Ideologia głupcy!
Po doskonałych inicjatywach na zwiększenie odsetek zdanych matur, "uaktualnieniu" kanonu lektur, zmianie outfitu uczniów względnie ośrodkach resocjalizacji do głowy Ministra Giertych przyszedł kolejny genialny pomysł - ideologiczna ingerencja w przedmiot. Padło na biologię.
"Młodzież powinna się szczegółowo dowiedzieć, na czym polega zabijanie dzieci nienarodzonych. Należy to odczytywać w kontekście pozytywnego podejścia do problemu zabijania dzieci nienarodzonych"
Według mnie edukacja, a w szczególności podstawowa, powinna być pozbawiona ideologii tak bardzo, jak się da - nie możemy bowiem tłoczyć dzieciom do głowy w tak młodym wieku wzorców, które już z zasady są kontrowersyjne! Pomijam już fakt oczywistej niedojrzałości. Szkoła ma za zadanie kształcić, wpajać wiedzę bezstronną tak, jak Rocznik Statystyczny, pełną faktów i rozwijać myślenie - wręcz zmuszać do SAMODZIELNEGO oceniania sytuacji.
Zastanawiałem się dziś jakie ministerstwo byłoby lepiej oddać Romanowi Giertychowi miast resortu edukacji i... Chyba lepiej jakby utworzone jakieś specjalne - przystosowane, podatne na "racjonalizację" i jednocześnie na nią odporne. W sumie i tak obecny rząd dominuje (oczywiście w ramach tzw. "taniego państwa") jeśli chodzi o rozrost departamentów więc jedno więcej nie zaszkodziłoby - a, jak widzimy po obecnej sytuacji, oszczędziłoby dzieci.
trackback
Według mnie informowanie w liceum na czym polega aborcja trudno uznać za jakąkolwiek ideologię. Roman Giertych pewnie ma inne zamiary, ale gdyby przebiegało to na zasadzie zwykłego przekazywania wiadomości… Coś nie tak ze stronnikami pro-choice, skoro opisywanie zabiegu medycznego uważają za ideologiczną indoktrynację. A może coś nie tak z samym zabiegiem i nawet u nich wzbudza on moralną odrazę.
Pokazywanie filmu o aborcji w ósmym miesiącu (nb. w moim przypadku na lekcjach religii za czasów wczesnego Millera), kiedy płód ma rozwinięty układ nerwowy i sugerowanie, że usunięcie do niczego nie podobnej i niczego nie odczuwającej zygoty czy innej blastuli (albo nawet podanie pigułki "dzień po"!) jest "zabijaniem dziecka", to właśnie narodowo-katolicka ideologia, którą Monthy Python znakomicie streścił w piosence "Every sperm is sacred". ;)
To o czym mówisz to ideologia.
PP: Twierdzisz, że zygota ma układ nerwowy?
Gdzie to napisałem? Twierdzę, że lekcje są od przedstawiania faktów. Zabieg aborcji jeśli ma być opisywany to tak, jak dokonuje się go w rzeczywistości, w przypadkach dozwolonych przez polskie prawo.
Lekcje są tylko i wyłącznie od przedstawiania faktów, niestety katecheci, księża i cała reszta kato-Wolski preferuje manipulacje, które przedstawił marcoos.
"Młodzież powinna się szczegółowo dowiedzieć, na czym polega zabijanie dzieci nienarodzonych"
Czyli: na lekcjach dzieci będą uczone jak przeprowadzić aborcję :D
Problem w tym, że w wypadku aborcji nawet fakty mogą nastawiać negatywnie do tego zabiegu. Mówię tu o tych jego stronach, które najlepiej oddaje jedno z jego określeń – skrobanka. Pro-choice głupio może być przyznać, że nie chcą przedstawiania faktów, z drugiej strony dostępność do aborcji z jakichś, tajemniczych dla mnie, przyczyn uważają za wyznacznik nowoczesności. Trudna sprawa, mam tylko nadzieję, że marcoos tym razem nie wyczyta gdzieś w mojej wypowiedzi, że odnalazłem w zygocie układ nerwowy.
