Piętnaście piw proszę!
Ostatnimi dniami głównym tematem w mediach i na przeróżnych blogach jest sprawa faszystowskich wybryków członków Młodzieży Wszechpolskiej. Goniąc za sensacją i tematem do pisania mało kto zauważył, że dzięki właśnie tej informacji zaistniał w mediach oraz zapewnił sobie (prawie darmową) reklamę nowy portal - dziennik.pl. Plan z "wystrzałową" informacją powiódł się w stu procentach i niemal każda telewizja i gazeta przeznaczyła czołówkę na wstrząsające doniesienie o nazistowskich zwyczajach członków Młodzieży Wszechpolskiej.
Reklama reklamą, ale warto się nieco zastanowić nad całą sytuacją. Z jednej strony Roman Giertych, wskrzesiciel i faktyczny wódz MW donosi do organów ścigania na wychowanych na własnej piersi Wszechpolaków, publicznie piętnuje ich zachowanie. Jak to? Czy szef partii i guru MW nie wie co się dzieje w szeregach nadzorowanej przez siebie organizacji - czy może nie chce wiedzieć. Asystentka europosła Macieja Giertycha wypowiada, żenujące według mnie, tekst jakoby znalazła się całkiem przypadkiem na imprezie, na której palono pochodnie w kształcie swastyki, śpiewano nazistowskie piosenki oraz zabawiano się w okazywanie faszystowskiego "sieg heil"! Całkiem przypadkiem ona też pokazywała. Tym razem głupie tłumaczenia, że gestem podnoszącym rękę i krzycząc "sieg heil" zamawiała piwo chyba nie przejdą.
Kolejnym, który "potrafi" się tłumaczyć jest wiceprezes LPR, partii, która uczestniczy w rządzeniu Polską, kandydat na prezydenta stolicy - Wojciech Wierzejski. Uwieczniony na zdjęciu podczas koncertu, na którym raczej nie śpiewano o tolerancji, w objęciach innych wszechpolaków stwierdził po prostu, że:
Jestem w towarzystwie kilku młodych ludzi podczas koncertu pieśni patriotycznej
Niech nas wszystkie świętości bronią przed takimi "pieśniami" oraz "młodymi ludźmi", którzy mienią się być patriotami. Jeśli takim samym patriotą jest wiceprezes LPR to ani trochę nie dziwi poparcie dla Niego w ostatnim sprawdzianie, jakim były wybory prezydenckie w Warszawie. SLD posunął się dalej - pragnie zdelegalizowania Młodzieży Wszechpolskiej - czy słusznie? Moim zdaniem, jeśli potwierdzą się takie nazistowskie praktyki w innych miejscach Polski to tak. Zdecydowanie, zgodnie z Ustawą Zasadniczą, powinno się zabronić działalności organizacji, która pochwala i propaguje totalitarne metody faszyzmu. Jeśli natomiast to był incydent to należy wziąć pod lupę całą organizację i bacznie przyglądać się jej poczynaniom.
Najsmutniejsze w tej całej awanturze jest to, że dzieje się ona w kraju, który stracił ponad 6 milionów obywateli dzięki działaniom faszyzmu, w którym propagowanie treści faszystowskich jest zabronione w Konstytucji. Dziadkowie ogolonych na łyso indywiduów, przedstawionych na filmie z Dziennika byli dzięki ideologii głoszonej przez ich idoli porównywani do ścierwa, podludzi i "polskich świń". Byli mordowani "za cokolwiek" i przeznaczeni bądź do najgorszych prac (jak to dla podludzi) bądź do zlikwidowania. Brawo panowie!
trackback