Wszystkim, tylko z czego?
Najwięcej w ciągu ostatniego czasu mówi się o protestach, kontestacjach i strajkach spowodowanych niskimi zarobkami, głównie w sferze budżetowej. Niemalże lawinowo ujawniają się kolejne grupy zawodowe, którym przestały się podobać obecne pensje.
Na wszelkie postulaty dotyczące podwyżek rząd (tu nie ma podziałów - poprzedni, obecny względnie przyszły) zawsze powtarza, niczym mantrę - budżetu nie stać na jakiekolwiek podwyżki.
We wspomnianej lawinie rolę motoru napędowego dzierżą przede wszystkim pracownicy służby zdrowia, nie mniejszą pełnią będący "na topie" od dawna górnicy - wszystkich jednak niedawno przebili celnicy, którym, mimo że faktycznie nie mogą strajkować (ustawa!), udało się skutecznie sparaliżować wschodnie granice Unii Europejskiej.
I nagle stał się cud, zapowiadany przez Donalda Tuska, celnicy dostali pieniądze - co prawda nie tyle, ile chcieli, ale okazało się, że budżet stać! Co teraz powinny zrobić inne grupy zawodowe? Oczywiście strajkować ponieważ skoro raz się okazało, że budżetu nie stać, a potem, że stać to czemu nie spróbować? Taki urzędnik w skarbówce przecież nie jest gorszy od celnika, pracownik Urzędu Pracy też nie, a nauczyciel? Toż to od niego zależy, jak będą wykształcone następne pokolenia - co to to nie! Celnik może, to i każdy może.
Idźmy dalej - dlaczego budżet stać na ogromne dotacje dla partii politycznych (fakt, ma być ten proceder ukrócony, i dobrze!), wielkie pensje dla parlamentarzystów (wiem, kiepski przykład - urzędników jest rząd wielkości więcej, ale liczy się zasada), czy nawet (tu mnie połowa komentujących zaraz zje) Euro 2012 - w czym pomoże taka impreza nauczycielowi pobierającemu z kasy co miesiąc 1000 zł? Co zrobimy z tymi pięknymi, potężnymi stadionami po zakończeniu imprezy - pewnie będą sobie stać puste (tzn. co drugi weekend będą w 1/5 zapełnione podczas kolejnych rund skorumpowanej Ligi Polskiej).
Co na to rząd? Rząd Tuska zamiast zadbać o potrzeby tych, którym pomoc by się przydała najbardziej snuje kolejne plany, które powoduje powstawanie coraz większego banana na twarzy "sfery bogatszej".
A to podateczek liniowy: ach, jak się ucieszą mniej zamożni, że nagle Ci, którzy płacili 40% od części swoich pieniędzy zapłacą 19%, a biedni? No tu akurat się nic nie zmieni, ale poczekajmy może na jakieś cuda. A to zniesienie podatku od spadków - och pięknie, potomkowie 100 najbogatszych Polaków (i oczywiście dużo więcej osób) nie zostaną na lodzie, kiedy zabraknie im rodziny. Pracować też na szczęście nie będą musieli. A to zniesienie wysoce niesprawiedliwego "podatku Belki" - przecież po to się oszczędza i inwestuje, żeby zarabiać i mieć jeszcze więcej? A co dla tych, którzy o oszczędzaniu mogą tylko pomarzyć?
No nic, tym którzy mają gorzej pozostaje chyba tylko czekać na cud. Na razie zamiast tego mają cudaków - i to powinno na tą chwilę wystarczyć.
W ramach ogłoszenia parafialnego chciałbym przeprosić wszystkich tych, którzy martwili się o brak nowych wpisów przez dłuższy czas. Otóż czarnobiaua została rzucona na inny front pracy i w tej chwili nowe posty mogą się pojawiać rzadziej.
trackback
"Co na to rząd? Rząd Tuska zamiast zadbać o potrzeby tych, którym pomoc by się przydała najbardziej snuje kolejne plany, które powoduje powstawanie coraz większego banana na twarzy "sfery bogatszej"."
No tak bo każdy kto ma trochę więcej pieniędzy to złodziej, gwałciciel i ogólnie szubrawiec. Ograbić go i rozdać "potrzebującym" spędzającym życie pod monopolem.
"A to podateczek liniowy: ach, jak się ucieszą mniej zamożni, że nagle Ci, którzy płacili 40% od części swoich pieniędzy zapłacą 19%, a biedni?"
Podstawy matematyki, 19% z 5tys to jednak więcej niż 19% z 1tys. A obecne progi podatkowe zmuszają do kombinowania, ukrywania dochodów i ogólnie wmuszają myślenie "po co wiecej robić skoro musze więcej oddać".
"A co dla tych, którzy o oszczędzaniu mogą tylko pomarzyć?"
Niech pracują więcej lub niech lepiej zarządzają swoimi środkami. Ale nie, lepiej dalej ograbiać tych którzy na tyle się zmotywowali że coś odłożyli.
"No nic, tym którzy mają gorzej pozostaje chyba tylko czekać na cud."
