Jak nie powinno się politykować cz. 2

No nie spodziewałem się po Jerzym Szmajdzińskim takich słów. Jest to kolejny przykład jak przedstawiciele sejmowej lewicy nie potrafią się odpowiedzialnie zachować. A o co poszło? O ewidentną prowokację i populistyczne (dla swojego potencjalnego elektoratu) wypowiedzi Romana Giertycha na wczorajszym kongresie LPR:

Te wszystkie LiD-y, popaprańcy różnego rodzaju, zebrani razem

Na co, zazwyczaj stonowany i ostrożny w wypowiedziach Jerzy Szmajdziński odpowiedział:

W stosunku do osób niepełnosprawnych intelektualnie jak pan Giertych podejmowanie czynności prawnych zostawiam moim młodszym kolegom

Powyższą wypowiedzią Jerzy Szmajdziński zjechał szybciutko do poziomu reprezentowanego przez Romana Giertycha oraz PO i PiS obrzucających się błotem za pomocą reklamówek telewizyjnych. A wystarczyło wpuścić jednych uchem i wypuścić drugim, takiej reakcji należałoby się spodziewać od każdego zrównoważonego i doświadczonego polityka, za jakiego go uważałem do tej pory. Panie Jerzy, dodał Pan sporo wiatru łódce, w której płynie Roman Giertych i długo, długo nikt!

Wstyd, że SLD daje się wciągać w taką pyskówkę, szczególnie, że zainicjowaną przez tonącą i ratującą się przed zmarginalizowaniem Ligę, dla której ten kongres był doskonałą szansą na szerokie wypłynięcie po raz kolejny nie przez program, a przez "znane i lubiane" puste oskarżenia i odwoływanie się do eurosceptyzmu i negowaniu korzyści, które dał nam Okrągły Stół.

Dwa szybkie i jedno haiku

Jako lekturę na zbliżający się weekend czarnobiaua rzeczywistość poleca następujące pozycje:

Arcyciekawy artykuł o tym, jakie to wypowiedzi wicepremiera obecnego rządu znajdują się na liście lektur obowiązkowych Redwatch.

"Broń (atomową – red.) taką mają trzej nasi sąsiedzi – Rosja, Ukraina i Białoruś (...). Gdyby zakupić lub wyprodukować broń atomową moglibyśmy się czuć rzeczywiście bezpiecznie, gdyż nikt nie odważy się zaatakować państwa dysponującego taką możliwością odwetu. Kto wie, czy broń atomowa nie mogłaby zabezpieczyć naszej niepodległości na długie lata".

Felieton prof. Bożyka dotyczący przyczyn marginalizacji lewicy

"Od dwóch lat Lewica i Demokraci opierają swój program polityczny i gospodarczy na negowaniu bez wyjątku wszystkiego, co proponuje rządząca partia Prawo i Sprawiedliwość oraz jej koalicjanci Samoobrona i Liga Polskich Rodzin. Tymczasem niektóre z tych propozycji lewica mogłaby poprzeć, wskazując, iż zostały one już wiele lat temu sformułowane przez nią i zawłaszczone obecnie przez ekipę rządzącą."

Oraz na deser nowy numer Przeglądu Socjalistycznego, z którego w szczególności polecam felietony prof. Szyszkowskiej, Krzysztofa Pilawskiego oraz Łukasza Foltyna.

Dziś przypadają również 84-te urodziny generała Wojciecha Jaruzelskiego, warto o tym pamiętać.

Ideologia głupcy!

Po doskonałych inicjatywach na zwiększenie odsetek zdanych matur, "uaktualnieniu" kanonu lektur, zmianie outfitu uczniów względnie ośrodkach resocjalizacji do głowy Ministra Giertych przyszedł kolejny genialny pomysł - ideologiczna ingerencja w przedmiot. Padło na biologię.

