Krótka powyborcza piłka z mojej strony

Mimo, że w chwili, w której tworzę tenże wpis Państwowa Komisja Wyborcza jeszcze nie opublikowała wyników wyborów to pozwolę sobie napisać kilka słów na temat najważniejszego w listopadzie wydarzenia w IV (?) RP.

Po pierwsze bardzo mnie cieszy fakt, że LPR i Samoobrona w większości przypadków znalazły się poniżej progu wyborczego i nie będą w stanie kompromitować się w ramach samorządów. Po drugie skalę niechęci do złotoustego Wojtka pokazały wybory prezydenckie w Warszawie - od Wierzejskiego więcej głosów dostał szef partii Gamonie i Krasnale - Major Frydrych. Jakoś do obecnego momentu na blogu WW o swoim "osiągnięciu" w wyborach nie napisał ani słowa - czeka na oficjalne wyniki?

W moim mieście, jako jednym z niewielu większych, PiS zapewnił sobie samodzielne rządzenie, lewica - zawsze osiągająca dobre wyniki - tym razem została zepchnięta na margines, mało brakowało aby nawet na tym marginesie zabrakło dla niej miejsca. Zastanawiam się ile taśm prawdy, ile więcej kompromitacji i przykładów kolesiostwa oraz niekompetencji trzeba żeby naród wreszcie przejrzał na oczy.

Samoobronie i LPR już wyborcy podziękowali, po przystawkach czas na danie główne.



Komentarze gości

Zostaw opinię.