A.L i S.Ł - czołowi playboye sejmu?
O czym można pisać w tym tygodniu. Na tapecie są aktualnie dwie sprawy: srebrny medal siatkarzy oraz seks-afera z domniemanym udziałem wicepremiera oraz jednego z jego najbardziej zaufanych pretorian - posła Łyżwińskiego.
O ile w ciemne występki p. Łyżwińskiego jeszcze jestem w stanie uwierzyć ponieważ od lat niezliczonych nabija się On z polskiego wymiaru sprawiedliwości, to nie jestem sobie w stanie wyobrazić, że Andrzej Lepper mógłby dopuścić się takiego czynu.
Cała ostatnia nagonka na "przystawki" czyli najpierw atak na MW i co naturalne - LPR, a teraz na Samoobronę wygląda na dobrze skoordynowaną wojnę przeciwko obecnej koalicji. Co ciekawe, przeprowadzaną przez skrajnie odmienne w opiniach (i przy okazji najbardziej opiniotwórcze) ogólnopolskie dzienniki: Gazetę i Dziennik. Czyżby media uznały, że opozycja sejmowa jest za słaba i trzeba wytoczyć najcięższe działa (czyli oczywiście wielkie skandale) żeby dokonać spektakularnego przewrotu w rządzie?
Faktycznie. Platforma jest obecnie zajęta awanturami na własnym podwórku, ewentualnymi podziałami spowodowanymi przez wyrazistego J.M. Rokitę i apodyktycznego z drugiej strony D. Tuska, SLD ostatnio ogranicza się wyłącznie do składania zawiadomień do prokuratury i podchwytywania afer ujawnianych przez media. Nie tak chyba powinna pracować opozycja, co wielokrotnie, całkiem słusznie, podkreślała i robi to nadal "Trybuna". Widać cała para poszła w budowanie LiD zamiast działania na polu ustawodawczym i rzeczowej krytyki rządu.
trackback
Niedługo w Sejmie strach będzie się schylić po upuszczony długopis...
Tak to kultura strzechowa trafiła na marmury.
A serio, to mnie nic nie dziwi - nie takie numery i ekscesy odchodzą, natury człowiek nie oszuka, a wystarczy popatrzeć na rozwolnienie obyczajów - to czego taki poseł ma się przed czymś hamować.
jak nie wiadomo o co chodzi, to na pewno chodzi o kasę. i to grubą
Tym razem to chyba nie chodzi o kasę ;)
Na przekrętach można zarobić i to nieźle