Kampanijnie
Jak widać w niektórych telewizjach PiS rozpoczęło już kampanię wyborczą (tak naprawdę to pierwszym jej akcentem była według mnie defilada za ciężkie pieniądze podatnika), w której usilnie stara się przekonać naród, że tak naprawdę to wszystko jest w porządku, na dobrej drodze i tylko trzeba jeszcze chwilkę poczekać, a będzie raj.
Do kampanii przymierza się też LiD, w szczególności w osobie nowego szefa Komitetu Wyborczego tegoż ugrupowania - Aleksandra Kwaśniewskiego. Warto również dodać, że największym zwolennikiem LiD samego w sobie, a kto wie czy nawet nie pomysłodawcą był były prezydent we własnej osobie. Jak na razie miast zaprezentować chociażby podwaliny programu wyborczego (wiemy bowiem, że nad nim się pracuje) szef Komitetu Wyborczego LiD woli mówić kogo na listach na pewno nie zobaczymy:
"Ci, którzy aktywnie tworzyli lewicę po 1989 roku, powinni pomóc, ale nie pojawiać na listach wyborczych. To bym Leszkowi Millerowi sugerował"
Tego można się było spodziewać, obaj panowie raczej nigdy za sobą nie przepadali. Natomiast jeśli chodzi o Józefa Oleksego to również nie będzie niespodzianki:
"Ta karta polityczna jest zamknięta".
Kwaśniewski sugeruje, że lewicę aktualnie powinni tworzyć i reprezentować młodzi - niestety jak "się rządzą" młodzi widzimy w tej chwili. Tak mało wyrazistych liderów SLD nie miało nigdy, niestety nic dobrego w następnej kadencji to nie wróży. Tak, jak "starzy", którzy "budowali lewicę po 1989 roku" w osobach Millera, Oleksego i Janika są niewygodni dla b. prezydenta to już mecenas Jan Widacki, Waldemar Dubaniowski i inni związani z nim - absolutnie. Według mnie p. Miller jest osobą, która ma znacznie większe zasługi dla Polski i lewicy od (nie umniejszając) Jana Widackiego, względnie zdecydowanej większości "twarzy", które z pewnością pojawią się na listach LiD. Do niczego dobrego to nie prowadzi.
Wojciech Olejniczak i Grzegorz Napieralski nie są osobami, które poprowadzą SLD do zwycięstwa wyborczego, a mariaż z dysponującymi marginalnym poparciem demokratami.pl elektoratu lewicy raczej nie przysporzy - może być wręcz przeciwnie. Należy więc zadać zasadnicze pytanie - czy Aleksander Kwaśniewski jest potrzebny SLD i lewicy?
PS. Panie premierze, pan się nie boi - dwie trzecie lewicy za panem stoi!
trackback
Ach tak, tow. Miller co to się na neoliberalizm nawrócił :D Teraz to już SocjaLzDrajcy są, a nie żadna lewica.
Sorxon, ale Leszka, ani reszty "sitwy" już nie mam ochoty oglądać.
Ale to właśnie to nawrócenie na neoliberalizm powinno być powodem, dla którego LM jest ciekawą osobą dla lewicy. Co prawda w Polsce jak zwykle wszystko do góry nogami i lewica jest bardziej liberalna ekonomiczne od tzw. prawicy, ale to im mniej socjalu tym lepiej, zawsze i wszędzie.
Bartini - we współczesnym świecie nawet lewica jest liberalna ekonomicznie, jeśli nie - tzn. że to skończeni niereformowalni idioci, beton nad betony. Chińscy komuniści nawet są liberałami (no, neo-, ale jednak).
Co do sitwy - w razie wygranych wyborów będziesz musiał się przyzwyczaić, bo nie ma komu oddać sterów. ;) Napieralski z Olejniczakiem to harcerze przecież.
No to zobaczymy, jak Platforma będzie odbudowywała w Polsce nadwrężoną demokrację. ;)
Podejrzewam, że podobnie jak PiS.
O tym nie słyszałem, zdaje się, że po rządach SLD demokracja kwitła? To teraz niby mamy państwo totalitarne...
Policyjny katoland, jeszcze.
> Podejrzewam, że podobnie jak PiS.
Trza im dać dokończyć kadencję i wtedy będzie jasne, czy zostaną zakopani na śmietniku historii czy trafią na piedestał. Raczej to pierwsze ale z taką histerią sprzeciwu to cóż... Niemniej - guzik mnie to obchodzi, dobrymi chęciami to wiadomo co.
To mi się przypomina cytat z "Psów":
- Panie poruczniku, to jak teraz będzie?
- Tak samo... albo lepiej.
"Jakiś czas temu Jarosław Kaczyński zupełnie słusznie i logicznie odpowiedział, że wrogowie PiS twierdzą, że partia ta nic nie potrafi; na jakiej więc zasadzie uważają, że potrafiłaby zbudować dyktaturę?"
http://adamwielomski.salon24.pl/
dobre. :)
@Przemek: teraz tu już chyba tylko ślepi i głusi chcieliby dalszego ciągnięcia tego bagna, jakim jest ta kadencja i ci przy władzy.
> tylko ślepi i głusi chcieliby dalszego ciągnięcia tego bagna
Chyba nie chcieliby. Bo kto w tym państwie myśli o nich i ich problemach? q ;.
Hmm... czy A. Kwaśniewski nie budował lewicy po 89? Mnie się wydaje że tak (może ktoś mnie poprawi), więc tym zdaniem sam sie ze swojej inicjatywy wyklucza.
Przecież zapowiedział, że nie będzie kandydował.
A chyba że, nie jestem w tym temacie na bieżąco, PiS mi cały świat przesłania ;)
> Przecież zapowiedział, że nie będzie kandydował.
Najlepszym dowodem jest to, że się nie odchudza, hehe.
> teraz tu już chyba tylko ślepi i głusi chcieliby dalszego ciągnięcia tego bagna, jakim jest ta kadencja i ci przy władzy.
Za pewnik bierzesz, że gorzej być nie może. A to jednak jest prawdopodobne. :)
Przemek widzę optymista :D
> Przemek widzę optymista :D
JTzw. "sprzątanie" po IV RP - to dopiero będzie jazda. Jeżeli teraz mamy w państwie burdel - to to będzie burdel ogarnięty pożarem, co najmniej.