Endecka interpretacja historii

Na ile dobrym pomysłem było powierzenie stanowiska Ministra Edukacji endekowi o skrajnych poglądach - Romanowi Giertychowi pokazuje najdobitniej najnowszy Jego pomysł, na mocy którego we wrześniu br. powołana zostanie specjalna komisja, która zweryfikuje treść podręczników (m.in. historii, co za tym idzie to, jak pisze się w nich o Okrągłym Stole).

Wiadomo, jaką ocenę jednego z najważniejszych wydarzeń w historii Polski propaguje środowisko skupione wobec Giertychów - zdrada, targowica, układ i katastrofa. Czy dlatego wszystkie dzieci mają myśleć tak samo, jak popierany przez kilka procent społeczeństwa minister?

Dlaczego młodzież szkolna ma odczuwać piętno nie najlepszego wyboru Jarosława Kaczyńskiego oraz gierek koalicyjnych mających na celu rządzenie ponad wszystko?


Poprzedni wpis: Indoktrynacja dla najmłodszych
Następny wpis: Ja przepraszam...


Komentarze gości

  1.  grzehorz 14 czerwca 2007, 13:41:37

    Takie oto są zakręty historii...

  2.  czarnobiaua 14 czerwca 2007, 14:17:14

    Nie zakręty, tylko usilne propagowanie historii "po swojemu".

  3.  grzehorz 15 czerwca 2007, 12:12:46

    Zakręty, zakręty...
    A bo to pierwszy raz będą się uczyć nie tego co naprawdę było?
    Następni się będą o tym, że ktoś, coś teraz uczyć, że to właśnie zakręty historii były...
    :)

  4.  czarnobiaua 16 czerwca 2007, 11:34:47

    A nieprawda, za PRL nie pisano w podręcznikach, że np. AK to bandyci i zdrajcy oraz agenci USA, a teraz Giertych najchętniej napisałby, że Okrągły Stół był zdradą narodową, a Jacek Kuroń to ubek i zdrajca.

    Na to zezwolenia być nie może!

Zostaw opinię.