"Młodzież powinna się szczegółowo dowiedzieć, na czym polega zabijanie dzieci nienarodzonych. Należy to odczytywać w kontekście pozytywnego podejścia do problemu zabijania dzieci nienarodzonych"

Według mnie edukacja, a w szczególności podstawowa, powinna być pozbawiona ideologii tak bardzo, jak się da - nie możemy bowiem tłoczyć dzieciom do głowy w tak młodym wieku wzorców, które już z zasady są kontrowersyjne! Pomijam już fakt oczywistej niedojrzałości. Szkoła ma za zadanie kształcić, wpajać wiedzę bezstronną tak, jak Rocznik Statystyczny, pełną faktów i rozwijać myślenie - wręcz zmuszać do SAMODZIELNEGO oceniania sytuacji.

Zastanawiałem się dziś jakie ministerstwo byłoby lepiej oddać Romanowi Giertychowi miast resortu edukacji i... Chyba lepiej jakby utworzone jakieś specjalne - przystosowane, podatne na "racjonalizację" i jednocześnie na nią odporne. W sumie i tak obecny rząd dominuje (oczywiście w ramach tzw. "taniego państwa") jeśli chodzi o rozrost departamentów więc jedno więcej nie zaszkodziłoby - a, jak widzimy po obecnej sytuacji, oszczędziłoby dzieci.

Szkoły rewiami mody?

Przedwczoraj mieliśmy okazję (chyba we wszystkich telewizjach) obejrzeć galę mody zorganizowaną w łódzkiej hali Expo przez, uwaga, wicepremiera i ministra edukacji Romana Giertycha. Na tej, niewątpliwie pokazowej, imprezie można było oglądać niewątpliwy sukces ministra - mundurki szkolne, oraz rzeczonego w otoczeniu swojej świty - wszyscy z bananami na twarzy, jak to im się pięknie udał pomysł.

Przy okazji jak na dłoni widać było kto tak naprawdę zarobi na pomyśle ministra - producenci odzieży, który prześcigali się w prezentowaniu swoich pomysłów na wygląd dziatwy szkolnego. Nie muszę chyba tłumaczyć, że przy okazji otworzyło się szerokie pole do popisu dla wszelakiej maści spekulantów - wybierzcie nasze mundurki, a my coś tam pod stołem przekażemy dla Szanownej Komisji Wybierającej Outfit.

Kto na tym straci - wiadomo - rodzice, którym do szkolnej wyprawki dojdzie kolejny wydatek na ubranie dziecka zgodnie z obowiązującą normą. Następną sprawą jest to, że mając określony budżet na wyprawkę łatwiej będzie zrezygnować z książki do danego przedmiotu ponieważ takową dziecko może sobie pożyczyć od kolegi - mundurka już nie.

Tymczasem przez media przelewają się informacje o opóźnieniu zakupu nowych gimbusów, nieprawidłowościach w dofinansowywaniu wypoczynku dzieci i inne. Ja osobiście nie jestem w stanie sobie wyobrazić w jaki sposób ubiór może pomóc w edukacji dziecka.

Endecka interpretacja historii

Na ile dobrym pomysłem było powierzenie stanowiska Ministra Edukacji endekowi o skrajnych poglądach - Romanowi Giertychowi pokazuje najdobitniej najnowszy Jego pomysł, na mocy którego we wrześniu br. powołana zostanie specjalna komisja, która zweryfikuje treść podręczników (m.in. historii, co za tym idzie to, jak pisze się w nich o Okrągłym Stole).

Wiadomo, jaką ocenę jednego z najważniejszych wydarzeń w historii Polski propaguje środowisko skupione wobec Giertychów - zdrada, targowica, układ i katastrofa. Czy dlatego wszystkie dzieci mają myśleć tak samo, jak popierany przez kilka procent społeczeństwa minister?

Dlaczego młodzież szkolna ma odczuwać piętno nie najlepszego wyboru Jarosława Kaczyńskiego oraz gierek koalicyjnych mających na celu rządzenie ponad wszystko?

