...chyba paryska
Modnym ostatnio powiedzeniem jest "A za komuny to było...". Nie mam pojęcia skąd się to wzięło ponieważ nie przypominam sobie (osobiście, a także żadne źródła tak nie podają) żeby w Polsce był kiedykolwiek komunizm. Poprzedni ustrój, który panował w naszym kraju ma tyle wspólnego z komunizmem co krzesło z krzesłem elektrycznym względnie tyle co picie w Szczawnicy i szczanie w piwnicy.
Niektórzy nawet twierdzą, że ustrój komunistyczny jest wręcz zabroniony! Owszem, podróbki powinny być zakazane.
trackback
mówienie, że był u nas komunizm, jest tym samym co mówienie, że teraz mamy demokrację ;]
Myślę, że jednak teraz mamy "bardziejszą" demokrację niż wcześniej komunizm ;)
A dla mnie to jeden pies - co to za demokracja kiedy rządzi nami jakieś LPR które miało ledwo parę procent głosów? I co to za demokracja kiedy po wyborach politycy kompletnie wszystkie decyzje podejmują nie zważając na wolę obywateli tego kraju, a jedynie na własne widzimisię? Dla mnie żyjemy w nieustającej komunie cały czas. Obecny ustrój ma mało wspólnego i z demokracją i z kapitalizmem - w Polsce zawsze potrafili zrobić bagno z każdego ustroju politycznego, jaki by on nie był.
znacznie latwiej jest kierowac mala kilkuosobowa firma, bo wtedy jest sie w stanie zapanowac nad wszystim samemu, niz ogromna korporacja, gdzie musisz miec ludzi, ktorzy beda kierowac mniejszymi oddzialami itd. cyba nie musze dodawac, ze nie wszyscy sa uczciwi i beda za plecami cie okradac? ;) podobnie jest z panstwem. znajda sie tacy, dla ktorych wazniejsza jest wlasna kieszen i tacy, ktorzy na prawde chca cos zmienic. ale, chcac wprowadzic zmiany nie mozna od razu z dnia na dziec tego zrobic. sa to zbyt powazne sprawy, zeby pozwolic sobie na jakis blad, ktory potem pociagnie za soba lawine inncy problemow. i tak tez jest, ze aby zmienic jakis przepis w kodeksie, trzeba miec na uwadze inne, ktore sie z nim wiaza, te z kolei maja powiazania takze w innych kodeksach i znow mamy z jednej malutkiej rzeczy kilkanascie wiekszych spraw ;) zmienienie tego w miesiac jest nierealne. przed kamerami przewija sie regularnie ok 15-20 politykow. ale oni maja jeszcze kancelarie gdzie siedza ich wspolpracownicy. i to sa faktycznie ludzie, ktorzy sa odpowiedzialni za wszelkiego rodzaju zmiany dotyczace panstwa. oni pracuja nad tym, oczywiscie w konsultacjach ze swoimi liderami.
a co bylo za komuny? ogorki i ocet na polkach. o wyjezdzie zagranicznym mozna bylo pomarzyc. nie wolno bylo przywozic rzeczy zza granicy, bo byly konfiskowane na granicy. podobnie jak posiadanie obcej waluty. wyksztalcenie sie nie liczylo, bo osoba po podstawowce byla dyrektorem, podczas kiedy magister albo doktor mogl ewentualnie pozamiatac ulice. zakaz nauki jezykow obcych , z wyjatkiem rosyjskiego. ewentualnie angielski, bo niemiecki absolutnie. no ale "za komuny to sie zylo..." ;)
dunDer: To, że rządzi nami LPR to właśnie przejaw demokracji. To, że po wyborach politycy kompletnie wszystkie decyzje podejmują nie zważając na wolę obywateli tego kraju to również cecha demokracji - za robotę się wezmą dopiero przed kolejnymi wyborami.
Winston Churchill ponad pół wieku temu bardzo słusznie stwierdził, że demokracja to bardzo zły ustrój - tylko, że do tej pory jakoś nikt nie wymyślił lepszego!
thot: Za jakiej, powiedz, komuny? Chciałeś oczywiście napisać "za poprzedniego ustroju" :)
@dely: jakiej demokracji się pytam skoro zdobyli ledwie kilka procent? w takim razie pic na wodę fotomontaż z takimi wyborami, skoro ktoś kto zdobywa garstkę głosów może wojować w ministerstwie edukacji ... z tego co wiem demokracja polega na rządach większości, a za LPR żadna większość nie stoi i nigdy nie stała.
Co do tekstu Winstona, to ja przytoczę słowa JP2 (i od razu sprostuję, że nie należę do jakiegoś medialnego pokolenia jego imienia) "każdy ustrój jest dobry, tylko ludzie którzy nim kierują mogą być źli".
