszech takie rzeczy to normalność - http://www.polskieradio.pl/iar/kor.aspx?iID=9498
G: nawet ładniej wyszło. A kogoś jeszcze obchodzi fakt, że niusik tvnu był w swej istocie wejście w politykę? Jest taka jedna telewizja, z Torunia. Ale chyba TVN ma inne wzorce. No chociaż Beger jako stronniczka... to nie wróży nic dobrego.
Jak Hołda w to nie wszedł, to wszelkim entuzjastom radzę się wycofać.
@fear: nominacja na wiceministra nie jest korzyścią majątkową, ani tym bardziej osobistą? Korzystanie z "funduszu wekslowego z pieniędzy Sejmu" też nie jest korzyścią majątkową ani osobistą? To co jest?
Rywin też nie wręczył nic, nie wiadomo kto go wysłał, nie wiadomo *dokładnie* o co chodziło, więc dlaczego siedzi huh?
Selektywna sprawiedliwość?
@Fear: tak, pranie się po mordach też. Jednak u nas tego jeszcze nie widziałem. Zresztą, co to ma do rzeczy?
@Fear,Bratbud: powtórzę. W d. mam TVN, Onet, Begerową, PO i SLD. Czemu nikt nie rozmawia o sednie, czyli co pokazano... A wszyscy tylko kto gdzie i dlaczego to zrobił. Dość.
Czemu dziś NIKT nie przyjmie że jest 26.IX, tuż po programie "Teraz My". Prawie bez komentarzy polityków (tych co byli w studiu). Bez ukazywania jeszcze przez media... Skupmy się na tym co zarejestrowano. Wysokie miejsca w rządzie, miejsca dla członków rodziny polityka, umarzanie postępowania karnego, wreszcie pokrywanie niebagatelnych kwot wekslowych z pieniędzy Sejmu, czyli naszych! To wszystko pies? Już nieważne? Teraz tylko ważne kto i dlaczego to wyświetlił i w jakiej stacji i gdzie najwięcej komentarzy? No dajcież spokój... :/
@dely: twój ostatni komentarz: dokładnie.
@Fear: o ile zaraz się zbiorę to najprawdopodobniej zaraz skomentuję dość szeroko całą sprawę
@G, czy Ty jesteś bubble- boy? Tak się w Polsce robi politykę od zarania trzeciej RP. Wysokie miejsca w rządzie, rozmowy nocne i dzienne są rzeczywistością polityczną. Na nich opierały się i opierać się będą koalicje. Słońce wschodzi raz na dzień, co w tym dziwnego?
Czy jest ważne jaka stacja wyświetliła program? Ano jest. Już stary dobry MacLuhan twierdził, że komunikat jest komunikatem, ale medium także jest komunikatem. Akurat TVN stracił u mnie na wiarygodności swoją polityką programową, w której umieścił takie kurioza jak "Uwaga", "Pod napięciem", których jedynym efektem jest to, że na teorie spiskowe tworzone przez kogoś reaguje się obecnie hasłem "a co z ciebie taki Ryszard Cebula?"
@Dely: Na pytanie dlaczego siedzi Rywin można zapytać trzy osoby. Ale jedna z nich siedzi, o drugiej nic nie wiadomo, z kolei trzecia myśli, że jest moralnie bez zarzutu.
'Pytanie można zadać trzem osobom' powinno być.