Niech ruszą swoje cztery litery do pracy lub znajdą lepszą.
Nie ma nic za darmo, dając komuś zabiera się komuś innemu. Widzę że podstawowa wiedza z dziedziny ekonomii w narodzie jest nadal niska. Ten tekst to niezła pożywka dla wszystki wannabe-populistów.
Hmmm... a może akcja "oddolna" w stylu kiluj.pl... tak żeby "ludziom" wskazać fałszywą solidarność (dbanie tylko o siebie). Rząd + państwo powinno przestać przeszkadzać. W naturze...j ak "nerwy" snują plany zamiast reagować na zagrożenie to jest paranoja więc psy-chiatra konieczny!
Podatek od odsetek nie jest "skierowany" do osób oszczędzających na lokatach czy kontach oszczędnościowych. To sposób na opodatkowanie ogromnych zysków od ludzi żyjących z zysków kapitałowych, obrotu akcjami, itp. 19% od 1% to 0,19% czyż nie? To straszliwy pieniądz. Z pewnością naród głoduje z tego powodu.
OMG! Lego.. skąd tyś się urwał?
"Niech pracują więcej lub niech lepiej zarządzają swoimi środkami." - ty chyba nie wiesz, jak to jest musieć wyżyć za ~1000 zł miesięcznie? Opłaty zrobić, mieć co do gara włożyć i jeszcze rodzinę utrzymać - próbowałeś? Obawiam się, że nie.
@scanner: wiem jak to jest żyć w takich warunkach, wierz mi. Ale już tak nie żyję, wiesz dlaczego? Bo zamiast pierd***ić głupoty na blogach i wielbić socjalizm wziąłem się do roboty. Wiedza plus ciężka praca, tylko tyle.
Zniesienie podatku od spadków nie służy tylko najbogatszym. Czy bogaczem jest ktoś, kto dzięki wieloletniemu oszczędzaniu wybudował dom? Poza tym był to podatek od czegoś co już wielokrotnie opodatkowano.
@lego: "Podstawy matematyki, 19% z 5tys to jednak więcej niż 19% z 1tys. A obecne progi podatkowe zmuszają do kombinowania, ukrywania dochodów i ogólnie wmuszają myślenie "po co wiecej robić skoro musze więcej oddać"
Podstawy sprawiedliwości, jak ktoś musi oddać 19% z 5 tys. to mu zostanie nieco więcej na konsumpcję niż temu, który odda 19% z 1 tys. Nawet jeśli ktoś haruje na 10 tys. miesięcznej pensji to powinien mieć więcej obowiązków wobec tego, który za swoją pracę dostaje 800 zł.
"Niech pracują więcej lub niech lepiej zarządzają swoimi środkami. Ale nie, lepiej dalej ograbiać tych którzy na tyle się zmotywowali że coś odłożyli."
Aha, czyli wg Ciebie wszyscy mają możliwość zarabiania po 5 tys.? Natomiast lepsze zarządzanie środkami to wybór między kaszą i ziemniakami codziennie, a jedzeniem co drugi dzień, ale za to szynki. Czym mają gospodarować biedni, którzy zarabiają grubo poniżej minimum, albo renciści otrzymujący miesięcznie po 400 zł?
"Niech ruszą swoje cztery litery do pracy lub znajdą lepszą."
Absolutne no comments
czarnobiaua: obywatel to firma konsumpcyjna i tak jak w firmach podatek = 19%(przychód - koszty utrzymania)...a nie uzyskania dochodu i biedni nie płacą (płaczą) bo z czego...:-)
"Podstawy sprawiedliwości, jak ktoś musi oddać 19% z 5 tys. to mu zostanie nieco więcej na konsumpcję niż temu, który odda 19% z 1 tys. Nawet jeśli ktoś haruje na 10 tys. miesięcznej pensji to powinien mieć więcej obowiązków wobec tego, który za swoją pracę dostaje 800 zł. "
OMG "sprawiedliwość" wg socjalisty, temu który więcej i ciężej pracuje zabrać więcej aby dać temu który ma lżejszą, mniej wymagającą pracę LOL To się nazywa równanie w dół i ze sprawiedliwością (w jakiejkolwiek jej definicji) nie ma nic wspólnego.
"Czym mają gospodarować biedni, którzy zarabiają grubo poniżej minimum, albo renciści otrzymujący miesięcznie po 400 zł? "
W Polsce mamy szeroko rozwinięty system socjalny, wiem, bo sam z niego korzystałem. Te wszelkie dodatki na mieszkanie, żywność itd itp, radzę odwiedzić okoliczny ośrodek MOPS i samemu się przekonać ile można dostać tam z pomocy społecznej. Dużo, problem w tym że 80% osób które się tam zgłasza nie potrzebują tej pomocy, to po prostu lenie a ich potrzeby egzystencjonalne kończą się na butelce wina...
EOT z mojej strony
lego: a i tak tzw. państwo dyma cie na 22% Vat... nawet od wina... a przyczyn lenistwa musisz szukać gdziej.