Samobój. I to przed bardzo ważnym meczem.

Wczorajsze karne usunięcie z PiS dwóch posłanek z niewątpliwie pierwszej linii było najgorszą rzeczą, która mogła się zdarzyć tej partii tuż przed najważniejszym wydarzeniem tej jesieni czyli wyborami samorządowymi.

Czytaj dalej »

Zmarnowana szansa

Wczorajszy pogrzeb zamordowanego asystenta europosła Janusza Wojciechowskiego, był znakomitą okazją na zakończenie, a przynajmniej przekazanie jasnego sygnału jak ukrócić samonakręcającą się spiralę oskarżeń o działanie na szkodę atmosfery w kraju.

Niestety, tak jak najważniejsze osoby w Państwie wcześniej okopały się na swoich pozycjach, tak zostały w nich w dniu dzisiejszym. Wystarczyło tylko (aż?) wspólne wystąpienie przeciwko narastającej agresji, jasny przekaz wskazujący na jedność polityków przeciwko nienawiści - jestem zdania i głęboko wierzę, że później mogłoby być już tylko lepiej.

Czytaj dalej »

Wielkie przeoczenie

Dawno nie mieliśmy w Wolsce takiej krucjaty. Media wszelakiej maści grzmią na wszystkie możliwe sposoby i z użyciem każdej dostępnej formy rozpowszechniania informacji o śmierci, która czai się w niewinnych sklepikach z niezwykle mobilizującymi nazwami typu: Kofi Szop, Smart Cafe względnie Power Store!

Na wyżej wymienione apele podejrzanie szybko zareagował rząd z, co niebywałe, wszystkimi przedstawicielami Sejmu - taka sytuacja nie miała precedensu w całej historii III (tudzież IV - ale ona podobno wcale nie miała miejsca) Rzeczypospolitej. Co więcej, owa reakcja jest tak szybka, że przebiega nie do końca zgodnie z prawem, co zresztą przyznał sam Inicjator w osobie urzędującego Premiera. Wiadomo, jak to mówi znane przysłowie, że co nagle to po diable - ale przecież chodzi o uchronienie przed niechybną śmiercią milionów (nie znam dokładnej liczby potencjalnych denatów - strzelam) młodocianych oraz pozostałych amatorów mocnych wrażeń.

Czytaj dalej »

Zimowa ofensywa

Kiedyś przebywał bez przerwy na nośnikach wszelkich mediów, nieważne czy to był papier, kineskop czy ekran monitora, a niektórzy spotykali go podobno nawet w lodówce (nie mówiąc o konserwach). Od dłuższego czasu pojawia się tylko zrywami, ale mocno akcentując swoją obecność. Natomiast od kilku ostatnich dni widzimy jego postać tak, ja za dawnych czasów - o kim mowa?

Czytaj dalej »

Nieszczęścia chodzą parami

Tak. To już chyba pewne - powstanie kolejna komisja śledcza, tym razem do spraw zbadania okoliczności zabójstwa Krzysztofa Olewnika. W skrócie - stacje żyjące z newsów, całodobowych transmisji (z powtórkami) z wszelakich obrad już zacierają ręce, albowiem będzie czym wypełniać ramówkę. Posłowie mający parcie na szkło już prasują garnitury i lobbują u szefów klubów parlamentarnych o wpisanie na listę kandydatów, a media zasypują nas informacjami o giełdzie nazwisk tych, którzy to mają największe szanse na powołanie do tejże.

Zastanawia jedynie fakt po co ma działać ta komisja, w szczególności że równolegle na tym polu działa prokuratura? Poseł będzie lepszy? Jest niemal pewne, że komisja będzie składać się wyłącznie z polityków z krwi i kości, a nie specjalistów w rozwiązywaniu tego typu spraw - czy chodzi o to, żeby pokazać, że "się bierze i pracuje"?

Czytaj dalej »

Przykładność i grzeczna fryzura na boczek

Media ostatnio (ostatnio = od ostatnich wyborów) zajmują się przypadkiem posła Janusza Palikota, który - jak mówią i piszą - przekracza wszelkie granice dobrego smaku. Pochylmy się więc nad tym i podobnymi przypadkami.

