Stop histerii!
Jedyne, co możemy oglądać od dwóch dni to czarne, żałobne loga stacji, w niektórych przypadkach ozdobione czarnymi wstążkami. Muzyki, jaką raczy nas większość stacji słuchać się raczej nie da, ponieważ człowiek przysypia nawet i w południe. Wszelakie media przebijają się wzajemnie w kolejnych pomysłach, jak najbardziej uszanować smutek po tragicznym wypadku w śląskiej kopalni.
Na większości forów możemy zaobserwować setki tematów ze świeczkami, emotkami wyrażającymi smutek i płacz, dodatkowo społeczeństwo na potęgę manifestuje swoją zdolność do płaczu i modlitwy. Kiedy na jednym z forów zapytałem jedną z uczestniczek zbiorowej histerii czy czy modli się również codziennie za tych, którzy w znacznie większej liczbie giną np. na polskich drogach, tracą życie wykonując niebezpieczną pracę względnie skaczą sobie z mostu - "bo tak!", to zostałem niemal zjedzony żywcem, nazwany cynikiem i odsądzony od czci i wiary.
Dla mnie to jest masowa histeria, nie mająca nic wspólnego z normalnością. Podobnie zresztą jak to miało miejsce podczas sytuacji z zawaleniem hali targowej na - nomen omen - Śląsku. Ludzie zginęli - smutne, tragedia. Nikt pewnie nie zdaje sobie sprawy, że w tym roku zginęło już kilkunastu górników, setki kierowców i ich pasażerów, polscy żołnierze na bezsensownej misji w Iraku, jakoś żałoby narodowej nie było. Przestańcie!
Bardzo dobrze napisał, co czuje Rafał Majdaczak:
Chcę mojej "Laleczki Chucky", dwudziestej debaty Hanny z Kazimierzem, białego loga TVP1 i niech mi nikt nie kładzie łopatą do głowy jak mam przeżywać śmierć drugiego człowieka.
Natomiast byte zamieścił wielce wymowny obrazek i też bardzo słusznie napisał:
Tak zapewne czuje się przeciętny internauta, gdy wypełnia formularz w kolejnej księdze kondolencyjnej. Zaraz potem idzie sobie zrobić kanapkę z jajkiem i przełącza się na HBO, gdzie właśnie dają “Punishera”.
Po raz drugi, również muszę się zgodzić z p. Ziemkiewiczem:
Halo, halo, witam spod kopalni, gdzie od dwudziestu godzin trwa akcja ratownicza, a pod bramami gromadzą się zapłakane rodziny. Jest z nami pani Zdzicha, której mąż został właśnie tam, na dole. Pani Zdzicho, męża nie ma wśród wydobytych ciał, wierzy pani, że jeszcze żyje? Proszę opowiedzieć, jak bardzo pani cierpi. Przepraszam, musimy teraz przerwać, bo właśnie mamy w studio eksperta, panie profesorze, proszę opowiedzieć, co dzieje się z człowiekiem, który nagle znajdzie się w obszarze eksplozji metanu, gdzie temperatura sięga tysiąca stopni. Co najpierw mu się pali, czy bardzo wtedy cierpi? Wracamy do pani Zdzichy, która po zastrzyku doszła już do siebie, proszę pani, niech pani teraz opowie, jak mąż wychodząc pocałował waszą córeczkę w główkę i obiecał, że wieczorem zabierze ją do kina...
i jeszcze jedno, dla tych, którzy zaraz mnie zjedzą również na moim blogu. Tak, jest mi przykro i współczuję rodzinom tragicznie zmarłych, ale nie przyłączam się do medialnego szumu i sztucznej histerii.
trackback
No ja widzę u Ciebie raczej zdrowe podejście :)
Mam tak samo, chociaż mieszkam na Śląsku [konkretnie Ruda Śląska Kochłowice, Halemba to dzielnica obok]. Cóż z tego, że ci ludzie zginą, skoro t nic nie zmieni? X_X Zginęli na darmo, bo ktos nagiął przepisy. I dalej będą tak robić, smutna prawda.
zgodzę się z Wami...
Dobrze, że chociaż z żałobą prohibicji nie wprowadzili
Ta cała "żałoba" jest żałosna i tyle... Media tak "poważnie" traktują tę sprawę... że aż są przy tym zupełnie niepoważni...
Dziś okazało się że i w mojej firmie, z racji przynależności do sektora energetycznego/paliwowego, strona wyblakła...
Wlazłem na joggera szukać notki, którą wczoraj przeczytałem, ale na 1 rzut oka znalazłem tę. I wystarczy. I popieram. I wkurzające to wszystko, media dziś się nie nadają do niczego, a TVN24 straciło w moich oczach bardzo wiele :/
Jeszcze polecam fraglesów: http://fraglesi.wordpress.com/2006/11/23/hieny-w-halembie/
Czarno to widać
Już było sporo o tym powiedziane, więc ja, swoim zwyczajem, nie będę się rozpisywał ani powtarzał, moja opinia będzie gdzieś w komentarzach odnośników...
Może na początek Chester, u którego znajdziecie odnośnik do Dely\'ego, a u n[...]
Kult Górnika i Żałoba Narodowa
Wśród wielu Gier I Zabaw Ludu Polskiego™ pierwsze miejsce zajmują wspólnie dwie Kult Górnika™ i Żałoba Narodowa™. Obie uprawiane są namiętnie przy okazji większych wydarzeń i tragedii zbiorowych, a ich połączenie to wi[...]
ale nie myl więcej 'nomen omen' z 'nota bene' :)
ale to sa dwie rozne sprawy. zaloby narzucanej nie znosze. od razu zamiast wspolczuc jestem wpieniona i szukam cynizmu. ale to co napisal dely nie jest do konca prawda. to nie byla uczestniczka zbiorowej tragedii. kazdy przejmuje sie sprawami bliskimi sercu. jesli ma sie w bliskiej rodzinie np samych gornikow to i przejmuje sie czlowiek gornikami. to przeciez naturalne. nie placze nad kazdym dzieckiem bo to niemozliwe, ale jak w przedszkolu mlodego cos sie stanie ktoremus to sie przejmuje bo sie identyfikuje z ta sytuacja i z tymi dziecmi. dely tez bys sie przejmowal.