Czy zapłodnienie poprzez gwałt, wysokie prawdopodobieństwo urodzenia kalekiego dziecka względnie zagrożenie życia matki to dla Ciebie tajemnicza przyczyna?
W czym problem? Wymieniłeś przypadki, w których w Polsce aborcji można dokonać. Łatwo można zrozumieć co miałem na myśli. Dla ułatwienia: wprowadzenie pełnej dostępności, jak to się ładnie mówi - z przyczyn społecznych.
A dlaczego nie? Kobieta chyba ma prawo do decydowania co chce zrobić z WŁASNYM ciałem?
Poza tym, przy obecnej "koniunkturze", każdy lekarz zastanowi się 1000 razy i sprawdzi czy będzie mu kto miał paczki do ciupy wysyłać nim wyda "zezwolenie" na aborcję.
Serio chcesz robić teraz kolejną dyskusję o aborcji? Było to już wiele razy i jedyne wnioski, jakie można z takich dyskusji wyciągnąć to, że do porozumienia dojść nie może. Dla mnie aborcja jest zabiciem człowieka i tyle. By tak myśleć nie musze być wcale wierzącym i (jeszcze lepiej) katolikiem, bo nim nie jestem. Nie wiem co masz na myśli pisząc o koniunkturze, jeśli lekarz nie wywiązuje się ze swoich obowiązków powinien ponieść konsekwencje.
Masz rację, nie ma sensu toczyć boju o aborcję ponieważ ten wpis dotyczy zasadniczo samego edukowania o niej.
Kobieta sama ma prawo decydować o tym, co zrobi. Jeśli miłościwy "Bóg" tego zabrania, to niech zabiegowi nie będą poddawani tylko katolicy.
Paranoja.
Roman "przestań pieprzyć" Giertych jest idealnym przykładem tego, że gdy jedni stali w kolejce po rozum, inni stali w kolejce po wzrost. A dla niego najlepsze było by Ministerstwo Specjalnej Troski. Niestety taki już nasz zasrany żywot, żyć w kraju, gdzie u steru zasiadają biały murzyn (inna wersja czarnobiauej?) będący bezkarnym przestępcą, dwa kartofle i Nasza Szkapa.
Jak dla mnie można w szkole pokazywać nawet, że Ziemia jest płaska, byle tylko miało to swoje naukowe podstawy i dało się udowodnić. A jak wiadomo, to co zaproponuje Romuś nawet o włos nie zahaczy o obiektywizm.
Zastanawiam się ile nieprzespanych nocy przez swoich koalicjantów-z-przymusu ma Jarosław Kaczyński. Najgorsze jest to, że Roman Giertych cały czas "testuje" wytrzymałość premiera, a jego wytrzymałość wydaje się być bez końca. Najgorsze oczywiście dla Polski i nas.
Jarek wykaże się każdym poziomem wytrzymałości, który tylko pozwoli mu dalej zajmować obecne stanowisko, tu się nie ma co zastanawiać. A wysoki stołek zapewnia spokojny sen. Więc o jego bezsenne noce nie mamy się co martwić.
Zacytuje moją biologice z podstawówki, zaraz po omówieniu teorii ewolucji "ale wy w to wszystko dziecie nie wierzcie, bo człowieka tak naprwdę stworzył bóg".
Szkoła powinna być neutralna światopoglądowo. To znaczy powinna informaować że takie coś jak aborcja istnieje i na czym polega, ale interpretacje pozostawiać uczniom. Jak piękny Roman chce pokazywać aobrcje, to ja proponuje pote póścić film z rzeźni - będziemy mieli pokolenie antyaborcjonistów-wegetarian. Smacznego ;)
Taka Pani od biologii powinna zostać wydalona z edukacji za głoszenie nieprawdy ;)