Fakt faktem, że prawo i sprawiedliwość w kraju to mamy tylko w nazwie partii rządzącej, bo nawet nasz prezydent miał na karku wyroki, co do których nie chciał się nawet zastosować (choćby ten za obrazę Lecha W.) ;)
@ dely: a niby skad sie wywodzi rodowod "poprzedniej ekipy" ;) charakter sie nie zminil, tylko brzuszki urosly i wloski posiwialy. ;)
Nie ma poprzedniej ani obecnej ekipy - to cały czas ci sami ludzie, tylko migrują z partii do partii, zakładają nowe dla niepoznaki, ale to cały czas stałe zamknięte grono tych samych osób.
@dunDer: takiej demokracji, która pozwala na tworzenie większości chociażby za pomocą koalicji. Demokracja to nie tak, że wszystkie miejsca w parlamencie zajmuje TYLKO zwycięska partia! Dzięki obowiązującym metodom przeliczania głosów w zgromadzeniu narodowym mamy przedstawicieli całego narodu.
Co do tekstu JP2 to się nie zgodzę (ciężko to pisać), ale np. totalitaryzm z samej zasady jest zły. Jeśli kieruje nim "dobry człowiek" to system ten totalitarny już nie jest.
> Jeśli kieruje nim "dobry człowiek" to system ten totalitarny już nie jest.
no ale to się wcale nie kłuci z tym cytatem, bo sam w sobie ustrój nikomu nie wyrządza przecież krzywdy - krzywdę wyrządzić mogą tylko ludzie ;)
A co do tej naszej demokracji to chyba nie zaprzeczysz że ma pewne braki? Bo skoro demos kratos to władza ludu, powinniśmy mieć wpływ na ważne decyzje w kraju a nie tylko wybrać władzę a oni o wszystkim będą decydować za nas - to się mija z ideą tego ustroju całkowicie ... przynajmniej wg mnie. Dodatkowo nie trudno zauważyć działania obecnego rządu mające na celu jeszcze bardziej ograniczyć nam wolność, choćby w postaci mieszania w konstytucji i proponowania jakichś absurdalnych ustaw.
wladza ludu?a skad niby jest nasz obecny rzad jak nie z ludu? ludzie wybrani przez ludzi. ci, ktorym odpowiadaja hasla i pomysly grupki ludzi, glosuja na nich i oni - gdy wejda do rzadu - reprezentuja ta grupe spoleczesnstwa. wiec o jaka demokrecje ci chodzi? o taka, ze KAZDy obywatel decyduje o losach panstwa? nie uwazasz, ze wtedy byloby wielkie zamieszanie?
referenda w ważnych sprawach - proste, tak jest w innych krajach europejskich ;)
a ktore sprawy sa "wazne" ;) czy do tego tez trzeba bedzie zrobic jakies glosowanie wsrod ludu?
takie jak zmiana systemu edukacji, robienie jakichś gett dla niegrzecznej młodzieży, likwidacja śląskiej kasy chorych której się wiodło całkiem nieźle, zwiększenie poboru do wojska i wydłużenie służby itd. - przecież ręce opadają jak się na to patrzy ...
likwidacja slaskiej kasy to pomysl "poprzedniej ekipy". nie pochwalam tego, a zmienili dlatego, zeby jak to w ich zwyczaju bylo, miec centrale u siebie. sluzba wojskowa kiedys trwala 2,5 roku... ;) tyle musial np. moj tata sluzyc w wojsku. zmiana systemu edukacji: przed wojna byly gimnazja, pozniej zamienili to na podstawowke ktora trwala tyle ile nauka w gimnazjum. wg mnie to bylo porwacanie do starych sprawdzonych systemow. nas ile dobrych - roznie to bywa. obecnie sa inne czasy, do ktorych trzeba sie jakos dopasowac. zanim sie znajdzie rozwiazanie trzeba troche odczekac.
takie samo bylo zamieszanie z wprowadzeniem tych kas chorych. ze nie, ze to strary przyniesie. po kilku latach okazalo sie, ze to byl strzal w dziesiatke, coz, kiedy przyszlo sld i zrobilo bagno.
>takie samo bylo zamieszanie z wprowadzeniem tych kas chorych. ze nie, ze to strary przyniesie. po kilku latach okazalo sie, ze to byl strzal w dziesiatke
Tylko śląska kasa działała jak trzeba - reszta przynosiła same straty.
Co do służby wojskowej - wszyscy eksperci są za wprowadzeniem zawodowej, bo nie ma pieniędzy na karmienie żołnierzy z przymusu którzy do niczego się armii nie przydadzą, ale Kaczyński wie lepiej jak zawsze.
Co do systemu edukacji, nie spotkałem się z żadnym nauczycielem (a znam ich wiele), który by pochwalał to co jest teraz - szykuje nam się wtórny analfabetyzm.
