<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"><channel><title>Czarnobiaua Rzeczywistość</title><link>http://czarnobiaua.com/</link><description>Wpisy z dziennika internetowego Jogger, wspomaganego przez Jabbera</description><lastBuildDate>Wed, 23 May 2012 12:28:49 +0200</lastBuildDate><generator>JoggerPL</generator><item><title>Kiedy 12 + 10 równa się 8</title><link>http://czarnobiaua.com/2012/05/21/kiedy-12-10-rowna-sie-8/</link><description>&lt;p&gt;Podczas przeglądu zeszłotygodniowej prasy szczególnie zainteresowała mnie, wcześniej z niewiadomego powodu pominięta, wypowiedź byłego premiera i marszałka sejmu, a obecnie wiceszefa SLD – Józefa Oleksego, o możliwej współpracy Sojuszu z Ruchem Palikota.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wyjątkowo zdumiało mnie następujące stwierdzenie Oleksego:&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;Niech każda partia buduje swoją pozycję i będzie z tego pożytek&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Według byłego premiera jest jeszcze czas na poznanie się wśród zwolenników obu ugrupowań i na ocenę możliwości przyszłej współpracy, a głównym hamulcowym na drodze domniemanej jedności jest obecny przewodniczący SLD – Leszek Miller. W mojej ocenie oczekiwanie na identyfikację poczynań Ruchu Palikota zakończyło się zanim tak naprawdę się zaczęło, w kilka sekund po podniesieniu rąk za wyjątkowo szkodliwą tzw. &quot;reformą&quot; emerytalną. Oczywiście nie można nie wziąć pod uwagę postulatów ekonomicznych oraz efekciarstwa medialnego, obliczonego wyłącznie na zainteresowanie kamer.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Były marszałek sejmu wychodzi, z pewnością, z błędnego rozumowania, że 10% poparcia dla Palikota i 12% dla Sojuszu da razem 22% – czyli pewne kilkanaście foteli w Parlamencie Europejskim. Niestety tak różowo nie będzie, ponieważ wyborcy nie kierują się tak prostą matematyką i efekt może być podobny, jak podczas niedawnych lokalnych wyborów parlamentarnych, gdzie naprędce sklecona, wybitnie zróżnicowana koalicja &quot;Lewica i Demokraci&quot; nie przyniosła spodziewanej ilości miejsc na Wiejskiej. W moim przekonaniu nie jest trudno zauważyć, że nie da się po prostu dodać elektoratów Palikota i SLD – lewica nigdy nie zagłosuje za neoliberalnymi pomysłami gospodarczymi Palikota, a kapitalistycznie nastawieni zwolennicy Ruchu z niechęcią będą spoglądać na społeczny program SLD, w szczególności na sprawy ubogich i wykluczonych.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jest jeszcze jeden ciekawy aspekt domniemanego wspólnego startu SLD i Ruchu Palikota do PE – przynależność do frakcji. Otóż jestem bardzo ciekawy, jak komfortowo siedziałoby się liberałom z Ruchu w fotelach Grupy Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów, bowiem nie wyobrażam sobie, aby wybrani przez lewicowych wyborców reprezentanci zasiedli w innym miejscu.&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;font-size: 10px;&quot;&gt;Na koniec (dla tych, którzy dotrwali do tego miejsca) krótkie ogłoszenie organizacyjne. Czarnobiaua.com doczekała się dedykowanej &lt;a href=&quot;https://www.facebook.com/czarnobiaua&quot;&gt;strony na Facebooku&lt;/a&gt;, którą można zasubskrybować (pop. &quot;zalajkować&quot;), aby otrzymywać np. powiadomienia o nowych felietonach. Link do strony znajduje się np. po prawej stronie tego tekstu. Dziękuję.&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Mon, 21 May 2012 15:32:25 +0200</pubDate><guid>http://czarnobiaua.com/2012/05/21/kiedy-12-10-rowna-sie-8/</guid><category>Lewica</category><category>polityka</category><category>Ruch Palikota</category><category>Europa</category><category>Józef Oleksy</category><category>Janusz Palikot</category><category>SLD</category></item><item><title>Digital dreams</title><link>http://czarnobiaua.com/2012/05/16/digital-dreams/</link><description>&lt;p&gt;Kolejnym ciosem, który zmuszona była przyjąć radomska oświata (po likwidacji kilku szkół) było wykluczenie z rządowego programu rozwijania kompetencji uczniów i nauczycieli w zakresie stosowania technologii informacyjno-komunikacyjnych – &lt;i&gt;„Cyfrowa szkoła&quot;&lt;/i&gt;. Trzeba szczególnie zaznaczyć, że radomskie szkoły nie wezmą udziału w wyżej wymienionym programie wyłącznie z powodu niedopełnienia formalności, a dokładnie ze względu na fakt, że wszystkie wnioski wpłynęły po terminie! Warto również wyjaśnić PT Czytelnikom, że organ prowadzący, czyli Gmina Miasta Radom raczyła przesłać komplet dokumentów w piątek, 27 kwietnia, korzystając z Poczty Polskiej i licząc, że dotrą w poniedziałek, 30 kwietnia, który to dzień został wyznaczony, jako nieprzekraczalny termin (decydowała data wpływu do urzędu). Czyż nie była to zdumiewająca wiara w niezawodność i sprawność działania narodowego operatora pocztowego?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Głos w tej przykrej sprawie zabrał również pan Prezydent Radomia, który stwierdził &lt;a href=&quot;http://kosztowniak.blox.pl/2012/05/Air-Show-w-Radomiu-Blad-urzednika.html&quot;&gt;we wpisie&lt;/a&gt; na swoim blogu, że:&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;Jednocześnie proszę, aby nie formułować zarzutów wobec wszystkich osób, które w Urzędzie są odpowiedzialne za przygotowywanie wniosków. (...) Wynika z tego, że urzędnik odpowiedzialny za jego wysłanie popełnił błąd.