Zemsta cd.
Tym razem padło na armię. Po pomysłach na dekomunizację patronów ulic przyszło na wyrzucanie z wojska oficerów, którzy kształcili się z byłym ZSRR:
(...)decyzja o "wyczyszczeniu" polskiej armii z absolwentów sowieckich szkół już zapadła. - W MON krąży nawet specjalna lista - mówi jeden z generałów.
Dlaczego nikt z obecnego kierownictwa MON nie zadał sobie pytania: A gdzie mieli się ci generałowie szkolić? Studiowanie w West Point za czasów, kiedy zdobywali szlify generalskie raczej nie było w modzie.
Na kogo padnie następna fala zemsty? Może na profesorów, którzy otrzymali swoje tytuły "za komuny", potem droga będzie prosta - unieważniane będą doktoraty, magisteria i tak dalej. Kiedy nastanie kres tzw. "merytorycznej oceny"? Jedynym plusem takiej nagonki, jak już kilka razy pisałem, jest to, że rząd zajęty realizowaniem swojej wizji "czystej Polski" nie ma czasu na majstrowanie przy dobrze mającej się gospodarce.
trackback
Porażka. Tylko bluzgi mi się cisną na usta jak poczytałem najnowsze wiadomości... tego typu.
Co do ostatniego zdania wpisu - o to mi chodziło pisząc mój wpis ostatni, czyli wcześniejszy o 1 niż ten.
A odpowiadając na Twoje pytanie - kres "merytorycznej oceny" nastanie tylko z ich końcem...
Najgorszy rodzaj ludzi - wojujący niemyślący niedyskutujący z klapkami na oczach oszołomi.
Rzygać się chce. :/
no niestety, następni będą nasi profesorowie, którym wiek uniemożliwił zdobycie swoich tytułów przed 'komuną' ani po...
ehhh
ale jakby na to nie patrzeć, elyty miłościwie nam panujące też się kształciły w tych niedobrych czerwonych czasach - ergo (kiedyś już coś podobnego pisałem) - kręcą bicz na samych siebie.
To jest parodia. Pozbędą się ludzi, którzy znają taktykę i sposób szkolenia (się) wroga. Wielu z tych oficerów zna osobiście dowódców rosyjskich, zna siłę bojową i uzbrojenie potencjalnego wroga. Stalin też pozbył się kadry oficerskiej a potem musiał szukać specjalistów, którzy pomogliby dowódcom na polu walki. To jest śmieszne co wyprawia ten rząd i Sejm IV RP. Czy robią cokolwiek wartościowego dla obywateli? Bo że lustracja jest korzystna i pożyteczna dla nich samych, jako polityków to wiadomo...
Tak sobie myślę, że Ci co teraz są u władzy to też się za komuny kształcili...
Sami na siebie chyba bicz kręcą... :)