Bezmyślność warta 1,8 mln PLN
O pośle Józefie Rojku słyszeli już chyba wszyscy - tym, którzy nie wiedzą kto to, spieszę z wyjaśnieniem, że to poseł, który przez nieznajomość przepisów niechcący zamienił mandat posła na mandat radnego. Okazuje się jednak, że pan Rojek z PiS nie osiągnął szczytu bezmyślności - pobiła go na głowę pani senator Elżbieta Gelert (PO), która przez podobną pazerność jak wspomniany wcześniej liczyła na wygraną w wyborach prezydenckich w Elblągu i dodatkowo wystartowała równocześnie na radną, by zdobyć jak najwięcej miejsc w nowej Radzie Miasta. Niestety poległa w pierwszej turze wyborów, ale dostała się do Rady. Tutaj sytuacja niestety nie była tak prosta jak w przypadku posła Rojka, ponieważ oprócz tego, że pani senator straciła mandat senatora to dodatkowo trzeba przeprowadzić wybory dla ok. pól miliona osób, w których wyłoniona zostanie osobą, która obejmie wakujący mandat ziemi elbląskiej. Pikanterii dodaje fakt, że takie wybory będą kosztować ok. 1,8 mln złotych!!!
Szef PO w Elblągu mówi:
Wiem, że nasz przewodniczący Donald Tusk jest na nią wściekły. Nikt nie chciał świadomie narazić społeczeństwa na ogromny wydatek, jakim będą wcześniejsze wybory. Pani senator na pewno przeprosi.
A kto przeprosi budżet? Rażąca niekompetencja proszę pań i panów z PO, nie rozumiem tylko dlaczego dopiero teraz pan Tusk jest wściekły? Czyżby w Platformie każdy sobie sam decydował gdzie będzie posłował bądź senatorował względnie zasiadał w Radzie miasta? Pan Tusk może sobie być wściekły - ale nie dlatego, że pani Elżbieta dostała się do Rady, tylko dlatego, że nie dopilnował wcześniej swoich senatorów.
trackback
Elbląg przeprasza za panią Gelert.
A Tyś z Elbląga? ;)