&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Pan radny Bohdan Karaś &lt;a href=&quot;http://radom.blox.pl/2012/05/Prezydent-zabiera-glos-w-sprawie-Cyfrowej-szkoly.html&quot;&gt;w dzisiejszej notce&lt;/a&gt; zgadza się z powyższym w pełni, jednak ja nie do końca. Potrafię sobie wyobrazić sytuację, że jest w UM jedna osoba, która odpowiada za wysyłkę dokumentów, natomiast już nie potrafię wyobrazić sobie, że ta osoba nie wie, w jaki sposób, a raczej w jakich terminach dostarczane są przesyłki, oraz że istniało nikłe (co prawda niezerowe) prawdopodobieństwo, że druki zostaną dostarczone w poniedziałek. Dodatkowo z pewnością istnieje dziennik pism, gdzie odnotowuje się ich drogę od nadawcy do adresata (na podstawie np. potwierdzeń odbioru) – ciekawi mnie czy kiedykolwiek zdarzyło się, że przesyłka wysłana w piątek trafiła do adresata w poniedziałek? Czy widząc dwudniowy deadline na nadsyłanie wniosków nie można było wysłać przesyłki korzystając z usług firmy kurierskiej? Pal licho, wyasygnować kilkadziesiąt złotych na delegację (pracownik powinien się wyrobić w czasie poniżej 8 godzin, więc nawet nie trzeba byłoby płacić diety, jedynie ryczałt na dojazdy w wysokości 4,60 zł oraz zwrot kosztów biletu – jeśli się nie mylę to bilet dobowy na przejazd Kolejami Mazowieckimi kosztuje 30 złotych) i mieć stuprocentową pewność dotarcia dokumentów na miejsce w terminie!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Podsumowując, jest mi bardzo trudno przyjąć do siebie wyjaśnienie, że to był błąd urzędnika, który &lt;a href=&quot;http://radom.gazeta.pl/radom/1,35219,11733407,Spoznione_wnioski__Jedna_osoba_zwolniona__dwie_kary.html&quot;&gt;jak informuje dziś&lt;/a&gt; radomska Gazeta Wyborcza, został już zwolniony (dwie inne osoby pracujące w Wydziale Edukacji otrzymały kary dyscyplinarne).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W związku z powyższym pragnę podzielić się z inną teorią, może i mało prawdopodobną, ponieważ należy wierzyć w profesjonalizm wszystkich urzędników, wyssaną z palca, ale niewykluczoną, więc proszę mi wybaczyć jeśli ktoś poczuje się urażony. Potraktujcie Państwo poniższy wywód jako local political fiction.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Otóż, warto wiedzieć, że &quot;Cyfrowa szkoła&quot; to nie bezzwrotna pomoc w wysokości 100% kosztów, ale dofinansowanie, przez co organ prowadzący (gmina) musi zapewnić wkład własny w wysokości 20% kosztów. Do programu zgłosiło się 25 radomskich szkół, składając wnioski o wysokości przeciętnie 150 tys. zł każdy, co daje kwotę prawie 4 milionów złotych. Oczywiście mało prawdopodobne jest, że wszystkie szkoły zostałyby wylosowane (popyt na środki był zdecydowanie wyższy niż kwota przeznaczona na realizację projektu w województwie mazowieckim), więc proponuję przyjąć, że los uśmiechnąłby się do mniej czwartej części chętnych, czyli sześciu placówek (np. wylosowano 13 warszawskich szkół, 3 z Płocka). Daje to wkład, który musiałby wyasygnować skarb miasta, w wysokości ok. 180 tys. złotych, przy zaznaczeniu, że wszystkie wnioski objęte byłyby 20% wkładem (w niektórych przypadkach wkład mógłby osiągnąć 50% - przyjmijmy, że nie było takich przypadków). Coś Wam świta? Dookoła zamykane są szkoły, likwidowane przedszkola, a także przeprowadzana jest akcja łączenia klas w szkołach podstawowych tak, aby liczyły najmniej 30 uczniów, a tu nagle aby uzyskać sprzęt komputerowy należy wyciągnąć ze świecącej pustkami kasy prawie 0,2 miliona złotych. A co będzie, jeśli pan wojewoda wylosuje do udziału w programie 10 szkół (ponownie nie mogliśmy tego wykluczyć)? Zabraknie na bieżącą działalność placówek!&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Wed, 16 May 2012 17:43:40 +0200</pubDate><guid>http://czarnobiaua.com/2012/05/16/digital-dreams/</guid><category>Radom</category><category>Edukacja</category></item><item><title>Jedenastego w piątek</title><link>http://czarnobiaua.com/2012/05/13/jedenastego-w-piatek/</link><description>&lt;p&gt;Czternaste posiedzenie Sejmu, na którym ważyły się losy przyszłych emerytów milionów obywateli, po raz kolejny, w moim przekonaniu, wyznaczyło nowy poziom debaty oraz – również – po raz kolejny przebiło dno, z łatwością pokonując zwały mułu i bagna. Warto przyznać, że do poziomu dyskursu dostosowali się związkowcy z Solidarności, okupując bramy i wygłaszając niewybredne hasła, kierowane w stronę koalicji rządzącej.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co prawda tym razem premier nie dał się sprowokować i nie mieliśmy okazji wysłuchiwać demagogicznych wykładów o pętakach i łatwości liderowania w związku zawodowym, ale w sukurs przyszli mu niezawodny Jarosław Kaczyński oraz trzeci, nieoficjalny, koalicjant w osobie Janusza Palikota. Niestety główni (za kryterium pozwoliłem sobie przyjąć bezsensowność argumentów) adwersarze rządu mając wybitnie ułatwione zadanie (z powodu oczywistej szkodliwości ustawy, nad którą toczyła się debaty) zamiast celnie punktować niedoróbki, zaniedbania okołoustawowe, ogólny pośpiech – woleli obrzucać się błotem, jakby sprawa nie miała dotyczyć ogromnej wagi, a wczasów w Pomiechówku. Słowa Janusza Palikota o „wysyłaniu brata na śmierć” były oczywiście poniżej każdego poziomu, natomiast pragnę uprzejmie zwrócić uwagę PT Czytelników Czarnobiauej Rzeczywistości na komparatystykę szefa Prawa i Sprawiedliwości:&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;Ten poziom nieprawdopodobnego grubiaństwa to jest pańska zasługa, jeżeli chodzi o polskie życie publiczne, tego nieprawdopodobnego wręcz chamstwa, takiego na poziomie marzeń Adolfa Hitlera o Polakach, o losie Polaków. To jesteście wy.