<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"><channel><title>Czarnobiaua Rzeczywistość :: komentarze do wpisu &quot;Czyja prawda jest najmojsza?&quot;</title><link>http://czarnobiaua.com/2006/09/29/czyja-prawda-jest-najmojsza/</link><description>Wpisy z dziennika internetowego Jogger, wspomaganego przez Jabbera</description><lastBuildDate>Wed, 03 Dec 2008 00:09:57 +0100</lastBuildDate><generator>JoggerPL</generator><item><title>Bratbud</title><link>http://czarnobiaua.com/2006/09/29/czyja-prawda-jest-najmojsza/#c609182</link><description>&quot;przy czym zarówno obiecywanie stanowiska jest korzyścią osobistą,&quot;Niewątpliwie. Każdy obiecujący odnosi korzyść osobistą.&quot;obiecywanie załatwienia pewnych spraw funkcjonariuszowi publicznemu jest ofiarowaniem pewnej korzyści osobistej&quot;Obiecywanie nie jest ofiarowaniem, jakby nie odwracać kategorii prawnych. Wiesz Dely, może i wypowiedź Zolla jest zgodna z Twoją opinią, ale *nie-do-przyjęcia* z lingwistycznego punktu widzenia. Na dobrą sprawę Zoll sprytnie nie powiedział nic.</description><pubDate>Wed, 03 Dec 2008 00:09:57 +0100</pubDate><guid>http://czarnobiaua.com/2006/09/29/czyja-prawda-jest-najmojsza/#c609182</guid></item><item><title>dely</title><link>http://czarnobiaua.com/2006/09/29/czyja-prawda-jest-najmojsza/#c609185</link><description>kodeks karny, art. 229 paragraf 1, &quot;Kto udziela lub **obiecuje** udzielić korzyści majątkowej&quot;.Nie trzeba więc &quot;ofiarować&quot;, wystarczy &quot;obiecać&quot;. Za co Rywin siedzi? Ofiarował coś, czy obiecywał? Dalej cytat:&quot;To jest dla mnie czysta korupcja, to jest niewątpliwie zrealizowanie tych znamion art. 229, i to nie jest obrzeże korupcji, to jest korupcja.&quot;Dalej uważasz, że nie powiedział nic?</description><pubDate>Wed, 03 Dec 2008 00:09:57 +0100</pubDate><guid>http://czarnobiaua.com/2006/09/29/czyja-prawda-jest-najmojsza/#c609185</guid></item><item><title>Bratbud</title><link>http://czarnobiaua.com/2006/09/29/czyja-prawda-jest-najmojsza/#c609186</link><description>Tak. Przeczytaj jego odpowiedź na drugie pytanie, to dowiesz się dlaczego tak uważam.</description><pubDate>Wed, 03 Dec 2008 00:09:57 +0100</pubDate><guid>http://czarnobiaua.com/2006/09/29/czyja-prawda-jest-najmojsza/#c609186</guid></item><item><title>dely</title><link>http://czarnobiaua.com/2006/09/29/czyja-prawda-jest-najmojsza/#c609201</link><description>Przeczytałem. Możesz rozwinąć swoją opinię?</description><pubDate>Wed, 03 Dec 2008 00:09:57 +0100</pubDate><guid>http://czarnobiaua.com/2006/09/29/czyja-prawda-jest-najmojsza/#c609201</guid></item><item><title>Bratbud</title><link>http://czarnobiaua.com/2006/09/29/czyja-prawda-jest-najmojsza/#c609226</link><description>Zoll w odpowiedzi na drugie pytanie przedstawił interpretację tak pokrętną, że równie dobrymi wnioskami, jak stwierdzenie korupcji w tym przypadku, jest stwierdzenie, że wszelkie rozmowy koalicyjne są czysto korupcyjne. O ile potem twardo obstaje przy 229p1, o tyle tutaj wygląda na to, że improwizuje, byle jego było na wierzchu.Analiza lingwistyczna:1) wynika jasno z wypowiedzi Zolla, że gdyby Beger usłyszała hasło &quot;my PiS chcemy was z Samoobrony w PiSie&quot; problemu by nie było (&quot;oficjalne pertraktacje partii politycznych&quot;)2) nagle okazuje się że nie każda rozmowa jest rozmową, a ta akurat z bliżej nieokreślonych powodów zasłużyła sobie u Zolla na nazwę działania &quot;pertraktacje... działanie&quot;3) i najzabawnieszy fragment: &quot;w którym chce się osobie, którą przeciągamy na nasza stronę jednak załatwić pewne rzeczy, czyli za cenę korzyści ta osoba ma się zachować w sposób przez nas oczekiwany.