Jak to jest z IV RP

W dzisiejszej Trybunie można przeczytać bardzo ciekawe streszczenie blisko dwuletnich rządów PiS i przystawek. Polecam, szczególnie tym, którzy nadal sądzą, że może być już tylko lepiej.

Ja ze swojej strony dopisałbym tylko dzisiejszą wiadomość o przeprowadzce (w ramach taniego państwa) jednego z najważniejszych ministerstw do nowej siedziby za jedynie milion złotych rocznie. Strach pomyśleć co by było jakby się okazało, że jeszcze ktoś musi dołączyć do koalicji - kolejne, nowe ministerstwo jak w banku. Może ds. Lustracji?

Mówią żony

Po sławnym podpisie pani prezydentowej teraz do głosu dochodzi, nie chcąca być gorsza, pani wicepremierowa — Barbara Giertych. O ile się nie mylę, jest to pierwsze wystąpienie żony Ministra Edukacji, miejmy nadzieję, że ostatnie.

Otóż p. Barbara raczyła stwierdzić, że:

Zabójstwo dziecka nienarodzonego powinno być karane dożywociem, jak zabójstwo dorosłego

Widać po kim ma poglądy, to niezaprzeczalne. Teza ciekawa, tylko według mnie należy się najpierw zastanowić kogo tak naprawdę należałoby ukarać tymże dożywociem!

Czy będzie to tylko lekarz, czy może również ojciec (drżyjcie listonosze!), który spowodował śmierć dziecka poczynając je? A może odwrotnie - ukarać urodzone dziecko, które poprzez swoje narodziny spowodowało śmierć matki, lub jej kalectwo?

Osobiście uważam swoje pomysły na aktualizację prawa karnego za równie błyskotliwe. Może jeszcze jakieś?

A ti, a ti!

Proszę Państwa, oto mamy pierwszy chyba na świecie przypadek, kiedy to wicepremier szantażuje premiera! Otóż premier (do tej pory nie mogę wyjść z zadumy jak jest możliwa taka sytuacja) Lepper stwierdził, że:

Jeżeli Trybunał Konstytucyjny zdelegalizowałby Samoobronę, to występujemy z koalicji i są nowe wybory

No, wiecie. Trudno żeby zdelegalizowana partia współrządziła Polską, nawet jeśli miałaby to być IV Rzeczpospolita. Tymczasem polecam zwrócić uwagę na inną, według mnie bardziej niebezpieczną rzecz - Lepper niemalże wprost grozi, że po wyroku TK, będącego de facto jedynym organem w Polsce, który jest w stanie powstrzymać szalonych polityków, doprowadzi do poważnej destabilizacji politycznej kraju!. Zaiste - niesamowita sytuacja. Wszyscy wiedzieli, że mariaż z konieczności z Lepperem i Giertychem będzie trudną próbą dla braci Kaczyńskich, ale niestety ich pęd do władzy, niemalże po trupach, okazał się silniejszy i teraz panowie L i G testują premiera, na ile mogą sobie pozwolić.

Jak już pisałem wcześniej istnieje takie prawdopodobieństwo, że losy koalicji są już od jakiegoś czasu rozstrzygnięte i wicepremierzy po prostu zbierają kapitał przez niechybnie zbliżającymi się wyborami - ostatnie sondaże mówią, że Giertych radzi sobie coraz lepiej, a jego (oraz tatusia) występ przed Europą przysporzył mu wielu zwolenników wśród przyszłych wyborców. Co gorsza - takie wyniki sondaży mogą go zachęcić do jeszcze bardziej skrajnych wypowiedzi bez krępacji, przecież liczy się przetrwanie. Czas teraz obserwować ruchy Samoobrony - jeśli Andrzej Lepper zacznie się poważnie umizgiwać w stronę rolników względnie starych znajomych awanturników z blokad to znaczy, że należy odnaleźć swój dowód osobisty. Przyda się już niedługo.

Zero tolerancji?