&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;W sumie nic nowego, poziom dyskursu – jak już wcześniej wspominałem – schodzi coraz niżej. Nie dziwią nas, spowszedniałe określenia na uczestników życia politycznego, takie jak zdrajca, cham, pętak, targowiczanin, agent, itp. Ale to jest coś nowego – pozwoliłem sobie zwrócić uwagę na ten konkretny przypadek, z uwagi na fakt, że powyższa wypowiedź wypełnia w zupełności Regułę Godwina Analogii do hitleryzmu (argumentum ad Hitlerum), która mówi, że&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;Wraz z trwaniem dyskusji w Internecie, prawdopodobieństwo przyrównania czegoś lub kogoś do nazizmu bądź Hitlera dąży do 1&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;W oryginale:&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;As an online discussion grows longer, the probability of a comparison involving Nazis or Hitler approaches 1).&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Zamieńmy Internet na nasz sejm i mamy gotowe wytłumaczenie – z braku argumentów dyskusja oczywiście skierowała się w stronę poniżającego populizmu, nie mającego żadnego związku z tematem. Pragnę również wyraźnie podkreślić, że nie uważam iż prezes Prawa i Sprawiedliwości tychże argumentów nie miał – po prostu łatwiej do potencjalnego elektoratu trafi wizja Tuska jako Hitlera, niżeli przykładowo nawet dopracowany, co do przecinka projekt ustawy o osłonach dla osób po sześćdziesiątce, które straciły pracę, a chcą i mogą pracować. Cytat o Tuskohitlerze wszystkie stacje powtórzą w tzw. primetime po kilka razy, na projekt czasu antenowego nie starczy. Ot takie nasze bagienko.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;PS. Chciałem jeszcze skreślić kilka akapitów o wyjątkowo obrzydliwym zachowaniu Janusza Palikota, który oskarżył posła SLD o wykrzykiwanie sławnych już słów „Może zadzwonić do niego...”, ale uznałem, że klawiatura może się przydać jeszcze do wyklikania wielu notek, po co ją nadwyrężać na pisanie o głupotach. Co prawda &lt;a href=&quot;http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Janusz-Palikot-przeprasza-posla-SLD-Marka-Balta,wid,14481651,wiadomosc.html?ticaid=1e712&quot;&gt;Palikot przeprosił&lt;/a&gt;, ale wiecie Szanowni Czytelnicy, to tak jak w &lt;a href=&quot;http://smieszne-dowcipy.frui.pl/inne/Dzwoni_kolega_do_kolegi_Czesc.html&quot;&gt;tym dowcipie&lt;/a&gt;: &lt;em&gt;Niesmak pozostał&lt;/em&gt;.&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Sun, 13 May 2012 19:56:39 +0200</pubDate><guid>http://czarnobiaua.com/2012/05/13/jedenastego-w-piatek/</guid><category>PiS</category><category>Platforma</category><category>Ruch Palikota</category><category>Solidarność</category><category>Jarosław Kaczyński</category><category>Donald Tusk</category><category>Sejm</category><category>Emerytury</category></item><item><title>Koko, koko, bojkot nie jest spoko</title><link>http://czarnobiaua.com/2012/05/09/koko-koko-bojkot-nie-jest-spoko/</link><description>&lt;p&gt;Gdyby od tego zależała przyszłość, a dokładnie jej brak, Donalda Tuska, to Jarosław Kaczyński pozwoliłby się ogolić na łyso, a może i nawet wyszedłby w sandałach w mroźny dzień. Jak bowiem inaczej tłumaczyć nawoływanie do zbojkotowania największej imprezy sportowej, którą (być może tego nie zauważył, wtedy zdecyduję się nawet skasować ten wpis) współorganizuje Polska.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zdumiewający jest fakt, że szef PiS w imię przeciwstawienia się rządowi nie zdaje sobie sprawy, że taki sposób walki politycznej musi uderzyć rykoszetem również w niego, jak sam siebie przedstawia, jedynego patriotę wśród obecnej kasty politycznej. Przecież idąc tym tokiem myślenia stajemy w jednym szeregu z Angelą Merkel, Jose Manuelem Barroso – czyli całym złem, z którym do tej pory Kaczyński walczył. To nie jest jakaś wyimaginowana &quot;ukryta opcja niemiecka&quot;, ale wręcz pakt z historycznie gnębiącym naród nad Wisłą germańskim najeźdźcą!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nieprzewidywalność działań prezesa Prawa i Sprawiedliwości najjaśniej wyłuszcza opinia Ryszarda Czarneckiego (PiS – gdyby ktoś nie wiedział, a można się zgubić w przypadku pana posła), który na swoim blogu raczył napisać, że nawoływanie do bojkotu nadchodzących mistrzostw jest cyniczne, niepotrzebne, szkodliwe, etc. Oczywistą oczywistością jest to, że później szybciutko musiał się ze swoich słów wycofać.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Niewielu zdaje sobie również sprawę, że taki bojkot nie przyniesie żadnych skutków, a jedynie problemy i wstyd oraz pogłębienie antyeuropejskości u tych mieszkańców Ukrainy, którzy optują za większym zbliżeniem ku Rosji. Nie wspominam również o tym, że prawdopodobnie nasze stosunki z Ukrainą uległyby ochłodzeniu, automatycznie bowiem stalibyśmy się współwinnymi – co skwapliwie wykorzystaliby nieliczni na Ukrainie przeciwnicy Polski. Nie ulega wątpliwości, że nie stać nas na kolejnego &quot;szorstkiego przyjaciela&quot; wśród naszych sąsiadów – przykład naszych stosunków z Litwą wiele nas widać nie nauczył. Dlatego też niezwykle warto zauważyć list przewodniczącego SLD Leszka Millera, który w przesłaniu &quot;&lt;em&gt;do przywódców państw członkowskich UE oraz krajów uczestniczących w Euro 2012&lt;/em&gt;&quot; w szczególności zaakcentował, że należy oddzielić wielkie święto sportowe od polityki.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pamiętajmy, że taka impreza nieprędko pojawi się w Polsce, dlatego też dbajmy o nasz wizerunek i nie popierajmy kołtunerii i zaprzaństwa, które jest nam niesłusznie przypisywane. Nie zapominajmy również o naszych sąsiadach, w imię solidarności i dobrosąsiedzkich stosunków.