Spiskowa teoria dziejów

Poszukiwacze układów, wszelakich nieprawidłowości, haków na kogo się da mają się znakomicie. Co prawda od kilku dni, czyli od momentu ucichnięcia sprawy ogłoszenia B. Wołoszańskiego agentem, trwa nieprzyzwoita cisza, ale podżegacie nie śpią!

Znany ze swojej ogromnej tolerancji dla bliźnich z zagranicy (a szczególnie dla tych z Bliskiego Wschodu) Stanisław Michalkiewicz nawet w wynikach sondażu Pentora potrafi doszukać się wielkiej afery. Rzeczony sondaż, zlecony przez Wprost, dotyczył ewentualnego poparcia dla hipotetycznej partii, którą mieliby założyć J. Rokita i K. Marcinkiewicz (nie ma co - tuzy polskiej polityki czyli niedoszły premier oraz niedoszły prezydent Warszawy, a były premier). Okazało się bowiem, że aż 41,7% Polaków byłoby zainteresowanych taką partią - widać to p. Michalkiewiczowi odpowiada dosyć średnio ponieważ od razu przypomniało Mu się, że:

Tygodnik „Wprost” uchodzi bowiem za organ tego odłamu razwiedki, która ośmieliła się podnieść rękę na prezydenta Kwaśniewskiego, za co on w odwecie zdemaskował jej tygodnik.

Ale co tam Wprost! Pentor to istna jaskinia lwa naszpikowana byłymi aparatczykami niczym Longinus Podbipięta strzałami w powieści Sienkiewicza. Następie p. Michalkiewicz usiłuje wzbudzić autentyczny niepokój o rzetelności badań pośród swoich czytelników pisząc, że:

Pentor działa w branży „obsługa nieruchomości, wynajem i działalność związana z prowadzeniem interesów”, co brzmi dość zagadkowo, podobnie jak „audyt, doradztwo podatkowe, badania rynku i opinii publicznej, doradztwo biznesowe”.

Olaboga! Pentor wygląda na jakiś gigantyczny przestępczy interes prowadzony przez piorących brudne pieniądze. To fakt, że dla "zwykłego" czytelnika, adresata felietonów p. Michalkiewicza stwierdzenie "prowadzenie interesów" może być alarmujące. Na wszelki wypadek akapit dalej następuje podkreślenie:

Ale sami chyba rozumiemy, że skoro firma prowadząca „działalność związaną z prowadzeniem interesów” postawiła na „nową”, albo może tylko „inną partię”, to i sondaże muszą to jakoś pokazać, bo w przeciwnym razie cały pogrzeb na nic, a para pójdzie w gwizdek.

Otóż każdy, w miarę średnio orientujący się w gospodarce "człeń" zdaje sobie sprawę z tego, że jakoś ta działalność gospodarcza musi być sklasyfikowana i Pentor (jaki by nieczysty i wstrętny nie był) też musi się w te ramki wpasować. Następnie taki człowiek (myślący) szybko skojarzy (albo mu Google pomoże), że można sobie jakoś sprawdzić i potwierdzić, że p. Michalkiewicz sieje zwykłą panikę, ponieważ PKD jest zbudowana tak, a nie inaczej. I to nie do Pentora należy mieć pretensję, że jego profil działalności mieści się w sekcji Obsługa nieruchomości, wynajem i usługi związane z prowadzeniem działalności gospodarczej (a nie żadnych interesów!!!), klasie Działalność gospodarcza pozostała, podklasie Działalność prawnicza, rachunkowo- księgowa; doradztwo; zarządzanie holdingami - badanie rynku i opinii publicznej.

Jak prosto można ludzi omamić i naprowadzać na wyciąganie fałszywych wniosków, nie wyrażając przy tym nieprawdy.



Komentarze gości

  1.  Olgierd 26 stycznia 2007, 09:15:59

    Szczerze mówiąc Michalkiewiczowi to się chyba w głowie poprzestawiało. Bardzo go lubiłem ale tak z 10 lat temu, kiedy jeszcze był nikomu nieznanym naczelnym "Najwyższego Czasu!"
    A teraz stał się osobowością, wręcz osobistością - i to mu bardzo zaszkodziło.
    A szkoda, bo to całkiem sympatyczny gość jest nawet.

Zostaw opinię.