&quot;Który jest zabawny bo przeczy pierwszej części zdania. I teraz taka drobna uwaga: to trochę dziwne, żeby RPO przedkładał partię na osobę, a w kontekście całej wypowiedzi można wysnuć wniosek, że Zoll uważa, iż niedopuszczalne jest opuszczenie partii za uzyskanie stanowiska. Słowem- Sośnierz ma przerąbane.</description><pubDate>Wed, 03 Dec 2008 00:09:57 +0100</pubDate><guid>http://czarnobiaua.com/2006/09/29/czyja-prawda-jest-najmojsza/#c609226</guid></item><item><title>dely</title><link>http://czarnobiaua.com/2006/09/29/czyja-prawda-jest-najmojsza/#c609249</link><description>Wydaje mi się, że strasznie teoretyzujesz. Taką analizę można również tak przeprowadzić, żeby wskazywała zupełnie odwrotne podejście.Zoll według mnie dobitnie wyraża swoją opinię, a czepianie się słówek i nadinterpretacja w Twoim komentarzu jest nadużyciem w celu uzyskania osobistej satysfakcji ;)</description><pubDate>Wed, 03 Dec 2008 00:09:57 +0100</pubDate><guid>http://czarnobiaua.com/2006/09/29/czyja-prawda-jest-najmojsza/#c609249</guid></item><item><title>Bratbud</title><link>http://czarnobiaua.com/2006/09/29/czyja-prawda-jest-najmojsza/#c609268</link><description>Czy ktoś zabrania?Czepiam się słówek, bo Zoll właśnie o nie się opiera. No ale czy to ważne? W groteskowym skrócie wygląda to tak:JŻ: &quot;To była korupcja czy nie była?&quot;AZ: &quot;Jak najbardziej, art. 229 p1 kodeksu karnego! Korzyści majątkowe, bla bla bla, korupcja murowana&quot;JŻ: &quot;A rozmowy koalicyjne?&quot;AZ: &quot;No nie, to zupełnie co innego. To też są rozmowy, ale to są inne rozmowy niż te rozmowy, bo są to inne rozmowy, albowiem różnią się od tych rozmów.&quot;</description><pubDate>Wed, 03 Dec 2008 00:09:57 +0100</pubDate><guid>http://czarnobiaua.com/2006/09/29/czyja-prawda-jest-najmojsza/#c609268</guid></item><item><title>dely</title><link>http://czarnobiaua.com/2006/09/29/czyja-prawda-jest-najmojsza/#c609270</link><description>Jakby ktoś zabraniał to bym skasował Twój komentarz, a tego nie zrobiłem bo po to one są, żeby wpadali tu różni ludzie i prezentowali swoje poglądy.Wreszcie złapałem o co Ci chodzi, IMO Zoll wyraźnie powiedział, że rozmowy toczone przez Beger nie były oficjalnymi rozmowami o koalicji prowadzonymi między partiami.</description><pubDate>Wed, 03 Dec 2008 00:09:57 +0100</pubDate><guid>http://czarnobiaua.com/2006/09/29/czyja-prawda-jest-najmojsza/#c609270</guid></item><item><title>c_s</title><link>http://czarnobiaua.com/2006/09/29/czyja-prawda-jest-najmojsza/#c609276</link><description>Ale po co skupiać się na stanowiskach? Załatwienie sprawy weksli to jest jasny i klarowny przykład na obiecanie korzyści majątkowej. Tutaj nie ma żadnych ale, elementem negocjacji politycznych w _żadnym_ wypadku nie jest oferowanie bezpośredniej korzyści majątkowej.</description><pubDate>Wed, 03 Dec 2008 00:09:57 +0100</pubDate><guid>http://czarnobiaua.com/2006/09/29/czyja-prawda-jest-najmojsza/#c609276</guid></item><item><title>mikey</title><link>http://czarnobiaua.com/2006/09/29/czyja-prawda-jest-najmojsza/#c609410</link><description>Wg mnie w calej tej sprawie najbardziej powinno martwic stwierdzenie o 'przerzuceniu kosztow weksli na sejm' oraz ze 'ziobro mowi ze weksle nie przejda' (cytaty niekoniecznie oddane wiernie, ale moza sobie obejrzec jeszcze raz i porownac, sens zachowany)Ktokolwiek, jakikolwiek autorytet, teraz sie wypowiada, nie  powinno to miec znaczenia, degrengolada jest juz tak gleboka, zgnilizna tak gleboko zapuszczona, ze zadne analizy nie powinny nam przeslonic tego aby w nowych wyborach, (hopefully) wybrac madrze. Nie mozemy sobie pozwolic na powtorke.</description><pubDate>Wed, 03 Dec 2008 00:09:57 +0100</pubDate><guid>http://czarnobiaua.com/2006/09/29/czyja-prawda-jest-najmojsza/#c609410</guid></item></channel></rss>