&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Wed, 09 May 2012 12:19:31 +0200</pubDate><guid>http://czarnobiaua.com/2012/05/09/koko-koko-bojkot-nie-jest-spoko/</guid><category>Lewica</category><category>PiS</category><category>Euro 2012</category><category>Jarosław Kaczyński</category><category>SLD</category><category>Leszek Miller</category><category>Ukraina</category></item><item><title>Bogatemu wszystko wolno</title><link>http://czarnobiaua.com/2012/05/02/bogatemu-wszystko-wolno/</link><description>&lt;p&gt;Podczas pierwszomajowego przemówienia nowy przewodniczący SLD poruszył niezmiernie ważną, a zarazem i kontrowersyjną sprawę, dotyczącą przywrócenia trzeciego progu podatkowego w wysokości 50%. Trzecia stawka (w wysokości 40%) została zniesiona za rządów Prawa i Sprawiedliwości, tej samej partii, która dziś chce sięgać do „głębokich kieszeni bogatych”.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;„Ale przecież również obniżyli stawki dla mniej zarabiających”&lt;/em&gt; – to najczęstsza riposta zwolenników prawej strony polskiej sceny politycznej. Zgoda, z tym że najubożsi zyskali w najlepszym przypadku kilkanaście złotych miesięcznie, a te osoby, którym z pewnością brakować nie będzie, zaoszczędzili dzięki socjalnej twarzy Jarosława Kaczyńskiego i Zyty Gilowskiej więcej niż 10000 (słownie: dziesięć tysięcy) złotych rocznie!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dla tych, którzy wolą fakty i liczby, miast zapewnień mojej skromnej osoby, przygotowałem zestawienie, w jaki sposób wyglądały kwoty podatku PIT przed szkodliwą liberalizacją dokonaną przez PiS, a jak wyglądają w dniu dzisiejszym. Dla uproszczenia przyjąłem, że dochodem jest wyłącznie pensja. Kwota wolna od podatku w 2008 r. wynosiła 586,85 zł, w 2011 r. – 556,02. Do osób osiągających niskie dochody zaliczyłem pracowników zarabiających 1300 zł miesięcznie, do przeciętnie zarabiających – 3000 zł, wysokie dochody to 6000 zł, bardzo wysokie dochody – 12 tys. zł. Proszę zauważyć, że im więcej się zarabia, tym bardziej korzystne są zmiany wprowadzone przez „socjalny” PiS.&lt;/p&gt;
&lt;h4&gt;Osoby osiągające niskie dochody&lt;/h4&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;1300 zł x 12 miesięcy = 15600 zł&lt;/em&gt;&lt;br&gt;
Podatek w 2008 r.:&lt;br&gt;
&lt;em&gt;(15600 – 586,85) * 0,19 = 2852,50 zł&lt;/em&gt;&lt;br&gt;
Podatek w 2011 r.:&lt;br&gt;
&lt;em&gt;(15600 – 556,02) * 0,18 = 2707,92 zł&lt;/em&gt;&lt;br&gt;
Oszczędność po zmianach wprowadzonych przez PiS = 144,58 zł&lt;/p&gt;
&lt;h4&gt;Osoby osiągające przeciętne dochody&lt;/h4&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;3000 zł x 12 miesięcy = 36000 zł&lt;/em&gt;&lt;br&gt;
Podatek w 2008 r.: &lt;em&gt;(36000 – 586,85) * 0,19 = 6728,50 zł&lt;/em&gt;&lt;br&gt;
Podatek w 2011 r.:&lt;br&gt;
&lt;em&gt;(36000 – 556,02) * 0,18 = 6379,92 zł&lt;/em&gt;&lt;br&gt;
Oszczędność po zmianach wprowadzonych przez PiS = 348,58 zł&lt;/p&gt;
&lt;h4&gt;Osoby osiągające wysokie dochody&lt;/h4&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;6000 zł x 12 miesięcy = 72000 zł&lt;/em&gt;&lt;br&gt;
Podatek w 2008 r.: &lt;em&gt;((44490 – 586,85) * 0,19) + ((72000 – 44490) * 0,30) = 8341,60 + 8253,00 = 16594,60 zł&lt;/em&gt;&lt;br&gt;
Podatek w 2011 r.:&lt;br&gt;
&lt;em&gt;72000 – 556,02 * 0,18 = 12859,92 zł&lt;/em&gt;&lt;br&gt;
Oszczędność po zmianach wprowadzonych przez PiS = 3734,68 zł&lt;/p&gt;
&lt;h4&gt;Osoby osiągające bardzo wysokie dochody&lt;/h4&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;12000 zł x 12 miesięcy = 144000 zł&lt;/em&gt;&lt;br&gt;
Podatek w 2008 r.:&lt;br&gt;
&lt;em&gt;((44490 – 586,85) * 0,19) + ((85528 – 44490) * 0,30) + ((144000 – 85528) * 0,40) = 8341,60 + 12311,40 + 23388,80 = 44041,80 zł&lt;/em&gt;&lt;br&gt;
Podatek w 2011 r.:&lt;br&gt;
&lt;em&gt;((85528 – 556,02) * 0,18) + ((144000 – 85528) * 0,32) = 15294,96 + 18711,04 = 34006 zł&lt;/em&gt; Oszczędność po zmianach wprowadzonych przez PiS = 10035,8 zł&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Warto również rozprawić się z tezą, że bogatym powinno być wolno więcej, ponieważ to oni tworzą miejsca pracy – otóż tak nigdy nie było, nie jest i raczej nieprawdopodobne aby tak się stanie. Wszyscy wiemy, że istnieje na świecie ograniczona liczba dóbr, które ci najlepiej zarabiający mogą nabyć, w tym przypadku najpewniej będą to dobra luksusowe, trudnodostępne i rzadkie (milioner nie pójdzie na targ po żółty ser, on kupi szwajcarski po 200 zł za kilogram). Miejsca pracy zawsze tworzyła i tworzyć będzie klasa średnia i tu kolejny przykład – przeciętnie zarabiający kupią 500 telewizorów po 1000 zł, gdzie prezes banku nie ma takiej potrzeby, ani możliwości. Kogo więc należy bardziej wspierać i preferować? Kto utworzy więcej miejsc pracy ze swojego dochodu, a kto będzie pomnażał zasobność portfela przez „instrumenty finansowe”, które to nigdy nie wytworzą realnej wartości.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Kolejną piramidalną bzdurą jest stwierdzenie, że „prezesi więcej zarabiają, ponieważ ponoszą ryzyko”. Jakież to oni ryzyko ponoszą, w stosunku do swoich zarobków? Tę tezę wyraźnie obalił kryzys finansowy, kiedy to rządy dotowały największe banki, a jednocześnie rady nadzorcze przyznawały horrendalnej wysokości premie nieudolnym zarządcom. Nawet, kiedy prezes ustępował, to za swoje „zasługi” otrzymywał ogromne, nieosiągalne dla innych kwoty. To są prawdziwe skutki szkodliwego neoliberalizmu.