Teraz z wprowadzeniem Euro wyskoczyli znowu, mimo że eksperci wszyscy są przeciwni ... .
wszystko zalezy od dobrze podjetych decyzji. dlaczego niektore szpitale sa w stanie dobrze gospodarowac pieniedzmi a inne sa zadluzone?
sprawa ta sie tyczy nie tylko sluzby zdrowia, ale i innych instytucji, firm.
uwazam, ze kazdy mezczyzna powinien byc przeszkolony. nie wyobrazam sobie, co by bylo gdyby zaistniala potrzeba obrony kraju. co wtedy? wezmie do rak kose i widly?
ja tez znam nauczycieli oraz widze i slysze co sie dzieje w szkolach. jeszcze jak ja chodzilam, to takich rzeczy nie bylo. niestety, ale uczniowie mja a za duzo praw. i to sie odbija negatywnie na ich stosunku do szkoly i nauczycieli. nauczyciele tez sa winni, ze przymykaja oczy na wiele spraw.
każdy? i co z tego że będziemy mieć ogromy mięsa armatniego? na co się nam to zda? lepiej mieć armię składającą się z dobrych żołnierzy których zadaniem nie będzie jedynie ginąć na polu chwały bo to nie ma sensu. Poza tym mam pracę na pełny etat, jakoś staram się budować swoją przyszłość, ale muszę chodzić do jakichś zaocznych szkół jednocześnie bo inaczej mi moje kochane państwo to wszystko zabierze mimo że w ogóle się do tego nie przyczyniło co osiągnąłem w życiu. Wrócę z wojska bez pracy i pieniędzy i gdzie będę mieszkał? Pod mostem? Bo nie mam szans wtedy na żadne mieszkanie ani tym bardziej dom bo ceny są takie, że nie ma możliwości zarobić tyle pieniędzy - trzeba grać na giełdzie/inwestować w fundusze bo inaczej trzeba by ze 100 lat składać na taki dom. W dupie mam takie wojsko które ogranicza mi prawo do wolności, nakazując mi coś wbrew mojej woli.
A co do praw uczniów to też się tyczy reform edukacji, bo nauczyciel nie ma prawa nic uczniowi zrobić bo inaczej zaraz donos do kuratorium uczeń złoży i może pożegnać się z pracą - to właśnie wina systemu a nie nauczycieli.
dlaczego po II wojnie niemcy mimo, ze przegrali potrafili sie zmobilizowac i dzisiaj stworzyli niezla potege gospodarcza? a my jestesmy dopiero na tym etapie, na ktorym oni byli 60 lat temu? czyz to nie wina wlasnie komunizmu, ktory zbiera obecnie swoje zniwa? tez smrod bedzie sie jeszcze dlugo ciagnal, pomimo obietnic kolejnych ugrupowan przed wyborami. nie da sie od razu wszystkiego naprawic. mozna tez podziekowac "towarzyszom" za zaciaganie ogromnych kredytow przez ktore do dzisiaj placimy ogromne odsetki. kiedys wystarczylo miec znajomosci aby sie dostac na studia. mozna bylo byc totalnym matolem i nie umiec dodawac w zakresie 10 zeby skonczyc studia matematyczne. dzisiaj tak nie ma. oczywiscie zdarzaja sie wyjatki i lapowki. ale juz nie na taka skale jak kiedys.
niestety, ale z dnia na dzien lepiej nie bedzie. proces odbudowy panstwa bedzie trwal dlugo i nie ta ekipa ani nie kolejna tego szybko nie zmieni.
cos ostatnio zrobilo sie modne "decydowanie o sobie". ;) ograniczanie prawa i wolnosci i imie wlasnej wygody. a jak drugi ma cos wiecej to na pewno ukradl albo wzial w lape ;)
@dunDer: Powtórzę jeszcze raz, że w pełni zgadzam się z Churchillem. Jak do tej pory nie wymyślono czegoś lepszego od demokracji, czegoś, co da narodowi jeszcze szerszy wpływ na rządzącą nimi klasę, tą którą sami wybrali.
racja, chciałem tylko zauważyć, że u nas taka ta demokracja, jak i komunizm ;)
@thot: Niemcy się nie zmobilizowali tylko po prostu dostali porządny zastrzyk gotówki na odbudowanie zrujnowanego kraju poprzez "dostanie się" w odpowiednią strefę wpływów.
a my jak te traby wolelismy stawiac pomniki ruskom ;)
słowo "my" jest tu nieco nie na miejscu ;) hehe
solidarnie ;)
ja się tam nie solidaryzuję ... fakt faktem, gdyby nie ruscy nie wiadomo jakby się wojna skończyła, ale nie wyswobodzili nas bezinteresownie ... Tak na marginesie to dzisiaj/jutro rocznica (zależy kto jakim czasem operuje) kapitulacji Niemiec.
napoleon tez mial apetyt na moskwe ;)
Na temat panowie poproszę ;)