Kłopociki

Aktualną sytuację w obozie rządzącym (według mnie bardzo dobre określenie - obóz - zrobisz coś nie tak, jak kapo nakazuje - giniesz) można porównać do popularnego określenia "czeski film" - nikt nic nie wie. Niby Samoobrona i LPR (aka LiS) są w koalicji z PiS, co implikowałoby jedno zdanie i poglądy "na zewnątrz", a jednak obie te partie ostro atakują na całej linii frontu największego koalicjanta. Andrzej Lepper, jako (jeszcze) szef Samoobrony całkiem niedawno pokazał, jak należy opuścić koalicję i jednocześnie w niej pozostać, a LPR nieśmiało prosi PiS o przywrócenie Daniela Pawłowca na jego poprzednie stanowisko, choć sama nie wierzy w sukces, a nawet jakąkolwiek odpowiedź na swoje błagania (rzecznik PiS skwitował, pewnie nieoficjalnie, te błagania jako - uwaga - głupie!).

Odwołanie Pawłowca i wybór ze swoich szeregów Mojzesowicza na szefa resortu rolnictwa było zabiegiem testującym koalicjantów - czy już są tak słabi, że raptem krzykną i umilkną, czy może będą machać szabelką w powietrze, względnie spuszczą nosy po sobie i przejdą do porządku dziennego. Opuszczenia koalicji ten test nie przewidywał ponieważ "przystawki" w tej chwili są tak słabe, jak nie były nigdy dotąd - i co się stało? Nic, bo nic się stać nie mogło.

Zachowanie się PiS i koalicjantów obecnie przypomina farsę. Nikt się nie zajmuje Polską, na tapecie od dłuższego czasu (niemalże od początku rządów) są rozgrywki personalne, prywatne wojenki i przepychanki. Wielkim sukcesem i jedynym ratunkiem dla PiS jest to, że akurat ta kadencja przypadła na wielki wzrost gospodarczy (który oczywiście bracia przypisują sobie, a nie poprzedniej ekipie), dzięki któremu jakoś można bronić twarzy - w szczególności wśród mniej rozumiejącego elektoratu - i mydlić oczy, że będzie jeszcze lepiej. Będzie lepiej jeśli skończycie mości panowie, oszczędzicie dalszego wstydu.

Obowiązkowo, w ramach parafialnych ogłoszeń, dodam, że okres urlopowy dla czarnobiauej już się (niestety) zakończył i wracamy do aktywnego komentowania niezbyt kolorowej rzeczywistości, a jako superbonus w imieniu ekipy lewicowego.joggera.pl i siebie zapraszam do nowego joggerowego saloniku politycznego, w którym będzie można spotkać między innymi i moje teksty.



Komentarze gości

Zostaw opinię.