&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Wed, 02 May 2012 17:53:46 +0200</pubDate><guid>http://czarnobiaua.com/2012/05/02/bogatemu-wszystko-wolno/</guid><category>Lewica</category><category>PiS</category><category>PIT</category><category>skala podatkowa</category><category>progresja</category></item><item><title>Paradoks &quot;obrońców wolności&quot;</title><link>http://czarnobiaua.com/2012/04/30/paradoks-obroncow-wolnosci/</link><description>&lt;p&gt;Mam nadzieję, że pisząc o tzw. &quot;obrońcach wolnych mediów&quot; nie odejdę zbytnio od kanonu, który prezentowany jest od kilku lat na stronach czarnobiaua.com. Mam również nadzieję, graniczącą z pewnością, że i tym razem nie obejdzie się bez kontrowersji, w szczególności, że w moim przekonaniu marsze te, mają na celu nic innego jak zwykłe wyłudzenie koncesji na nadawanie telewizji Trwam za pomocą cyfrowych multipleksów.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Największym paradoksem w walce o obronę wolności jest samo korzystanie pełnymi garściami z tejże. Jakże bowiem inaczej tłumaczyć niż paradoksem, że krytykowane za rzekome tłumienie pluralizmu władze nie kładą kłód pod nogi tym, którzy chcą skorzystać z prawa manifestowania swoich poglądów? Zwolennikom Radia Maryja i Telewizji Trwam i tak więcej wolno niż pozostałym obywatelom – jestem pewien, że każda inna organizacja po takim pokazie nienawiści i zaprzaństwa miałaby duże problemy z przeprowadzeniem kolejnego wiecu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dziwi mnie tym bardziej opinia byłego prezydenta, Aleksandra Kwaśniewskiego, który raczył stwierdzić w rozmowie z Agatą Nowakowską i Dominiką Wielowieyską, że:&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;&quot;Lepsza TV Trwam na multipleksie cyfrowym niż TV Trwam na ulicy.&quot;&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Czy w takim razie polityka - nie bójmy się użyć tego słowa - Tadeusza Rydzyka, polegająca na wyprowadzaniu ludzi na ulice będzie automatycznie legitymizować żądania? Piramidalna bzdura, oznaczałoby to, że wystarczy zebrać określoną liczbę osób, znaleźć poparcie polityczne i – gotowe. Zdumiewa mnie, w szczególności, postawa byłego prezydenta, strażnika konstytucji, który – tak może się wydawać – puszcza oko w sprawie naginania prawa. Co ciekawe, podobno do uzyskania koncesji, toruńskiej fundacji zabrakło tylko możliwości wglądu w dokumenty finansowe przez KRRiT, czy jeśli wszystko jest w nich w porządku, a sytuacja jasna i przejrzysta, to dlaczego ich zwykle nie ujawniono.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Osobiście jestem również bardzo ciekawy, czy wszyscy (a chociaż większość) uczestnicy marszów, które wyległy na ulice wiedzą tak naprawdę z czym wiąże się decyzja KRRiT. Powszechną opinią, wśród osób z którymi miałem przyjemność rozmawiać, jest to, że &quot;Tusk chce zniszczyć Radio Maryja i Telewizję Trwam&quot;, lub ewentualnie, iż &quot;Władza chce zamknąć usta niewygodnym piewcom poprzez nieprzyznanie kontynuacji możliwości nadawania&quot;. Ile to ma wspólnego z rzeczywistością raczej wszyscy wiemy, jeśli natomiast czarnobiaua rzeczywistość jest czytana przez osoby, które podzielają sens powyższych sloganów, to uprzejmie informuję, że decyzja KRRiT o nieprzyznaniu fundacji Lux Veritatis miejsca na multipleksie (przepraszam za uproszczenie) NIE ZMIENIA NIC w dotychczasowym działaniu mediów o. Rydzyka. Telewizja jak nadawała za pomocą satelit, tak będzie nadawać. Jak była dostępna u każdego dostawcy sygnału kablowego, tak będzie dalej dostępna. Z Radiem Maryja sytuacja jest analogiczna. Koniec i kropka.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Na koniec dodam, że jestem zdania, iż zarówno TV Trwam, jak i RM są potrzebne widzom i radiosłuchaczom – byłbym ostatnim, który powiedziałbym, że z uwagi na treść i audytorium należałoby je zamknąć oraz zlikwidować. Szanuję osoby, które utożsamiają się z przekazem o. Rydzyka, ale i wymagam takiego samego podejścia z drugiej strony. Równości i sprawiedliwości.&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Mon, 30 Apr 2012 16:10:28 +0200</pubDate><guid>http://czarnobiaua.com/2012/04/30/paradoks-obroncow-wolnosci/</guid><category>Kościół</category><category>Trwam</category><category>Radio Maryja</category><category>Tadeusz Rydzyk</category></item><item><title>Zapisek z oblężonego miasta</title><link>http://czarnobiaua.com/2012/04/26/zapisek-z-oblezonego-miasta/</link><description>&lt;p&gt;Na dźwięk pytania „Radom – pierwsze skojarzenie” zdecydowana większość mieszkańców Polski odpowie – „zagłębie bezrobocia”, pozostałe możliwe odpowiedzi to „upadły przemysł”, „Air Show”, względnie „radomski czerwiec”. Coraz częściej niestety dowiadujemy się w ogólnopolskich mediach o mało budujących efektach fenomenu, niespotykanego nigdzie indziej w kraju – otóż wspomniane miasto jest od dłuższego czasu największym bastionem Prawa i Sprawiedliwości. Gdzie tam Podkarpaciu (szerzej znanemu w kraju, jako tzw. matecznik prawicy) do Radomia – wyobraźcie sobie Szanowni Czytelnicy blisko ćwierćmilionowe miasto, w którym już drugą kadencję rządy sprawuje PiS, wraz z prezydentem (również druga z kolei kadencja) z tego samego ugrupowania. Nie ma innego tej wielkości miasta w kraju, gdzie od 6 lat Platforma Obywatelska i inne partie wespół zbierają solidne baty we wszystkich wyborach.