Switch (kolegaOlka) { }

Jako, że powoli rozpędza się machina wyborcza wszyscy politycy odkryli w sobie nieograniczone pokłady energii i starają się pokazywać we wszelkich możliwych mediach oraz na co większych imprezach względnie konwentach. Doskonałym tego przykładem był premier, który wczoraj, mimo z pewnością ogromu obowiązków, odwiedził Finlandię aby kibicować naszej reprezentacji podczas walki o punkty eliminacji Mistrzostw Europy.

Aktywność zaczęła się również przekładać na blogi, które do tej pory świeciły pustkami lub nie było ich wcale. Z blogiem wystartował również Wojtek (jak każe siebie tytułować na blogu) Olejniczak, który produkuje taśmowo wpisy właśnie od 7 września. Przeglądając te wpisy natrafiłem na bardzo ciekawy wywód dlaczego to Leszek Miller nie będzie zasiadać w nowej kadencji sejmu z poparcia LiD. Otóż lider SLD pisze, że:

Otóż więc Panie Premierze – chcę, by to zabrzmiało z pełną atencją wobec Leszka Millera – czas na zmiany. Wszak to między innymi Pan lansował tezę, że w polskiej polityce musi nadejść poważna zmiana pokoleniowa. I ona właśnie nadchodzi, staje się – na Pańskich i moich oczach.

To ja przepraszam, czy np. (z całym szacunkiem dla Nich) panowie Szmajdziński, Zemke, Iwiński i Martyniuk, Borowski i Nałęcz oraz Lityński i Geremek nie nadają się do "zmiany pokoleniowej"? Dlaczego Olejniczak nie powie wprost, że to Aleksander Kwaśniewski zadecydował o tym, że Miller, mimo poparcia łódzkiego SLD miejsca na listach mieć nie będzie? Niech pan przewodniczący Sojuszu Lewicy Demokratycznej wreszcie zdobędzie się na "ujawnienie prawdy" kto tak naprawdę podejmuje ostateczne decyzje w LiD?

Panie Wojtku proszę się obudzić, bo w pewnym momencie może się okazać, że pan również podpadnie pod "zmianę pokoleniową", kiedy Aleksander Kwaśniewski uzna, że pana czas się skończył. Były prezydent nie jest rycerzem na białym koniu, który nagle przybył aby zbawić polską lewicę - czy nikt do tej pory tego nie zauważył? Na razie widzimy człowieka, który po skończeniu dwóch kadencji na najwyższym urzędzie nagle uznał, że jeszcze potrafi - tylko, że niespecjalnie mu to wychodzi. Dla SLD demokraci.pl są potrzebni do "uczłowieczenia" wizerunku postkomunistów, po których można jeździć jako sprawców wszelkiego zła, a dla zmarginalizowanych demokratów SLD jest jedynym lewarem, który może wyciągnąć tą kanapową partię do poziomów pozwalających na zajęcie miejsca w sejmowych ławach. Tylko co poza tym mają wspólnego te dwa ugrupowania? Śpieszę z odpowiedzią: Aleksandra Kwaśniewskiego, który nagle zapragnął lewitować w stronę centrum.



Komentarze gości

  1.  QRD 13 września 2007, 11:45:58

    zmiana pokoleniowa w SLD jest wg. algorytmu robiona :) algorytm nosi pod fryzurą kwachu :D dobry wpis. pozdrawiam!

  2.  scanner 13 września 2007, 13:43:41

    Oj się czepiłeś Geremka.. przecież on ma dopiero 75 lat...

    Swoją drogą... chyba zagłosuję na Ędwarda Ąckiego. Mówię śmiertelnie poważnie.

  3.  Przemek Piórkowski 15 września 2007, 13:40:49

    > Swoją drogą... chyba zagłosuję na Ędwarda Ąckiego. Mówię śmiertelnie poważnie.

    Akurat.

    > Aleksandra Kwaśniewskiego, który nagle zapragnął lewitować w stronę centrum.

    I liberalizmu gospodarczego, heuehue.

Zostaw opinię.