Minister Homofobii narodowej zbiera kapitał
Zbliża się półmetek rządów "Tercetu Egzotycznego" i powoli trzeba się zabierać do przygotowywania zrębów do nowej kampanii wyborczej, która jasno pokaże czy Naród dalej będzie chciał popierać Dużego Romana i jego przybocznych d. Wszechpolaków. Pomysłem na ową kampanię będzie, jak widać po ostatnim wystąpieniu w Heidelbergu, masa kontrowersyjnych wystąpień na europejskiej arenie.
Nie ważne, że takie wystąpienia podkopują już i tak słaby wizerunek Polski na świecie, nie mówiąc już o lokalnym starokontynenckim podwórku. A może właśnie to jest najważniejsze? Żeby pokazać, że Polskie Rodziny mają w najgłębszym poważaniu integrację i mówienie wspólnym głosem w Europie, kiedy wkracza się na tereny, na których zdanie LPR jest zupełnie odmienne. Czy jest to celowe działanie, najpierw publikacja M. Giertycha, później występ R. Giertycha?
Kto wie czy teraz rada polityczna LPR nie śledzi z zapartym tchem wyników sondaży z ostatnich dni aby sprawdzić czy ta taktyka jest słuszna, czy należy iść właśnie w tą stronę? Do wyborów jeszcze chwila - jest czas na ewentualną kolejną próbę - może tym razem na innym froncie.
Szkoda, że taka kampania jest prowadzona członka rządu, szkoda, że cierpimy na tym my wszyscy. Co prawda myśli Giertychów nie są odzwierciedleniem stanowiska całego rządu, ale jak wyglądamy w oczach Europy? Jako zaścianek - przecież ktoś musiał ten LPR wybrać do reprezentowania na salonach, tego Romana żeby siedział w rządzie, tego Macieja - by reprezentował Polskę w Parlamencie Europejskim.
trackback