Według ogólnie pojętych ram przyzwoitości parlamentarzysta powinien być grzeczny, przykładny i ładnie się prezentować (jest nawet pojęcie "język nieparlamentarny") albowiem jest przedstawicielem społeczeństwa, które go wybrało na pełnienie tego odpowiedzialnego stanowiska. Ideałem dla większości, w szczególności tej nieco starszej części, byłby z pewnością Krzysztof Ibisz, który zresztą kiedyś był posłem - wiem, że ciężko w to uwierzyć :)

Czytaj dalej »

Wielkie zwycięstwo prezydenta

Nagłówki gazet jeszcze długo przed szczytem UE trąbiły o kompromitacji, piaskownicy i zabawkach premiera oraz prezydenta, tymczasem czarnobiaua czekała na rozwój sytuacji...

Premier mówił, że "prezydent mu niepotrzebny", minister SZ błagał na kolanach, a Lech Kaczyński twardo obstawał przy swoim uczestnictwie mimo tego, że Kancelaria Premiera odmówiła przyznania mu samolotu. Donald Tusk ostrzegał o prawdopodobnej kolizji stanowisk w wielu sprawach i działaniu na szkodę polskiej polityki, wręcz o skandalu. A co się stało? NIC!

Czytaj dalej »

Sprawa nie do rozwiązania

Pierwsze strony gazet i portali internetowych (nie tylko sportowych) zajmuje ostatnimi dniami II Krucjata w Celu Przywrócenia Normalności Piłce Nożnej (II KwCPNPN) w której w roli Wodza Naczelnego występuje Minister Mirosław Drzewiecki. Krucjata ma (w teorii) przywrócić normalność w Polskim Związku Piłki Nożnej i wyprowadzić na prostą całą naszą skopaną targaną wewnętrznymi nieprawidłowościami oraz złem wszelakim.

Mało kto zauważył, że sposób "zaprowadzania porządku" delikatnie przypomina raczej rosyjskie metody, gdzie jeśli wybrane przedsiębiorstwo nie spełniało "norm" uznanych za prawidłowe nasyłało się "niezależne kontrole", które wykazywały co miały wykazać, a właściciele tychże firm najczęściej lądowali w więzieniach.

Czytaj dalej »

Okres ochronny się skończył

Stratedzy Platformy Obywatelskiej nie śpią. Wiedząc, że opinia publiczna powoli przyzwyczaiła się już do nowego rządu i zaczyna (również niespodziewanie powoli) zauważać brak konkretnych zmian na lepsze, postanowili wykorzystać stare, sprawdzone metody swoich poprzedników. Oczywiście populistyczne hasła w wykonaniu PiS były "be", ale już Donald Tusk wypowiadający się w temacie kastrowania oraz Zbigniew Chlebowski opowiadający również o ucinaniu - tyle, że emerytur są już "cacy".

Najważniejsze jest to, że szczerze mówiąc nie spodziewałem się moralności Kalego w wykonaniu ładnych, słodkich panów z PO. Bardziej wyobrażałem sobie, że będą wprowadzać w życie swoje pomysły na lepszą Polskę w stylu ślepego nosorożca - zamknąwszy oczy na sondaże, wierząc w sukces. Tymczasem mamy smutną powtórkę z PiS i niech ktoś powie, że zasłyszana kiedyś przeze mnie opinia jest wyssana z palca:

Czytaj dalej »

Zbiorowa zemsta

Rządząca krajem Platforma Obywatelska złożyła w Sejmie własny projekt ustawy, który ma na celu odebranie przywilejów emerytalnych funkcjonariuszom organów bezpieczeństwa PRL i (to nowość z ostatniej chwili) członkom Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego.

To kolejna ustawa-odwet, która przewiduje zmniejszenie byłym funkcjonariuszom PRL-owskiej bezpieki mnożnika podstawy emerytury. Wcześniej stosowany (dla służb mundurowych) - 2,6 proc. podstawy wymiaru emerytury za każdy rok służby ma zmniejszyć się do 0,7 proc. Taki wskaźnik obowiązuje za - UWAGA - lata bezskładkowe. Dla porównania inni są rozliczani według wskaźnika 1,3 proc. Podkreślam, wszyscy członkowie służb bezpieczeństwa spotkają się z obniżonym wskaźnikiem, a jak to tłumaczą "jedyni sprawiedliwi" z PO. Ano tak:

Czytaj dalej »

Wcześniejsze wpisy Nowsze wpisy