No nie można

Zastanawiam się jak głęboko może się pogrążyć Aleksander Kwaśniewski. W opowieści o filipińskiej chorobie nie wierzy chyba nawet on sam przez co stawia w niemalże beznadziejnej sytuacji swoich towarzyszy w kampanii - zamiast o programie muszą odpowiadać na coraz bardziej niewybredne pytania ze strony, już nie tylko oponentów, ale również i dziennikarzy. Od początku byłem zdania, że były prezydent nie powinien się mieszać do obecnej polityki jako osoba będąca "na świeczniku" - po co się rozmieniać na drobne, szczególnie, że jako prezydent miał notowania, o których żaden z obecnych polityków marzyć nie może.

Jak mówiłem tak się niestety stało. Już pomysł z zawiązaniem LiD był według mnie wybitnie nie trafiony, próba cywilizowania, jak to nazywają SLD, "postkomunistów" ludźmi mającymi duży wkład w budowanie opozycji demokratycznej od początku była skazana na niepowodzenie. Do tego doszły liczne wpadki desygnowanego na premiera Kwaśniewskiego - wiadome było, że to właśnie on będzie najbardziej bacznie obserwowany. Że to jego wystąpienia będą najostrzej krytykowane. Nie - ambicja wygrała, a efekty dla lewicy widzimy gołym okiem. Taka sytuacja niezmiernie ułatwiła - niestety - kampanię PiS i PO. Czy tego chcieliśmy?

Paradoksalnie najlepszym głosem dla lewicy w tych wyborach będzie oddanie głosu na kogoś innego. Przy obecnej sytuacji politycznej widać, że prawdopodobnie żadnej ze zwycięskich partii nie uda się zbudować trwałej koalicji na cztery lata. Prawdopodobnie również czekają nas kolejne wybory - za rok lub dwa. Klęska, czy nawet słaby wynik wyborczy LiD wskaże wszystkim drogę - rezygnacja z Kwaśniewskiego, koniec współpracy z "przeklętymi" z demokratów.pl oraz wskazanie należnego miejsca Markowi Borowskiemu z SdPL. Prawdopodobnie wtedy SLD odzyska utraconą część elektoratu, który nie uznaje wspomnianych za wartych firmowania swoimi głosami. Na przykład mnie.



Komentarze gości

  1.  mmm 14 października 2007, 13:17:12

    Gdzieś mi mignęła informacja o tym, że jego córka mówiła, że rzeczywiście jest chory. Nie sądzę, aby ona kłamała. Chociaż podsumowując Kwaśniewski się skompromitował (obojętnie jaka jest prawda) i rzeczywiście powinien się zastanowić nad tym co dalej ze sobą zrobić.

    Rozumiem, że należne miejsce Borowskiego to miejsce twarzy lewicy - nie wiem czemu tak sensownego człowieka chowają gdzieś po kątach.

    A co do kolejnych wyborów za niedługi czas to chyba nie masz racji. Myślę, że PO może zdziałać coś sensownego, przynajmniej mają szansę.

  2.  Hannibal 14 października 2007, 14:00:26

    Cóż, prawda o chorobie ma tu niewiele do rzeczy. Problemem jest kręcenie, że jakaś choroba jest przyczyną incydentów z jego słynnymi "niedyspozycjami" (jeszcze palnął z tropikalną chorobą wirusową - każdy wie, że to niezła mina, a jeszcze człowiek bywały w świecie, pewnie nie raz szczepił się na różne tropikalne świństwa...) Jeśli np. min. Religa, który skądinąd ostatnio ciężko chorował, co i rusz występowałby podchmielony, to też tematem medialnym byłaby choroba alkoholowa a nie ta pierwsza...

    @czarnobiaua: Odważna deklaracja. Popieram bez hipokryzji. To samo mniej więcej mówił Płażyński: "dla lewicy jest za wcześnie, aby wracać na salony władzy" (nie mówił, że ma w ogóle nie wracać).

  3.  czarnobiaua 14 października 2007, 14:14:31

    @mmm: Miejscem Borowskiego jest wg mnie przez jakiś czas tył sceny. Taki niewidoczny tył. W szczególności za bycie szczurem, który pierwszy opuścił okręt za rządów SLD, żeby nie być w obliczu wyborów kojarzonym z Millerem - tak się nie robi i wyborcy pokazali w jakim poważaniu mają takich ludzi.

    @Hannibal: Trudno nazwać lewicą panów z demokraci.pl, np. takiego Lityńskiego. Nie chciałbym żeby Ci panowie rządzili pod szyldem "Lewica". I dlatego na nich nie zagłosuję.

  4.  Biały 15 października 2007, 16:25:26

    A nie jest jednak sensowniej zagłosować na ten SdPl w ramach LiD?

    Hannibal, myślałby kto, że tak Ci dobro lewicy na sercu leży. :]

  5.  Hannibal 16 października 2007, 05:54:38

    Wiem, że moja wypowiedź mogła sprawiać wrażenie hipokryzji, więc od razu się zastrzegłem. To, że jestem zwolennikiem prawicy nie znaczy, że jestem naiwny. W każdej demokracji wytworzył się system partyjny i mimo wad, ostatecznie najlepiej się sprawdza system, w którym są 2 dominujące partie jedna centroprawicowa, jedna centrolewicowa. Z PO taka prawica jak... (każdy może sobie sam dokończyć), bliżej im do lewicy, co bez wątpliwości wykazały testy - Kompas Polityczny - których wyniki parę dni temu każde zwierzę polityczne na Joggerze zamieściło. Natomiast LiD przy użyciu PO jako narzędzia mogłoby wrócić do władzy już teraz, ale wtedy ludzie przyzwyczajeni do Rywinlandu będą chcieli przywrócić ten styl rządzenia. Jeśli natomiast nie uda im się, to siłą rzeczy rozliczenia na lewicy będą postępować głębiej i pójdą dalej niż PR-owskie wyrzucenie Millera z list z obietnicą posadki w PE (z której sam zrezygnował, bo uniósł się honorem, ale to już inna sprawa).

  6.  Biały 16 października 2007, 17:56:26

    Z tą lewicowością PO to oczywiście bzdura, taka sama, jak z lewicowością PiS głoszoną przez zwolenników PO – każde stronnictwo ma tendencję do przepychania konkurentów na tę drugą stronę. Natomiast przypomniałem sobie, jak swego czasu deklarowałeś, że lepiej by było, gdyby lewicowy elektorat nie uświadamiał sobie swojej lewicowości, stąd moje podejrzenie, że na takim zdrowym określeniu sceny politycznej jednak niezbyt Ci zależy. :]

    No chyba, że w Twojej wizji za prawicę ma robić PiS, a za „zdrową lewicę” – PO. To by już była ciężka paranoja. :]

    „Przywrócić ten styl rządzenia”? Znaczy, że niby teraz mamy mianowicie lepszy styl rządzenia, niż wcześniej? ROTFL. :)

    A Miller (którego wywalenie z list nie było „PR-owskie”, tylko było częścią dłuższego procesu zmiany układu sił w SLD), swoją drogą, nie uniósł się honorem, tylko, jak sam stwierdził ostatnio, zwyczajnie w tę obietnicę nie uwierzył. Gdyby się uniósł honorem, nie lazłby do Samoobrony, tylko zrobiłby jak Cimoszewicz – wystartowałby niezależnie do Senatu (Cimoszewicz ma przy tym nb. potężne poparcie).

Zostaw opinię.