Na początek zagadka, do kogo należą te słowa:

Nie nazywajmy tego inaczej, nie nazywajmy nigdy, że szambo jest perfumerią...

oraz

Jestem rozczarowany tymi władzami, tymi działaniami, że pozwalacie państwo na takie skandaliczne zachowanie.

Zorientowani już wiedzą, mniej zainteresowanym podpowiem, że mówił to, uwaga - DUSZPASTERZ, ksiądz, ojciec, zakonnik! Czy może mi ktoś wytłumaczyć ile jeszcze będzie tolerowana taka postawa osoby, której, podobno, przeznaczeniem jest krzewienie wiary, miłowanie bliźniego i takie tam inne... Ojciec Tadeusz taką oceną, krytyką sprawia wrażenie kogoś, kto jest bardzo wyjątkową osobą, z której opinią KAŻDY powinien się liczyć i ukorzyć po takim wyraźnym pogrożeniu palcem!

Czy naprawdę Rydzyk nie ma nikogo nad sobą, który potrafiłby trzasnąć pięścią w stół i w ciągu 10 minut wysłać niepokornego księdza na Madagaskar albo do Wietnamu? Nie jestem zwolennikiem kleru, nie chodzę na msze ani nie znam jego prawideł tudzież przyzwyczajeń, ale jeśli Kościół nie chce dalej budować swojego wizerunku poprzez pryzmat jednego duchownego z Torunia to powinien wreszcie zacząć działać bardziej stanowczo.

Nie do pomyślenia jest fakt, że jeden ksiądz może decydować kto wchodzi do Parlamentu (poprzednia kadencja LPR, teraz PiS), kto jest prawdziwym chrześcijaninem, a to szambem. Zaraz po zarzutach Rydzyka Prezydent pośpiesznie:

podkreślił, że "moja żona i ja to dwie oddzielne osoby". Zasugerował jednocześnie, że może mieć inne zdanie niż PiS ponieważ nie jest już członkiem tej partii.

Oczywiście, że tak, miliony moherów są wielką siłą, która może być użyta przeciwko PiS. Wstyd mi.

Minister Homofobii narodowej zbiera kapitał

Zbliża się półmetek rządów "Tercetu Egzotycznego" i powoli trzeba się zabierać do przygotowywania zrębów do nowej kampanii wyborczej, która jasno pokaże czy Naród dalej będzie chciał popierać Dużego Romana i jego przybocznych d. Wszechpolaków. Pomysłem na ową kampanię będzie, jak widać po ostatnim wystąpieniu w Heidelbergu, masa kontrowersyjnych wystąpień na europejskiej arenie.

Nie ważne, że takie wystąpienia podkopują już i tak słaby wizerunek Polski na świecie, nie mówiąc już o lokalnym starokontynenckim podwórku. A może właśnie to jest najważniejsze? Żeby pokazać, że Polskie Rodziny mają w najgłębszym poważaniu integrację i mówienie wspólnym głosem w Europie, kiedy wkracza się na tereny, na których zdanie LPR jest zupełnie odmienne. Czy jest to celowe działanie, najpierw publikacja M. Giertycha, później występ R. Giertycha?

Kto wie czy teraz rada polityczna LPR nie śledzi z zapartym tchem wyników sondaży z ostatnich dni aby sprawdzić czy ta taktyka jest słuszna, czy należy iść właśnie w tą stronę? Do wyborów jeszcze chwila - jest czas na ewentualną kolejną próbę - może tym razem na innym froncie.

Szkoda, że taka kampania jest prowadzona członka rządu, szkoda, że cierpimy na tym my wszyscy. Co prawda myśli Giertychów nie są odzwierciedleniem stanowiska całego rządu, ale jak wyglądamy w oczach Europy? Jako zaścianek - przecież ktoś musiał ten LPR wybrać do reprezentowania na salonach, tego Romana żeby siedział w rządzie, tego Macieja - by reprezentował Polskę w Parlamencie Europejskim.

Wcześniejsze wpisy Nowsze wpisy