<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"><channel><title>Czarnobiaua Rzeczywistość :: komentarze do wpisu &quot;W poszukiwaniu lepszych reprezentantów?&quot;</title><link>http://czarnobiaua.com/2009/10/01/w-poszukiwaniu-lepszych-reprezentantow/</link><description>Wpisy z dziennika internetowego Jogger, wspomaganego przez Jabbera</description><lastBuildDate>Sat, 31 Jul 2010 21:11:55 +0200</lastBuildDate><generator>JoggerPL</generator><item><title>scanner</title><link>http://czarnobiaua.com/2009/10/01/w-poszukiwaniu-lepszych-reprezentantow/#c1448681</link><description>Ależ oczywiście, że Polska paradoksem stoi. Zamiast zapisów o zaufaniu społecznym do kandydata, jego wiedzy, inteligencji czy czymkolwiek innym - ale mającym rzeczywisty wpływ na jakość danej kandydatury wyszukuje się temat zastępczy. Byle czymś zająć ciemnogród. Jakie znaczenie ma płeć, skoro i tak dana postać zahacza o głupotę, tumiwisizm i dbanie tylko o własne podwórko?

Polityk powinien być zawodem, który powinni wykładać w szkołach - nie zdasz, nie zaliczysz, nie masz prawa startować w wyborach - proste.</description><pubDate>Thu, 01 Oct 2009 16:12:36 +0200</pubDate><guid>http://czarnobiaua.com/2009/10/01/w-poszukiwaniu-lepszych-reprezentantow/#c1448681</guid></item><item><title>Biały</title><link>http://czarnobiaua.com/2009/10/01/w-poszukiwaniu-lepszych-reprezentantow/#c1448953</link><description>Kiedy przeglądam listy przy okazji różnych wyborów, wizja, że wszyscy ci kompetentni ludzie przestaną się mieścić na listach, jakoś nie zakłóca mi snu w nocy. ;)

Cały pomysł z parytetami opiera się oczywiście na założeniu, że owszem, z punktu widzenia reprezentacji interesów i potrzeb społeczeństwa, płeć reprezentantów ma (obecnie) znaczenie (w przeciwieństwie do wielu innych cech, jak np. kolor oczu). A wiele razy już słyszałem, że ktoś chętnie zagłosowałby na sensowną kobietę, ale nie głosuje, bo partia, którą ten ktoś skądinąd popiera, nie przedstawia takiej możliwości. Więc myślę, że parytet zwiększyłby wybór w tej mierze.

Jeśli zaś nie znajdzie się odpowiednia liczba chętnych na listy, to, jeśli rozumiem obecne propozycje, na liście będą po prostu puste miejsca.

(Cenzus dla biernego prawa wyborczego w formie jakiegoś egzaminu to pomysł skrajnie antydemokratyczny, równie dobrze możemy od razu zlikwidować wybory.)</description><pubDate>Fri, 02 Oct 2009 10:13:38 +0200</pubDate><guid>http://czarnobiaua.com/2009/10/01/w-poszukiwaniu-lepszych-reprezentantow/#c1448953</guid></item><item><title>Aeth</title><link>http://czarnobiaua.com/2009/10/01/w-poszukiwaniu-lepszych-reprezentantow/#c1450344</link><description>Przychylałbym się ku opinii Białego, ponieważ pewne utarte zwyczaje sprawiają, że kwestia płci odgrywa pewne znaczenie - nie dramatyzowałbym, ale nie zmienia to faktu, że jakoś mężczyzn jest w polityce znacnie więcej. To wskazywałoby na nierównomierny dostęp płci do polityki, a to z kolei zmniejsza nieco jej różnorodność, bo pewne kobiety z być może innowacyjnymi pomysłami np. do Sejmu dostać się nie mogą. A to z kolei oznacza, że pewien być może ciekawy dla wyborców sposób myślenia - który może prezentować dana kobieta jako człowiek, bo w to patetyczne podnoszenie, jak to panna/pani inaczej myśli, niezbyt wierzę - nie tyle zostaje odrzucony, co nawet nie dostaje szansy na jakąś prezentację i rozpatrzenie.

I dobrze, że ktoś zaznacza, że chodzi o 50/50 na listach, a nie w mandatach, bo niektórzy tego nie są w stanie pojąć.</description><pubDate>Sun, 04 Oct 2009 21:47:27 +0200</pubDate><guid>http://czarnobiaua.com/2009/10/01/w-poszukiwaniu-lepszych-reprezentantow/#c1450344</guid></item></channel></rss>