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Sam wybór takich, a nie innych władz nie jest oczywiście niczym osobliwym – mieszkańcy mają przecież prawo wybrać nawet i dalekiego potomka Incitatusa, aby tenże zasiadał w ławach Rady Miejskiej – nic nawet i blogerom do tego. Problemy zaczynają się w momencie, gdy efekty rządów wybranych przedstawicieli zaczynają przysparzać niezbyt przyjaznych opinii miastu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Sprawom &lt;a href=&quot;http://radom.gazeta.pl/radom/1,35219,9444198,Mimo_awantury_Zywa_Biblioteka_byla_w_Czytelni_Kawy.html&quot;&gt;Żywej Biblioteki&lt;/a&gt;, gdzie radny rządzącej koalicji, a nawet i wiceprezydent wnieśli protest przeciwko jakże szlachetnej inicjatywie, czy też likwidacji szkoły podstawowej obok „zgliszczy” której natychmiast ma wyrosnąć &lt;a href=&quot;http://radom.gazeta.pl/radom/1,48201,11382152,Miasto__budowa_marketu_to_sukces__Dolozymy_do_ulic.html&quot;&gt;kolejny market&lt;/a&gt; przyglądała się cała Polska. Kilka dni temu kolejny temat, „dzięki któremu” Radom znalazł się w czubie wiadomości to postulowany przez jednego z czołowych posłów (a jakże) PiS projekt wzniesienia „monumentalnego” pomnika Lecha Kaczyńskiego. Deklaracja zawiera zdanie, w którym możemy przeczytać, że:&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;Wszyscy, którzy zginęli pod Smoleńskiem, zasługują na hołd, miejsce w pamięci przyszłych pokoleń i symboliczną obecność w przestrzeni publicznej&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Co można zrozumieć i tylko przyklasnąć niezwykle wyważonemu przedstawieniu sytuacji, niestety za chwilkę słyszymy z tych samych ust, że pomnik ma być:&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;monumentalny, by oddać cześć mężowi stanu, godny, z prawdziwego zdarzenia i zamówiony u wybitnego rzeźbiarza.&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Czyli czcimy wszystkich, ale zamiast stworzyć wspólne dobro, przy którym z zadumą będzie mógł zatrzymać się każdy, bez względu na przekonania, wiek czy sposób pojmowania tej tragedii, budujemy kolejne zasieki.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Osobiście nie przypominam sobie (uprzejmie proszę o wyprowadzenie mnie z błędu), aby Pan poseł Marek Suski wniósł jakikolwiek projekt, który wpłynąłby na rozwój borykającego się od kilkunastu lat z problemem ponad dwudziestoprocentowej stopy bezrobocia miasta. Nie znam żadnych inicjatyw członka Komitetu drugiej siły politycznej w Polsce, które miałyby na celu poprawę jakości życia mieszkańców jednego z największych miast w Polsce, a zarazem najbiedniejszego z tychże.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ukonstytuowany Społeczny Komitet Budowy uzyskał zgodę na zbiórkę 300 tysięcy złotych na przygotowanie i wykonanie pomnika. Osoby, które zechcą szlachetnie wesprzeć projekt firmowany przez radomskiego parlamentarzystę mogą wykupić cegiełki w kwocie od 10 do 1000 zł. Oczywiście pomysł na uhonorowanie w ten sposób prezydenta, który tragicznie zginął w katastrofie pod Smoleńskiej zdążył w kilka dni wzbudzić ogromne kontrowersje i nawet doczekał się sporej grupy przeciwników na Facebooku, co nie powinno dziwić. Dziwi natomiast fakt, że po raz kolejny będę musiał przyznać się do luk w pamięci, ponieważ jakbym głęboko nie sięgał pamięcią, to i tak nie mogę skojarzyć, kiedy Pan poseł tak bardzo zaangażował się w akcje, które przyniosłyby coś więcej mieszkańcom niż kolejne podziały i spory. 300 tysięcy złotych to ogromna kwota, która mogłaby zostać przekazana na renowację dotychczasowych pomników i zabytków w Radomiu i okolicach (bardzo mi było wstyd, że niedawne uroczystości 11.11.11 były celebrowane przy mającym lata świetności za sobą pomniku Legionisty na rynku). 300 tysięcy złotych to kilka tysięcy obiadów dla niedożywianych dzieci, to mnóstwo pieniędzy dla potrzebujących rodzin w – niestety – biednym mieście, itd. Przykładów można by mnożyć wiele.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pomnik – nie. Miasto i mieszkańcy – tak. Łączmy mieszkańców, miast ich dzielić inicjatywami, które znajdą najmniej tyle samo przeciwników, co zwolenników.&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Thu, 26 Apr 2012 21:07:52 +0200</pubDate><guid>http://czarnobiaua.com/2012/04/26/zapisek-z-oblezonego-miasta/</guid><category>PiS</category><category>pomnik</category><category>Radom</category></item><item><title>Podbródkowy nokautujący</title><link>http://czarnobiaua.com/2012/04/24/podbrodkowy-nokautujacy/</link><description>&lt;p&gt;Jarosław Kaczyński jest wielki i nie ma w tym stwierdzeniu żadnej ironii z mojej strony. Sposób, w jaki wskazał miejsce w szeregu Zbigniewowi Ziobrze był arcymistrzowskim posunięciem na szachownicy polskiej polityki. Bez dwóch zdań.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Marsz &quot;w obronie wolności słowa&quot; był starannie wyreżyserowanym wydarzeniem, którego efekt mógł i miał być tylko jeden – podbijanie bębenka (a nawet wielkiego, dudniącego kotła) w konflikcie pomiędzy &quot;prawdziwymi polakami&quot;, a resztą społeczeństwa. Konstrukcję i scenariusz napisał silniejszy – czyli Prawo i Sprawiedliwość, politycy Solidarnej Polski byli tylko i wyłącznie petentami, pasażerami na doczepkę. Przeciwko liderowi SP było niemal wszystko i wszyscy. Po pierwsze plan manifestacji – Jarosław Kaczyński występował jako pierwszy i już przez to podyktował swój własny pomysł na rozegranie, po drugie nie popisali się stratedzy SP, którzy powinni, ba, musieli mieć przygotowaną ripostę na pseudożyczliwą ofertę szefa PiS – czyżby Jacek Kurski nie był w formie? Po trzecie – może najważniejsze – Ziobro został trafiony precyzyjnie w swój najsłabszy punkt – brak umiejętności stworzenia w naprędce szybkiej i celnej odpowiedzi, a także porywania tłumu. Wszystko, co działo się potem było już nieważne – lider renegatów nie mógł odmówić publicznie pojednania (tłum by go zniszczył), musiał łamiącym się głosem &quot;wybaczyć&quot;. Oczywiście Jarosława Kaczyńskiego nie interesowała odpowiedź Ziobry, po prostu odjechał. Wyglądało to naprawdę żałośnie, kiedy aspirujący do najwyższego urzędu w państwie polityk stał zdezorientowany i zaskoczony przez kilkunastotysięcznym tłumem - później szef Solidarnej Polski tłumaczył się, że jego wystąpienie przed Belwederem było zagłuszane okrzykami &quot;Jarosław, Jarosław&quot;, co jeszcze bardziej pognębia go, jako przyszłego &quot;wodza prawej strony politycznej&quot;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dowodem na to, że SP jeszcze nie pozbierała się po nokaucie jest wypowiedź Jacka Kurskiego, który stwierdził, że:&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;Trzy czwarte ludzi popierających PiS ma zaufanie do Ziobry. Gołym okiem widać, że chodzi o rozpaczliwą obronę prymatu na prawicy, która jest dzisiaj coraz bardziej zagrożona przez nasz niewinny mały jachcik o nazwie &quot;Solidarna Polska&quot;&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Powyższy cytat utwierdza mnie w przekonaniu o niskiej formie &quot;bulteriera&quot; i utracie &quot;kontaktu z bazą&quot;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Samego marszu komentować nie będę, z uwagi na jego karykaturalność – &quot;marsz w obronie wolności słowa&quot; czerpał garściami z rzekomo &quot;tłamszonej wolności&quot;, głosząc powszechnie, wszem i wobec antyrządowe hasła o zdradzie, zdrajcach, sprzedawczykach i agentach, etc. Gdzie tu sens i logika?&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;font-size: 10px;&quot;&gt;PS. Serdecznie dziękuję Panu radnemu Bohdanowi Karasiowi, za &lt;a href=&quot;http://radom.blox.pl/2012/04/Optymizm-w-PO-podziela-sie-praca-Ciekawy-blog.html&quot;&gt;promocję&lt;/a&gt; mojego skromnego bloga, pełnego rozrzutnie grafomańskiej twórczości. Z mojej strony pragnę gorąco polecić PT Czytelnikom najciekawsze miejsce w radomskiej blogosferze, wypełnione codziennym komentarzem wydarzeń prosto z miasta nad Mleczną, czyli jeden z najpopularniejszych blogów regionalnych – &lt;a href=&quot;http://radom.blox.pl&quot;&gt;Made in Radom&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Tue, 24 Apr 2012 11:04:01 +0200</pubDate><guid>http://czarnobiaua.com/2012/04/24/podbrodkowy-nokautujacy/</guid><category>PiS</category><category>Solidarna Polska</category><category>Zbigniew Ziobro</category><category>Jarosław Kaczyński</category></item><item><title>Kobiety, nie idźcie tą drogą!</title><link>http://czarnobiaua.com/2012/04/20/kobiety-nie-idzcie-ta-droga/</link><description>&lt;p&gt;Temat parytetów poruszałem &lt;a href=&quot;http://czarnobiaua.com/2009/10/01/w-poszukiwaniu-lepszych-reprezentantow/&quot;&gt;już blisko trzy lata temu&lt;/a&gt;. Co prawda moje przekonanie, co do słuszności tego postulatu nie zmieniło się ani trochę, ale zupełnie nowe światło rzuciła na sprawę Katarzyna Piekarska z Sojuszu Lewicy Demokratycznej, która postanowiła wytłumaczyć seksizmem i ogólnie dyskryminacją swoją wyborczą porażkę.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Sprawa równouprawnienia kobiet jest bardzo ważna, konieczne jest wprowadzenie jej do publicznego dyskursu i skuteczne egzekwowanie wcześniejszych ustaleń, ale nie można tego robić w ten sposób. Nigdy, przenigdy. W moim przekonaniu była już szefowa mazowieckich struktur SLD zrobiła swoimi wystąpieniami zdecydowanie więcej szkód niż przyniosła pożytku. Otóż wygląda to tak, że przegrana w demokratycznym głosowaniu kobieta sugeruje, że poniosła porażkę wyłącznie z powodu swojej płci – dziwi mnie, że nie przyniosło to od razu negatywnego wydźwięku, niesionego przez tłumy konserwatystów, którzy przeważnie tylko czekają aby wykrzykiwać zabobonne bzdury typu: &lt;em&gt;&quot;Kobiety tam, gdzie ich miejsce – do garów&quot;&lt;/em&gt;. Szczerze mówiąc, wcale by mnie to nie zdziwiło, ponieważ dostali doskonały przykład, jak to kobieta, kiedy coś nie idzie po jej myśli, jeśli argumenty zawiodą, biega wokół i płacze, że została skrzywdzona, że wszystko co złe, to nie ona.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W wywiadzie z Janiną Paradowską Piekarska stwierdziła, że:&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;&quot;- Partia, która mówi, że powinno być więcej kobiet w sferze publicznej, ale nic sama w tym kierunku nie robi, jest niewiarygodna. I nie może przyciągać wyborców.&quot;&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Zdumiewające jest to, że o problemach (nawet wydumanych) jeden z czołowych polityków opowiada w mediach, na dodatek od razu po niekorzystnych dla siebie rozwiązaniach. Tak się po prostu nie robi, chociażby z przyzwoitości i lojalności. A oskarżanie o składanie nieprzyzwoitych obietnic przez jej konkurenta jest niewyobrażalnym nietaktem:&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;Może więc ta sprawność w biznesie zadecydowała o jego wygranej? A może to, że obiecywał - i był w tym przekonywujący - że w momencie, kiedy zostanie wybrany, to rady nadzorcze będą w zasięgu ręki.&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;W mojej ocenie byłą szefową mazowieckich struktur SLD zweryfikował nie seksizm, tzw. nieetyczne obietnice konkurentów, ale przede wszystkim jej wyniki, jako przewodniczącej. Wystarczy spojrzeć, jakimi rezultatami może się pochwalić, chociażby analizując wyniki ostatnich wyborów. SLD robi bardzo dużo dla sprawy kobiet, chociażby warto przytoczyć sukces ogólnopolskiego sejmiku kobiet, na którym zjawiło się ponad cztery tysiące uczestniczek, nieuzasadnionym jest więc stwierdzenie przegranego polityka o rzekomej niewiarygodności.