Kto przełożył wajchę?

Mniej więcej od momentu, kiedy kampania wyborcza do Parlamentu rozkręciła się na dobre, uważni obserwatorzy mediów prawdopodobnie zauważyli silne odwrócenie wektora promowanych osób. Otóż o ile wcześniej dosyć ciepło wypowiadano się na temat lewicy prowadzonej przez Grzegorza Napieralskiego, to teraz przedstawiciele SLD (oraz popierane przez nie osoby) są przedstawiane w sposób dużo mniej korzystny. Daje się zauważyć starannie wybrane wypowiedzi, które mają na celu odwiedzenie wyborców od głosowania na te ugrupowanie, czy nawet tendencyjnie prowadzone wywiady, które później publikuje się tak, aby nie pozostały niezauważone.

Jednocześnie widocznie gra się (celowo nie używam modnego sformułowania "pompuje") na Ruch Palikota, który zadziwiająco wystrzelił w sondażach. Nikt rozsądny przed rozpoczęciem kampanii nie dawał szans byłemu posłowi PO na dostanie się do Sejmu – teraz można się już zastanawiać czy przypadkiem za miesiąc w ławach nie zasiądzie kilkunastu przedstawicieli nowego ugrupowania. Z pewnością wyjaśnieniem tego fenomenu może być wspomniana gra mediów i decyzja o skierowaniu poparcia mediów dla właśnie posła z Biłgoraja – co ciekawe, rozmawiając w gronie osób, z którymi mam przyjemność dyskutować o aktualnej sytuacji politycznej nikt (włącznie ze mną) nie potrafił tak naprawdę wskazać innej osoby z Ruchu Palikota, o której byłby cokolwiek w stanie powiedzieć (może tylko o "sławnym" kandydacie z Garwolina, który popisywał się elokwencją w wywiadzie dla lokalnej telewizji, a później w odpowiedzi na niewybredne komentarze do wcześniej wymienionego). Tak więc wybierając Ruch Palikota naprawdę nie mamy pojęcia na kogo głosujemy – pozostaje tylko pytanie czy to dobrze, czy źle? Być może wyborcy są już zmęczeni oglądaniem tych samym osób, może wolą wybrać "coś z zupełnie innej beczki" – w moim przekonaniu jest to bardzo niebezpieczne zjawisko, ponieważ głosujemy na potencjalnie niebezpiecznych kandydatów, którzy tak, jak znienacka się pojawili, tak też szybko może się okazać, że wcale nie stanowią wartości dodanej dla Sejmu.

Zastanawia też sposób prowadzenia kampanii przez SLD, z pewnością nie można powiedzieć, że jest ona dobra, czy też poprawna – według mnie wyraźnie wewnątrz lewicy prowadzona jest gra, mająca na celu zmiany na "górze". Nie jestem w stanie przyjąć, że taki sposób przekonywania wyborców, jaki teraz widzimy, przełoży się na dobry wynik w najbliższą niedzielę. Napieralski nie jest przekonywujący, bo nie może być, realizując to, co sztab mu podsuwa. Tak naprawdę widzimy powtórkę z wyborów prezydenckich – z tym, że po pierwsze nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki, wyborcy taki samego przekazu dwa razy nie wezmą, a po drugie wszyscy raczej zgodzimy się, że dobry wynik (o ile te kilkanaście procent można uznać za dobry wynik w przypadku największej lewicowej partii) w poprzedniej kampanii Grzegorz Napieralski uzyskał nie w wyniku świetnie przeprowadzonej autopromocji, ale głównie ze względu na wyjątkową słabość innych kandydatów. Teraz jest on kompletnie nieprzekonywujący i jestem pewien, że nie jest to wina jego samego, a uważnie prowadzonej, przez jego adwersarzy, gry.

Kto w takim razie przełożył tytułową wajchę? Według moich obserwacji SLD po wyborach czekają duże zmiany i właśnie na nie jest ustawiona kampania. Polecam zwrócić uwagę nie na tych, którzy biorą największy udział w obecnym przekazie, a na te osoby, których brakuje – w moim przekonaniu to one będą tworzyć lewicę po wyborach, ponieważ nie sądzę aby SLD uzyskało wynik zbliżony (tj. większy niż 13%) do rezultatów wyborów prezydenckich.


Poprzedni wpis: Majówka pośród zasp. Deszcz.
Następny wpis: Powyborcze résumé


Komentarze gości

  1.  AdamK 03 października 2011, 10:59:15

    E tam, ja dziś widziałem Tuskobus junior, czyli jeden z autobusów którymi po kraju jeżdżą ci niżsi w hierarchii. Zepsuł się ;)

  2.  torero 03 października 2011, 12:00:15

    Poranny audyt.

    W przerwach brauzuję napisali.pl, dane [ilość wzmianek medialnych w ITI z przystawkami] sprzed chwili, JP to oczywiście Palikot.

    tydzień: JKM - 19, JP - 40,
    2 tygodnie: JKM - 35, JP - 83,
    1 miesiąc: JKM - 49, JP - 118,
    3 miesiące: JKM -[...]

  3.  quest 03 października 2011, 12:27:08

    Tak więc wybierając Ruch Palikota naprawdę nie mamy pojęcia na kogo głosujemy

    http://piechula.com.pl/2011/10/wszyscy-ludzie-palikota/

  4.  czarnobiaua 03 października 2011, 13:31:05

    Dziękuję quest za link. Widać ogromną pracę włożoną w przedstawienie "jedynek" RPP, niemniej jednak nadal nic ciekawego o ich poglądach, zapatrywaniu oraz planach na przyszłość nie ma. W serwisie http://mamprawowiedziec.pl/ z mojego okręgu wyborczego na kwestionariusz raczyły odpowiedzieć cztery osoby, a ich wypowiedzi są lakoniczne i na dobrą sprawę można by je dopasować do prawie dowolnego ugrupowania.

  5.  Radek 04 października 2011, 17:10:20

    "głosujemy na potencjalnie niebezpiecznych kandydatów"

    przed można się ustrzec chyba tylko nie idąc na wybory...

  6.  anonim 04 października 2011, 21:33:48

    przekonywujący
    Przekonujący lub przekonywający.
    Wybacz, nie mogę się powstrzymać.

Zostaw opinię.