Gwóźdź

Wczorajsza decyzja SLD o odrzucenia weta Prezydenta stanie się tym, o czym będą jeszcze długo pisać książki. Otóż po raz pierwszy (tak naprawdę to nie po raz pierwszy, ale nigdy jeszcze tak wyraźnie tego nie było widać) "lewica" opowiedziała się po stronie liberałów zostawiając na lodzie swoje ideały.

Jak bowiem inaczej wytłumaczyć człon "lewica" w rozwinięciu skrótu SLD jeśli jednocześnie pozbawia się milion ludzi prawa do przywilejów emerytalnych? Gdzie Ci lewicowcy, którzy powinni wbrew wszystkiemu bronić interesów ludzi pracy, słabszych i wykluczonych? Z pewnością nie po lewej stronie Sejmu!

Na deser komentarze:

Nie chcę być złośliwy, nie będę mówił: jaka lewica, taka decyzja.

Zdrada ideałów lewicowych, która nie pierwszy raz ma miejsce w tej partii, tym razem ma wymiar wyjątkowo obrzydliwy.

Decyzja taka została podjęta mimo zapewnień i obietnic składanych ruchowi związkowemu, w tym współpracującej z SLD centrali OPZZ, że OPZZ w sporze z Platformą Obywatelską konsekwentnie opowiadać się będzie po stronie interesów ludzi pracy

Nikt, kto w sposób rzeczywisty opowiada sie po stronie pracowników, a przeciwko neoliberalnym rozwiązaniom, kto opowiada się po stronie wyzyskiwanych, a nie wyzyskujących, po stronie tych, których prawa są łamane i deptane, a nie po stronie łamiących i depczących te prawa, nie może nigdy więcej udzielić swego poparcia i obdarzyć zaufaniem, ludzi i formacji politycznej, która w tak haniebny i obrzydliwy sposób kolejny raz zdradziła ideały lewicy.

Ci, którzy wierzyli w młodych - Olejniczaka i Napieralskiego - mogą dać sobie spokój - panom tym dziękujemy niemile, a obiecany "skręt w lewo" Napieralskiego okazał się pustą obiecanką-cacanką. Miejmy nadzieję, że żaden z posłów, którzy zagłosowali za odrzuceniem weta nie dostanie nigdy więcej mandatu do reprezentowania ludzi pracy, ani okazji do wycierania swojej gęby słowem "lewica".


Poprzedni wpis: Wielkie zwycięstwo prezydenta
Następny wpis: Przykładność i grzeczna fryzura na boczek


Komentarze gości

  1.  daniel 19 grudnia 2008, 12:33:11

    Ja się Cieszę SLD nie ma w następnych wyborach :). Kolego piszący ten artykuł PO- to lewica udająca liberałów z prawej srony.

  2.  Piotr Pyclik 19 grudnia 2008, 13:07:17

    SLD to skłócona wewnętrznie kanapa, dziwnym trafem znajdująca się jeszcze w Sejmie. Nie będę udawał, że mnie to nie cieszy...

  3.  Aciddrinker 19 grudnia 2008, 16:52:59

    Mimo moich skrajnie innych poglądów, zgadzam się z autorach w 100 procentach!

  4.  czarnobiaua 19 grudnia 2008, 20:27:54

    Koniec świata - Aciddrinker się ze mną zgadza ;) Do czego to SLD doprowadziło.

  5.  Aeth Rhiannios 19 grudnia 2008, 21:17:43

    Miałem szczerą nadzieję, że zmiana przewodniczącego SLD przyniesie lewicy jeśli nie poprawę, to chociaż utrzymanie jakiegoś poziomu i poparcia. Dziś po raz kolejny widzę, że się myliłem.
    Nie widzę przyszłości dla socjaldemokracji w wyrazistym wprawdzie, ale bezrefleksyjnym blokowaniu wszystkich anty - pracowniczych ustaw.

    Dokument forsowany przez PO jest, jeśli dobrze się orientuję, dość toporny, wprowadza prawa według branż, a nie konkretnych stanowisk. Czyli konserwator torów kolejowych będzie cierpieć, gdyż należy do tej samej grupy, co np. kasjerka, której wcześniejsza emerytura nie będzie się należeć.

    Sojusz nie powinien za wszelką cenę reprezentować linii związków zawodowych, które najchętniej utrzymałyby przywileje dla wszystkich, niekoniecznie z pożytkiem dla ogółu społezeństwa. Zamiast tego mógłby proponować konkretne poprawki w ustawie Platformy, ale jednak tego nie robi. Swoje zasługi ma w tym "dokonaniu" podział wewnętrzny partii, ale też chyba jakiś zastój umysłowy, czy też lęk, by nie głosować razem z PiS - em/ rządem.

    Czas, by czerwoni działali tak, jak wynika to z ich poglądów, a nie tego, co robią inne stronnictwa. Inaczej nigdy nie odzyskają swego dawnego znaczenia. Gorzej nawet - w pewnym momencie znikną.
    Mam czasem takie wrażenie, że tylko dzięki niskiej frekwencji jeszcze istnieją.

Zostaw opinię.