&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Fri, 20 Apr 2012 13:24:04 +0200</pubDate><guid>http://czarnobiaua.com/2012/04/20/kobiety-nie-idzcie-ta-droga/</guid><category>Lewica</category><category>Parytety</category><category>Katarzyna Piekarska</category><category>Kobiety</category></item><item><title>Szalki zawsze równo</title><link>http://czarnobiaua.com/2012/04/17/szalki-zawsze-rowno/</link><description>&lt;p&gt;Wszyscy wiedzą, jak wygląda kiedyś wyglądały wagi – prawda? Tych, którzy przyzwyczajeni są do obecnych czasów, a historia techniki nie jest ich mocną stroną, uprzejmie informuję, że jeszcze kilkanaście lat temu większość wag wyglądała zupełnie inaczej. W uproszczeniu: działały one na zasadzie równoważenia sił i składały się z dwóch szalek, na pierwszej umieszczano ważony towar, na drugiej – wzorzec, ciężar o znanej masie. Celem ważenia było (oczywiście prócz poznania masy) uzyskanie tego samego poziomu szalek. Podobnie jest dziś, ale nie o przemyśle spożywczym i handlu będę próbował pisać ten felieton, ale o polityce. Bez sensacji, a tak się fajnie zapowiadało, prawda?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Otóż dzisiejsza prasa zaatakowała z rana informacją – pozornie sensacyjną – o bardzo prawdopodobnym poparciu przez klub Platformy Obywatelskiej ustawy wprowadzającej klauzulę sumienia dla farmaceutów, która pozwoli im odmówić sprzedaży produktów ze względów etycznych. To nie jest spóźniony artykuł z pierwszego dnia kwietnia, naprawdę część posłów koalicji rządzącej pracuje nad taką ustawą – oczywiście będą mogli liczyć na poparcie klubów PiS, Solidarnej Polski, a także i wybranych parlamentarzystów Polskiego Stronnictwa Ludowego.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wywiad z z wiceprzewodniczącym Parlamentarnego Zespołu na Rzecz Ochrony Życia i Rodziny, Jackiem Żalkiem – jednym z pracujących nad powyższym projektem – można przeczytać &lt;a href=&quot;http://duchowy.pl/2012/04/16/wywiad-moniki-burczaniuk-z-jackiem-zalkiem-wiceprzewodniczacym-parlamentarnego-zespolu-na-rzecz-ochrony-zycia-i-rodziny/&quot;&gt;na portalu Duchowy.pl&lt;/a&gt;. Mimo najszczerszych chęci i przeczytaniu wywiadu kilka razy, nie udało mi się podążyć za logiką wypowiedzi posła PO. Z jednej strony pracuje nad ustawą, która ograniczy dostęp do leków, ale w wywiadzie mówi, że:&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;Czy jesteśmy zakładnikami postulatów ideologicznych lewicy, czy też szanujemy ludzką wolność? Jeżeli ktoś sprzedaje kiczowate obrazy, moje poczucie estetyczne jest obrażane, ale nie mogę komuś zabronić ich sprzedaży czy kupna. Nie żyjemy w czasach totalitarnych gdzie się coś komuś narzuca.&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;No właśnie, czy szanujemy wolność kobiet, które chcą swobodnie uprawiać seks, czy ograniczamy ją poprzez de facto zmniejszenie punktów, gdzie mogą nabyć środki antykoncepcyjne?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;Nie można w imię ideologicznego zacietrzewienia kogokolwiek dyskryminować, łamać ludzkich sumień.&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Moje sumienie zostanie złamane, kiedy przyjdę do apteki i poproszę o tabletki dla żony, a sprzedawca mi odpowie, że nie może mi sprzedać, ponieważ uważa, że ten sposób antykoncepcji to zło i niedobro, mrokness of darkness i zło wcielone. „Proszę pana! Proszę zapoznać się z metodą kalendarzykową! Wstyd, hańba.”. Po czym znacząco mrugnie do pozostałych klientów stojących obok kolejce, co mniej więcej będzie oznaczało, że jestem najmniej sodomitą. Oczywiście podczas wspomnianej indoktrynacji, z pewnością zapomni spytać, czy np. antykoncepcja nie jest przypadkiem częścią innej terapii, zupełnie nie związanej z radosnym testowaniem sprężyn w nowej kanapie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Skoro pozwoliłem już sobie na nieco bardziej swobodny ton, pozwolę sobie jeszcze na przekazanie kilku pomysłów dla Parlamentarnego Zespołu na Rzecz Ochrony Życia i Rodziny. Otóż p. Jacek Żalek twierdzi, że:&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;Należy pamiętać, że lekarze, pielęgniarki i położne są objęte podobnymi regulacjami. Dlatego nie widzę powodów, dla których farmaceuci mieliby być dyskryminowani.&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Dlatego też ja nie widzę powodów, dla których dyskryminacja obejmuje sprzedawców w sklepach monopolowych (wiadomo do czego prowadzi alkohol), narciarskich (na Eurosporcie, podczas slalomu, można obejrzeć, w jaki sposób można pogruchotać sobie kości na stoku) oraz – a może przede wszystkim – panie sklepowe w cukierniach (lizaki i ciasta zębom nie służą, oj nie).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A dlaczego na początku było o wagach? A dlatego, że Platforma Obywatelska – jak sama nazwa wskazuje – musi dbać o wszystkich obywateli. Z jednej strony bowiem mamy ministra Gowina, z drugiej ministra Arłukowicza. Likwidujemy Fundusz Kościelny, ale o wierzących nie zapominamy – na razie tylko o tych za ladami aptek, ale wyrównamy. Szalki muszą być równo.&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Tue, 17 Apr 2012 21:03:45 +0200</pubDate><guid>http://czarnobiaua.com/2012/04/17/szalki-zawsze-rowno/</guid><category>Kościół</category><category>Platforma</category><category>antykoncepcja</category><category>kabaret</category><category>PO</category></item></channel></rss>
