Permanentna inwigilacja
Dzisiejsza Gazeta pisze o tym, jak to Policja rozpytuje o uczestników antyrządowej manifestacji w stolicy!
Jak się dowiedzieliśmy, do samorządowców PO w całym kraju dzwonią policjanci z komend powiatowych. Pytają m.in. o liczbę działaczy, którzy wybierają się na antyrządową manifestację do Warszawy 7 października. - Interesuje ich godzina wyjazdu do stolicy, numery rejestracyjne autokarów i kto nimi będzie jechał - mówi jeden z działaczy pomorskiej PO.
Nie wiem jak Wam, ale mi od razu nasuwa się na myśl nasz wschodni, często odwiedzany przez byłego wicepremiera, sąsiad z wąsatym gospodarzem. Skoro Policja chce wiedzieć, kto będzie uczestniczyć w manifestacji, to dlaczego robi to ona miast p.o. Prezydenta Warszawy?
Kazimierz Marcinkiewicz przed wydaniem pozwolenia na manifestację powinien zażądać od organizatorów listy obecności, miało by to równie komiczny wydźwięk, ale ładniej by wyglądało.
trackback