Jak nie powinno się politykować cz. 5

Kilka dni temu Wojciech Olejniczak utwierdził wszystkich wątpiących w jego mandat do szefowania parlamentarnej lewicy o słuszności ich poglądów. Piję oczywiście do sławnego już "zrezygnowania z usług" demokratów.pl przy tworzeniu wspólnego ugrupowania - z rozbrajającą szczerością stwierdził on, że dotychczasowa formuła raczyła się wyczerpać. Trudno o żałośniejsze podsumowanie sztucznej koalicji, która już na samym początku nie miał prawa bytu.

Nie żebym był jej gorącym orędownikiem - zawsze byłem przeciw sztucznemu łączeniu ugrupowań o jakże rozbieżnych programach. Ta "zgraja" nie miała prawa istnieć, a trwała - mimo szyderczych opinii nawet i wewnątrz (vide wystąpienia Lityńskiego).

Problem tylko w tym, jak ta współpraca się zakończyła - oczywiście awanturą, bo inaczej być przecież nie mogło. Paliwem tejże było jednostronne wypowiedzenie wygłoszone przez Wojciecha Olejniczaka - podobno "po kawce" z naczelnym Krytyki Politycznej Sławomirem Sierakowskim. Najbardziej wzburzeni oczywiście byli przedstawiciele demokratów.pl, którzy natychmiast ogłosili (z pewnością z nieukrywaną ulgą), że przystępują do budowy silnego obozu centrowego i niewykluczają obecności w nim nawet posłów SLD (konkretnych nazwisk na razie brak). Wreszcie bowiem będą mogli się uwolnić od niewygodnego stawiania ich w jednym szeregu z "komuchami", a swój cel osiągnęli - są przecież w Sejmie, inna sprawa, że dostali się tam faktycznie "na plecach" SLD.

Wszyscy zastanawiają się jak postąpi SdPL - po której stronie się opowie. Z pewnością programem jest jej bliżej do SLD (demokraci.pl mają jakiś program?), ale wątpię czy to akurat zadecyduje - Marek Borowski jest raczej niemile widziany przez przedstawicieli SLD mających o nim opinię wichrzyciela i rozłamowca (nie wspominając już o tym, jak w pewnym okresie się wypowiadali inni przedstawiciele SdPL o dawnych towarzyszach z SLD).

I po co to było wszystko? Śmiem twierdzić, że przez stowarzyszenie z SdPL i PD tyle samo osób odwróciło się od SLD, co przybyło aby głosować na LiD. Po to żeby graficy mogli się popisać przy tworzeniu pomarańczowo-czerwonego logo nowej koalicji? A może aby Aleksander Kwaśniewski mógł jeszcze na chwilę wrócić na anteny mediów? Czy było warto?

Powodem pęknięcia LiD ma być zdecydowany "skręt w lewo" SLD - czy nie lepiej było włączyć kierunkowskaz przed wyborami prezentując KONKRETNE rozwiązania zamiast kolorowego folderka, wypełnionego banałami? W tej chwili tenże skręt objawia się oprowadzaniem gejów przez Sejm - jako przewodnik wycieczki wystąpił Ryszard Kalisz, jeśli to jedyny punkt nowego programu SLD, to ja chwilowo podziękuję. Wojciech Olejniczak walcząc o przedłużenie swojego szefostwa zapomniał najwyraźniej, że lewica ma za zadanie dbać o wszystkich, wyrównywać różnice, a nie tylko o tych, którzy aktualnie są "na ekranach".

Ja pytam gdzie są efekty tego skrętu - GDZIE SĄ KONKRETY? Jak będą wyglądać ustawy, które zaproponuje "skręcone" SLD, czego będą dotyczyć. O Kościele - wiemy, o związkach partnerskich - wiemy. A gdzie coś naprawdę dla społeczeństwa, dla tych, którym się powiodło w życiu nieco gorzej. Konkretów oczywiście brak.

Poprzednie części minicyklu: cz. 1, cz. 2, cz. 3, cz. 4.



Komentarze gości

  1.  Aciddrinker 02 kwietnia 2008, 10:29:18

    Wybacz, że trochę nie na temat, ale czy są jakieś różnice programowe między SLD, a SdPl?

  2.  czarnobiaua 02 kwietnia 2008, 13:13:15

    Podejrzewam, że kosmetyczne - pamiętam natomiast, z większych rzeczy, że SdPL było za likwidacją Senatu, na co nie zgadzało się SLD.

  3.  Aeth Rhiannios 02 kwietnia 2008, 18:36:27

    W zasadzie LiD na dłuższą metę w istocie nie miał racji bytu: demokraci.pl to librałowie- chociaż ich konserwatywnych krewniaków zapewne to mierzi- którzy mimo pewnych lewicowych elementów jednak lokują się w centrum. I na pewno się tam przydadzą, przynajmniej dla mnie są bardziej przekonujący niż niby-centrowa, niby-prawicowa Platforma Obywatelska która przejawia czasem nawet typowo socjalistyczne poglądy. Chociaż to akurat zarzutem nie jest, bo umiarkowani liberałowie potrafią dojść do porozumienia z każdym- chociaz tym razem nie wyszło.
    Osobna sprawa to sposób, w jaki to się odbyło, czego komentować nie będę- autor wpisu już oddał moje odczucia na ten temat.
    Sądzę, że SdPl jednak zostanie w LiDzie, z której nawzwy została już tylko pierwsza litera.

  4.  Aciddrinker 03 kwietnia 2008, 18:47:31

    Aeth - demokraci.pl to tzw. łże-liberałowie. Oni uwielbiają się tak nazywać, sądząc że to przysporzy im wyborców. Problem tylko, że nimi nie są.

  5.  Aeth Rhiannios 03 kwietnia 2008, 22:56:14

    "Jesteśmy za rozwijaniem prywatnej przedsiębiorczości, gdyż to jest najlepszy sposób na szybki i równomierny rozwój gospodarczy oraz ograniczenie bezrobocia, na stworzenie młodemu pokoleniu szans znalezienia dla siebie satysfakcjonującej pracy."

    źródło: http://demokraci.pl/index.php?do=standard&navi=0001,0003,0018

    Na tej podstawie stwierdzam, że są liberałami. Chociaż z tym nurtem politycznym się nie identyfikuję, to uważam, że gdyby PD zastąpiło PO, to jakość polskiej polityki byłaby lepsza.

  6.  Aciddrinker 03 kwietnia 2008, 22:58:09

    Aeth - tak jak już mówiłem, oni uwielbiają wymyślać sobie liberalne historyjki, ale jak przychodzi do rządzenia jest gorzej. Zresztą - ja bym ZA NIC W ŚWIECIE nie chciał, żeby ci ludzie doszli do władzy. Zapytasz dlaczego. Bo Geremków i innych kojarzę skądś. Coś tak jak UW, UD, KL-D, ROAD mi mówi wiele.

Zostaw opinię.