Nie będzie Niemiec pluł nam w płaszcz
...ani mężów w kajdankach wyprowadzał. Tak chce się aż krzyknąć po awanturze, która miała miejsce z udziałem państwa Rokitów na pokładzie samolotu Lufhansy kilka dni temu. Żał patrzeć dziś na "premiera z Krakowa", który to niby dobrowolnie zrezygnował z życia politycznego jednocześnie od czasu do czasu usilnie o sobie przypomina – a ostatnio przeszedł sam z siebie.
Rokita jest znany od dawna z ekscentrycznego trybu życia, jak również wypowiadania się, a jego małżeństwo z niezwykle barwną postacią, jaką jest obecna posłanka PiS – Nelli Rokita nierzadko bywa tematem wielu artykułów w prasie tzw. "różnej", zwykle brukowej.
Ekscentrycznie, żeby nie powiedzieć wyniośle, zachował się były przewodniczący najsłynniejszej komisji śledczej we wspomnianej, mało chlubnej, opowieści prosto z pokładu. Pomijając już różne wersje zaistniałego "nieporozumienia" pochylmy się nad faktami – ocenę zostawiam czytelnikom mojego bloga:
- czy jeśli wykupujemy bilet w klasie ekonomicznej można sobie zażyczyć umieszczania bagażu, względnie odzieży w klasie business?
- czy słuszne jest ignorowanie poleceń obsługi (a stewardessa z pewnością do niej należy), bo "ja wiem lepiej"? Szczególnie, że sam ten fakt może zaowocować wydaleniem pasażera z samolotu.
- czy na działanie Policji należy zareagować krzykiem i kurczowym trzymaniem się fotela? w jaki sposób mieli Rokicie pomóc współpasażerowi wezwani błagalnym okrzykiem "Ratujcie mnie! Biją mnie Niemcy! Ratujcie!"? Czy "pojmany" wyobrażał sobie, że nagle pasażerowie zerwą się z foteli, obezwładnią policjantów oraz obsługę?
- czy w ogóle uzasadnione było wzywanie pomocy, kiedy ignoruje się wyraźne polecenia, opóźnia start samolotu i wszczyna niepokój?
- czy, bądź co bądź, osobie publicznej wypada wzniecać konflikty na tle narodościowym i imputować niechęć do Polaków z powodu własnych wyimaginowanych fobii?
Swoją ocenę pozostawię sobie i życzę wszystkim subskrybentom udanego weekendu oraz polecam nie zwracanie uwagi na wyjątkowo – podobno – niefortunną datę.
6 komentarzy
trackback