Tydzień temu pisałem
o tym, jak wreszcie zlikwidowano bzdurny zakaz sprzedaży alkoholu w
odległości mniejszej niż 100 metrów od szkół, kościołów w Radomiu.
Pisałem też o ośmieszającej miasto, w którym przyszło mi
mieszkać, ustawie zakazującej handlu w niedziele, a teraz
chciałem napisać o kolejnym mitomanie zesłanym do Radomia przez
LPR.
Otóż okazuje się, że obiecanki, w których przodowali kandydaci
do Sejmu z ramienia PiS trafiły na podatny grunt, bowiem kandydat
na prezydenta Radomia - Ryszard Wiosna (LPR) - Jeśli zostanie
prezydentem Radomia, postara się, by władze samorządowe przyznały
każdej radomiance, która zostanie matką, becikowe w wysokości 5
tys. zł.
Co tam 1000 zł, pięć tysięcy to jest już coś! Pięć razy
więcej!!! Nic tylko brać się do roboty, pieniądze, okazuje się
faktycznie nie leżą na ziemi, leżą bowiem w łóżku (bądź na stole -
dla tych bardziej wyuzdanych lub nie posiadających łóżek). Na
pieniądze potrzebne na sfinansowanie daru dla matek mogłyby złożyć
się fundusze z budżetu miasta i sejmiku samorządowego Mazowsza. No
to szybko sobie policzymy ile to by mogło być. Bierzemy sobie
publikację "Ludność, ruch naturalny i migracje w woj. mazowieckim w
2005 r." i liczymy, zakładając, że pieniądze będą wypłacane tylko
radomiankom, które rodziły dzieci na terenie powiatu grodzkiego m.
Radom - w roku 2005 urodziło się 2226 dzieci. Szybkie kilka uderzeń
w kalkulator i wychodzi nam kwota 11130000 zł (jedenaście milionów
sto trzydzieści tysięcy złotych). Całkiem niezła sumka,
podejrzewam, że nawet dla sejmiku Mazowsza. Ale nie ma się co
martwić, koalicja obecnie rządząca krajem ma niezłe doświadczenie w
"realizowaniu" obietnic wyborczych.
Ogólnie ja uważam instytucję becikowego za pomysł całkowicie
chybiony. Pieniądze, nie bójmy się tego słowa, wyrzucone na
jednorazowe świadczenia dla matek, które urodziły dziecko można
spożytkować w inny sposób. Niestety mentalność naszych rodaków jaka
jest, każdy widzi. Jako przykład mogę podać sytuację w jakiej
znalazł się jeden z wójtów - wymyślił on bowiem miast płacenia
becikowego, że każdemu z bezrobotnych ojców nowo narodzonych dzieci
załatwi pracę - PRZYNAJMNIEJ na pół roku. Niestety pomysł spalił na
panewce ponieważ NIKT SIĘ NIE ZGŁOSIŁ. Komentarz wydaje mi się
zbędny.
Na koniec jeszcze słowo do p. Ryszarda Wiosny, Panie Ryszardzie
- proszę obiecać 10 tys. zł, nic Panu nie szkodzi. Każdy, kto choć
trochę orientuje się w ekonomii i zna prawdziwe potrzeby miasta nie
uwierzy, że będzie Pan dawał duże pieniądze matkom. A Pana
elektorat jest w stanie uwierzyć nawet i w 3 miliony mieszkań.