Zero tolerancji?
Na początek zagadka, do kogo należą te słowa:
Nie nazywajmy tego inaczej, nie nazywajmy nigdy, że szambo jest perfumerią...
oraz
Jestem rozczarowany tymi władzami, tymi działaniami, że pozwalacie państwo na takie skandaliczne zachowanie.
Zorientowani już wiedzą, mniej zainteresowanym podpowiem, że mówił to, uwaga - DUSZPASTERZ, ksiądz, ojciec, zakonnik! Czy może mi ktoś wytłumaczyć ile jeszcze będzie tolerowana taka postawa osoby, której, podobno, przeznaczeniem jest krzewienie wiary, miłowanie bliźniego i takie tam inne... Ojciec Tadeusz taką oceną, krytyką sprawia wrażenie kogoś, kto jest bardzo wyjątkową osobą, z której opinią KAŻDY powinien się liczyć i ukorzyć po takim wyraźnym pogrożeniu palcem!
Czy naprawdę Rydzyk nie ma nikogo nad sobą, który potrafiłby trzasnąć pięścią w stół i w ciągu 10 minut wysłać niepokornego księdza na Madagaskar albo do Wietnamu? Nie jestem zwolennikiem kleru, nie chodzę na msze ani nie znam jego prawideł tudzież przyzwyczajeń, ale jeśli Kościół nie chce dalej budować swojego wizerunku poprzez pryzmat jednego duchownego z Torunia to powinien wreszcie zacząć działać bardziej stanowczo.
Nie do pomyślenia jest fakt, że jeden ksiądz może decydować kto wchodzi do Parlamentu (poprzednia kadencja LPR, teraz PiS), kto jest prawdziwym chrześcijaninem, a to szambem. Zaraz po zarzutach Rydzyka Prezydent pośpiesznie:
podkreślił, że "moja żona i ja to dwie oddzielne osoby". Zasugerował jednocześnie, że może mieć inne zdanie niż PiS ponieważ nie jest już członkiem tej partii.
Oczywiście, że tak, miliony moherów są wielką siłą, która może być użyta przeciwko PiS. Wstyd mi.
trackback